Jedna diagnoza na wszystko

[spider_facebook id=”2″]

 

„Nie jest to książka o Czarnobylu, ale o świecie Czarnobyla. Piszę i kolekcjonuję codzienność – uczuć, myśli, słów. Staram się wychwycić życie codzienne duszy” – wyjaśnia Swietłana Aleksijewicz we wstępie „Czarnobylskiej modlitwy. Kroniki przyszłości”.

 

czarnobyl

 

W swoich reportażach opisuje nie tylko czarnobylską katastrofę, ale również to, co działo się po niej – wskazuje na to druga część tytułu. Wydarzenia z 26 kwietnia 1986 roku stały się początkiem tragedii. Białoruska pisarka i dziennikarka przedstawia poruszające historie ludzi, którzy z powodu awarii reaktora w ciągu kilku lat, a czasem nawet dni stracili wszystko: majątek, rodzinę, a przede wszystkim wolność, godność i zaufanie do radzieckiego systemu. Zabrano im dobytek, a przecież według rosyjskich władz był to tylko zwykły pożar elektrowni… Nie chciano wywoływać paniki. A ludzie nie rozumieli, dlaczego bez ich zgody wojskowi wkraczali na teren gospodarstwa z nakazem eksmisji.

 

Autorka reportaży stawia sobie za cel opisanie historii pomijanej i zapominanej, dlatego rozmawia z żołnierzem i cywilem, z „bohaterem” reaktora i sceptykiem, z wykształconym profesorem i prostym człowiekiem. Każdy z nich ma inne wspomnienia tamtych chwil, ale wszyscy zgadzają się, że „Czarnobyl to katastrofa radzieckiej mentalności”. Aleksijewicz tworzy obraz tej tragedii za pomocą prostych słów i emocji, rezygnuje z naukowej terminologii. Pokazuje codzienne życie na skażonym terenie – chociaż dla okolicznych mieszkańców prawdziwe życie skończyło się wraz z katastrofą. Po niej została im tylko tęsknotę za tym, co zabrał Czarnobyl.

 

Najbardziej wzruszające są historie o utracie najbliższych – jak opowieść młodego małżeństwa, które spodziewało się pierwszego dziecka. W noc tragedii mężczyzna pracował przy gaszeniu pożaru. Po kilku dniach znalazł się w szpitalu w Moskwie na oddziale „dla czarnobylskich”. Nikt nie umiał zdiagnozować choroby. Nikt nie mówił głośno o promieniowaniu. Żonie w zaawansowanej ciąży zakazano zbliżać się do męża, ale ona i tak się nim opiekowała. Ich córka urodziła się martwa – „wchłonęła” całe promieniowanie.

 

Reportaże Aleksijewicz to świadectwo dwudziestoletniej pracy z ludźmi. Pracy z ich opowieściami, emocjami, poglądami. Podczas lektury odnosi się wrażenie, że nawet język bohaterów prawie nie został  zmieniony. Liczne didaskalia oraz pauzy, wyraźnie wyeksponowane przez autorkę, budują autentyzm i uwypuklają tragedię. Ta książka pokazuje, że oprócz płynu Lugola i „czarnobylskich mutantów”, świecących w ciemności, czarnobylska katastrofa wiąże się również ze strachem, bezsilnością oraz utratą zaufania do ludzi i systemu.

 

Aleksandra Skrzynecka

 

„Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości”
Autor: Swietłana Aleksijewicz
Tłumacz: Jerzy Czech
Wydawnictwo: Czarne