/

Can’t touch this

Nowy Folder - #BananowaNiedziela


Ogień piekielny, kotły pełne wrzącej smoły i szatańskie bicze w gotowości. Rogaci czekają cierpliwie na kolejnych grzeszników, którzy seks przedmałżeński stawiają ponad wieczne zbawienie. By uchronić swe owieczki przed tym strasznym losem, Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. Świętej Rodziny z Nazaretu w Krakowie postanowiło statutowo zabronić swoim uczniom seksu. A masz, Belzebubie, nie z nami te numery!


Fragment statutu tego liceum jest zbyt piękny, by nie przytoczyć go w całości: „uczniów obowiązuje, w szkole i poza nią, bezwzględny zakaz […] podejmowania aktywności seksualnej, polegającej na: odbyciu stosunku seksualnego, udziału w imprezach o charakterze erotycznym oraz pozowania do filmów i zdjęć pornograficznych, publicznym podejmowaniu zachowań o zabarwieniu seksualnym”.


Pytań jest wiele. Czy jeżeli uczniowie IV klasy tego LO wzięli ślub, to mogą? Jakie cechy musi spełniać zgromadzenie, by stało się „imprezą o charakterze erotycznym”? Jakim cudem nie wspomniano o masturbacji?! I w końcu, co się działo w tym liceum, że musiano w statucie wpisać zakaz wejścia do branży porno? I w sumie dlaczego zabroniono brania udziału w sesjach erotycznych, jeżeli można za takie zdjęcia dostać na Instagramie serduszko od samego papieża?


„Stowarzyszenie Umarłych Statutów” – organizacja działająca na rzecz praw uczniów, która nagłośniła sprawę – wysłała do Małopolskiej Kurator Oświaty wniosek o wszczęcie z urzędu kontroli legalności statutu. Na próżno się trudzicie, moi drodzy. Jakbyście zapomnieli, kto sprawuje urząd, do którego skierowaliście pismo. Barbara Nowak stanie ramię w ramię z władzami szkoły, w obronie ciał i dusz uczniów i uczennic. Za moment się okaże, że wszystkie placówki oświatowe w województwie Małopolskim będą miały obowiązek słowo w słowo przekopiować do siebie ten punkt statutu. A biorąc pod uwagę, że zakaz obowiązuje „w szkole i poza nią”, pani kurator będzie musiała zrobić nabór do oświatowej milicji seksualnej. Czarne szwadrony przemierzające krakowskie ulice, wirtualne oddziały przeczesujące konwersacje uczniów, w poszukiwaniu choćby tej jednej emotikony bakłażana, jednego „moich rodziców dziś nie ma, więc…”, tej jednej nudeski w prywatnej wiadomości. Proponuję nazwę Prewencyjne Eskadry Normujące Izolację Seksualną. A jako że idą święta, dla pewności każdy uczeń i uczennica, zamiast pustego talerza przy stole, powinni zostawić w łóżku trochę miejsca dla swojego agenta PENIS-a.


Od zawsze byłem pod wrażeniem, jak bardzo, pomimo celibatu, polscy księża kochają pakować się ludziom do łóżek. Czy to wynik wyżywania się za własne niespełnienie w tej kwestii, czy rodzaj fetyszu, to już pytanie do psychologów. Podobnie jak pytaniem do konstytucjonalistów jest legalność tego statutu. Z tym że raczej retorycznym, bo rzeczone liceum jest szkołą publiczną, więc nic mu do tego, co jego uczennice i uczniowie robią po ostatnim dzwonku, a warto dodać, że w tym samym punkcie jest mowa o zakazie spożywania alkoholu. Zamazała się chyba dyrekcji różnica pomiędzy liceum i podstawówką. Ale ktoś musiał ponieść ten wizerunkowy krzyż, by zbawić na wieki swych absolwentów i absolwentki.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.