/

Bliskość na odległość

Pierwszym, który wyjechał, był Mariusz Drzymkowski. Po nim wyjechał Jarek i … potem wszyscy. Jak te mrówki, jeden za drugim podążali – opowiada jeden z bohaterów filmu „In Touch”.

Psychologiczno-społeczny majstersztyk. Tak najkrócej można podsumować dokument „In Touch” Pawła Ziemilskiego z 2018 r. Film opowiada o Starych Juchach – mazurskiej wsi dotkniętej masową emigracją: jedna trzecia mieszkańców jeszcze w latach 80. XX wieku wyjechała na Islandię.

Dokument wzrusza sposobem przedstawienia problemu długotrwałej rozłąki. Mieszkańcy wsi pokazani są jako ludzie wrażliwi, pełni empatii. Ci, którzy wyjechali, zostawili za sobą rodziców, przyjaciół, dziadków, sąsiadów, w większości w podeszłym wieku. Ci, z dnia na dzień rozdzieleni, musieli nauczyć się żyć w zupełnie nowej rzeczywistości, jaką było życie ze sobą na odległość. I tak oto twórcy filmu w sposób niezwykle delikatny, nienachalny, bez agresywnego wchodzenia z butami w cudze życie, pokazują nam przestrzeń komunikacji, która zastępuje fizyczny kontakt oddalonych od siebie o tysiące kilometrów ludzi. Ową przestrzenią są media społecznościowe, umożliwiające użytkownikom wideorozmowy. To z nich bohaterowie dokumentu czerpią namiastkę poczucia bliskości z tymi, za którymi tęsknią. Poczucie samotności, smutek z powodu rozłąki i brak spełnienia w relacjach międzyludzkich – to główne tematy filmu Pawła Ziemilskiego. W pamięci zostaje scena, kiedy kobieta kładzie na stole zdjęcie rodzinne i zaczyna opowiadać, kto z widocznych na fotografii wyjechał, a kto został. Pierwsza grupa stanowi zdecydowaną większość, co pokazuje tylko skalę opustoszenia wsi i sprawia, że do oczu napływają łzy, nawet jeśli ze Starymi Juchami nic nas nie łączy.

Reżyser prowadzi narrację poprzez rozmowy bohaterów filmu, na ekranie pojawiają się wyświetlane w przestrzeni Starych Juch obrazy z życia przebywających na Islandii polskich emigrantów. Obserwujemy ich codzienność: widzimy jak jedzą, odpoczywają, pracują, spacerują po sąsiedztwie, funkcjonują w zupełnie nowej rzeczywistości, kompletnie obcej dla tych, z którymi rozmawiają, dla tych, którzy zostali. Dzielenie się chwilami z bliskimi żyjącymi w Polsce, wywołuje z obu stron różne reakcje: wzruszenie, śmiech, płacz, smutek, szczęście, ale łączy je to, że wszystkie są bardzo autentyczne, co jeszcze bardziej chwyta za serce.

Dokument zachwyca nie tylko dlatego, że dotyka tematu niezwykle aktualnego i ważnego dla wielu osób w Polsce – emigracji w szerokim znaczeniu tego słowa, od uchodźstwa po wyjazdy za chlebem. Zwracają uwagę przede wszystkim zdjęcia, których autorami są Filip Drożdż i Ásta Júlía Guðjónsdóttir. Łączenie mazurskiej przestrzeni wiejskiej z krajobrazem islandzkim jest swego rodzaju sztuką, tworzącą z tych dwóch niezaprzeczalnie odmiennych światów – niestandardowo piękną jedność, spajając je w jeden obraz.

Dokument „In Touch” jest nie tylko dziełem skłaniającym do refleksji,
przewartościowania rzeczywistości, dostrzeżenia piękna w fizycznym odczuwaniu bliskości. Jest przede wszystkim filmem, do którego chce się wracać, pomimo braku dynamicznej akcji, szybkich przejść i efektów specjalnych. A może właśnie dlatego?

Joanna Leśnicka

,,In touch”
Reż. Paweł Ziemilski
Produkcja: Polska, Islandia 2019