4C przyszłością systemu edukacji? Relacja z wydarzenia „Inicjatywa edukacyjna: czym powinien być system edukacji wyższej”.


Coraz częściej można usłyszeć pełne niepewności i obaw głosy tych, którzy na uczelni spędzają większość swojego czasu, nie wiedząc, czy finalnie odniosą korzyści, które z tego (magisterskiego) tytułu w teorii płyną. Jak wygląda, a jak powinna wyglądać rzeczywistość polskiego szkolnictwa, w odniesieniu do czołowych światowych uniwersytetów? Kto, właściwie, powinien odpowiedzieć na to pytanie? Czy wszystkie planowane unowocześnienia mają charakter tylko ideowo- koncepcyjny, czy są możliwe też w praktyce? Na te dylematy, spędzające sen z powiek prawodawców i przede wszystkim – studentów, wyszli naprzeciw organizatorzy „Inicjatywy edukacyjnej”.

Od lewej: Marta Janek, koordynatorka Inicjatywy Edukacyjnej, dr Roland Zarzycki, prorektor Collegium Civitas ds. dydaktycznych, Rafał Flis, założyciel i wiceprezes fundacji Zwolnieni z teorii, prof. dr. hab. Ewa Chmielnicka, przewodnicząca Zespołu Bolońskiego Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, prof. CC dr. hab. Stanisław Mocek, rektor Collegium Civitas

3 lutego 2020 r., w murach Collegium Civitas, miało miejsce wydarzenie „Inicjatywa studencka: czym powinien być system edukacji wyższej”.  LSE SU Polish Business Society razem z uczelnią Collegium Civitas, zorganizowały wydarzenie, które dzięki niezwykle wartościowym panelom z udziałem wyjątkowo trafnie dobranego grona, odpowiadało na nurtujące młodych ludzi pytania, jednocześnie zostawiając otwartą furtkę do dyskusji i, przede wszystkim, działania, na rzecz nie tylko start-upów, korporacji, ale głównie samych siebie.


W pierwszym panelu, moderowanym przez dra Rolanda Zarzyckiego, prorektora ds. dydaktycznych Collegium Civitas, brali udział: prof. Stanisław Mocek, rektor Collegium Civitas, prof. Ewa Chmielecka, przewodnicząca Zespołu Bolońskiego Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich oraz Rafał Flis, założyciel i wiceprezes fundacji Zwolnieni z Teorii.


Profesor Stanisław Mocek skupił się na ujęciu stanu obecnego systemu edukacyjnego w perspektywie rynkowej. Przede wszystkim zwrócił uwagę na dwojakie znaczenie tego słowa, które z jednej strony można rozumieć w szerszej perspektywie, zakładającej gospodarkę rynkową, a z drugiej, węższej strony, po prostu samą pracę. Podkreślił, że w tradycyjnym humboldtowskim znaczeniu, inne są oczekiwania ryku, a inne uczelni.

Na widowni zebrali się zarówno studenci, jak i akademicy

Profesor Ewa Chmielecka została zapytana o plusy i minusy polskiego systemu edukacji. Na tle europejskich szkół, polskie uczelnie zdecydowanie przeważają, jeżeli chodzi o masowe aspiracje społeczne, przejawiające się liczba osób chętnych do studiować. W stosunku do lat 90., jest to pięciokrotny wzrost studentów i czterokrotny wzrost ośrodków akademickich. Ogromnym plusem jest także stopień dywersyfikacji uczelni pod względem studentów, ponieważ wzrasta liczba specjalistycznych ośrodków akademickich, wydziałów, a wachlarz kierunków studiów rozszerza się z każdym kolejnym rokiem. Co do minusów, to zdecydowanie panuje teraz zagubienie tradycyjnych wartości akademickich, a uczelnie zaczynają funkcjonować jak przedsiębiorstwa – nie idee są najważniejsze, lecz zysk. Profesor Ewa Chmielewska dosadnie podkreśliła, że uniwersytet odpowiada i wciąż powinien odpowiadać za wiele więcej, niż tylko nowi biznesmeni podbijający światowe rynki. Minusem polskiego systemu edukacji jest także myślenie o reformach w sposób stereotypowy – że ich jedyną rolą jest przewrót i rewolucja, a nie korzystna dla wszystkich ewolucja. Dodatkowo to, czego w polskim systemie brak, to strategia rozwoju oraz określenie kierunku zmian. Aby znaleźć odpowiedzi na te pytania, należy się, przede wszystkim, zastanowić, po co nam w ogóle jest szkolnictwo wyższe?


Na kontrze do zagadnień podejścia systemu edukacji do rynku pracy oraz fundamentalnych wartości, jakie uczelnia wyższa reprezentuje, mieliśmy okazję wysłuchać wypowiedzi Rafała Flisa, który podjął temat ustosunkowywania się uniwersyteckiej teorii do praktyki, czekającej na studentów poza murami ich alma mater. Na podstawie doświadczeń własnych, raportów oraz tendencji przeważających na rynkach zachodnich, stwierdził, że to, czego polskim studentom zdecydowanie brakuje, to umiejętność pracy w grupie. Zasadniczą zmianą, jakiej wymaga polskie szkolnictwo, to nauczenie młodych pracy w zespole oraz podstawowe nauczanie zasady 4C: cooperation (współpraca), communication (komunikacja), critical thinking (logika) oraz creativity (kreatywność).  Jest to znakomita alternatywa dla polskiego 3Z – zakuć, zdać, zapomnieć.


Po poznaniu racji odnośnie stanu szkolnictwa wyższego w Polsce, zarówno od strony rynkowej, fundamentalnej jak i liberalnej, przyszła pora na odpowiedź na pytanie: „to co w tej kwestii można zrobić?”. W tym przypadku konsensusem wydaje się być właśnie zasada 4C, która w praktyczny sposób uczy wykorzystywać teorię. Celem natomiast jest sam student, którego miarą sukcesu będzie samodzielność w radzeniu sobie w sytuacjach wymagających zarówno wiedzy, jak i praktyki.

Od lewej: Marta Janek, koordynatorka Inicjatywy Edukacyjnej, Michał Goszczyński z Biura Jakości Kształcenia Uniwersytetu Warszawskiego, Olivia Drost, Justyna Witkowska, przewodnicząca Samorządu Studentów SGH, Roch Baranowski, partner Bain & Company

Po panelu dotyczącym edukacji na nową dekadę, przyszedł czas na oddanie głosu tym, którzy właśnie teraz mają bezpośrednią styczność z systemem szkolnictwa wyższego. W dyskusji „Uczelnie wyższe, a generacja Z”, moderowanej przez Martę Janek, absolwentkę UW i LSE oraz koordynatorkę Inicjatywy Edukacyjnej, udział wzięli: Roch Baranowski, partner Bain & Company, Justyna Witkowska, przewodnicząca Samorządu Studentów SGH, Olivia Drost, dziennikarka oraz absolwentka zarówno UW, jak i LSE oraz Michał Goszczyński z Biura Jakości Kształcenia Uniwersytetu Warszawskiego. Dzięki możliwości porównania tak różnorodnych uczelni, z których pochodzą paneliści, można było zauważyć, że w obliczu zmian rynkowych, uczelnie ekonomiczne wydają się być lepiej przygotowane na praktyczne potrzeby studenta z pokolenia Z. Jednocześnie, jak zwrócił uwagę Michał Goszczyński, uniwersytety pracują także nad tym, aby sprostać zadaniu otwarcia się na potrzeby i inicjatywy studenckie. Dlatego np. na Uniwersytecie Warszawskim działa Inkubator UW, pomagający w rozpoczęciu biznesowej działalności. Porównane zostały także dwie uczelnie, mieszczące się w TOP najlepszych uniwersytetów w swoich krajach – Uniwersytet Warszawski oraz London School of Economics. Niejednoznacznie zostało stwierdzone, że polski system, chociaż stawiający także na praktyczne przygotowanie do zawodu, nie radzi sobie z tym zadaniem w sposób tak efektywny, jak brytyjski – i niewątpliwie ma to związek ze stosowaniem, już wcześniej wspomnianej, zasady 4C.


Po obydwu panelach nadszedł czas na pytania od publiczności. Poruszone podczas wydarzenia tematy skłoniły uczestników do żywej dyskusji, co tylko dowodzi tego, że młodzi chcą brać udział w kształtowaniu systemu edukacji wyższej.


Debata „Inicjatywa edukacyjna” była znakomitym pretekstem do zastanowienia się nie tylko nad tym, w jakim kierunku zmierza stan polskiej edukacji wyższej, ale przede wszystkim nad tym, czego młodzi ludzie sami oczekują od uniwersytetów.

Wpisy

Na co dzień pracuje w biurze reklamy stacji telewizyjnej, a po godzinach realizuje reporterską pasję. Miłośniczka literatury faktu, muzyki z lat 80 (it’s my life, it’s now or never!) oraz kultury amerykańskiej. W dziennikarstwie najbardziej ceni możliwość odkrywania niezwykłych historii i prezentowanie ich światu.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.