Centrum Kapuścińskiego

Jak nie wiesz, jakiego przymiotnika użyć, to użyj „kontrowersyjny”. Nadaje polor tematowi. Jeśli się zajmujemy mydłem, to mydłem, ale jeśli jest to kontrowersyjne mydło, to ono od razu nabiera w oczach czytelnika blasku. – radził dziennikarce „Gazety Wyborczej” w rozmowie o swojej najnowszej książce pt. „#Upał”. Michał Olszewski jako jeden z niewielu widzi zagrożenie, jakie niesie za sobą chęć zrobienia newsa ze wszystkiego i za wszelką cenę.

 


Urodził się 41 lat temu w Ełku. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisał reportaże dla „Tygodnika Powszechnego” a także teksty dla krakowskiego wydania „Gazety Wyborczej”, którego od kilku lat jest redaktorem naczelnym. Jest laureatem Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki. Otrzymał ją 3 lata temu za książkę „Najlepsze buty na świecie” o życiu w niewielkich polskich miastach i wsiach. – Składają się na nią teksty z obszarów pozornie odległych, ale coś je spaja. Powiedziałbym, że to obraz Polski mniej mobilnej, zazwyczaj położonej daleko od szosy, Polski dramatycznej, targanej konfliktem, z piętnem śmierci. – powiedział Michał Olszewski o nagrodzonej książce. Przyznaje, że jako reporter nieświadomie wybiera tematy, które w jakiś sposób dotyczą jego samego, które pozwalają mu „przejrzeć się” w nich jak w lustrze. – Przede wszystkim jednak szukam miejsc, w których dzieje się coś istotnego.
Jako prozaik zadebiutował w 2003 roku zbiorem opowiadań „Do Amsterdamu” nagrodzonym pierwszą nagrodą w konkursie wydawnictwa Znak „Znak-Proza”. Jest autorem takich książek o polskiej rzeczywistości jak „Chwalcie łąki umajone” (2005), „Low-tech” (2009) czy „Zapiski na biletach” (2010) – ostatnia z nich była nominowana do Nagrody Literackiej Gdynia. Napisał też powieść „#Upał” (2017), która rzuciła nowe światło na współczesne dziennikarstwo newsowe i ludzi, dla których świat wirtualny stał się ważniejszy niż rzeczywisty. Wśród przymiotników opisujących książkę Olszewskiego najczęściej pojawiały się: „nieprzyjemna”, „alarmistyczna”, „smutna” czy „niewygodna”. Swoim uważnym okiem Olszewski dostrzegł coś, co umknęło wielu jego kolegom po fachu – przywary nowoczesnego dziennikarstwa. Otwarcie mówi o nich w wywiadach, ale podkreśla, że nie chce być moralizatorem. – Nie pisałem książki oskarżycielskiej, z ambicją wymierzania ostrza przeciw komukolwiek. Raczej chciałem udokumentować pewien stan umysłu. – zaznaczył w wywiadzie dla Wirtualnej Polski z zeszłego roku.
Są jednak rzeczy, z którymi jako dziennikarz nie potrafi się zgodzić. – Część dziennikarzy buduje swoją popularność na źle pojętej wyrazistości, obrażaniu ludzi, mieszaniu swoich przeciwników z błotem, na kłamstwie. To psuje czytelników i społeczeństwo, wyzwala najgorsze emocje. – powiedział w rozmowie dla Nowego Folderu. W takim dziennikarstwie nie chcę uczestniczyć: sposób na wyrazistość, który polega na napierdalaniu statusów bez opamiętania, bez chwili refleksji i jeszcze na budowaniu wrogości, to nie jest mój świat i nigdy nim nie będzie.

 

Katarzyna Sak

 

Przeczytaj nasz wywiad z Michałem Olszewskim!

Please Enter Your Facebook App ID. Required for FB Comments. Click here for FB Comments Settings page

Zobacz też:
Potrząsanie akwarium

Potrząsanie akwarium

"Zawsze wiedział, że interesuje go tylko dokument" - sylwetka Marcela...
Chłopiec z Placu Broni

Chłopiec z Placu Broni

Prezentujemy pierwszy fragment naszej książki "Bratanki. 11 niezwykłych portretów"
Od pomysłu do premiery, czyli jak powstaje film

Od pomysłu do premiery, czyli jak powstaje film

Przebieg produkcji filmowej na przykładzie dokumentu „15 stron świata”

Name required

Website