Centrum Kapuścińskiego

W jego życiu wszystko zmieniło się w 2007 roku. To wtedy na biurku Sachy Batthyany’ego znalazł się artykuł dotyczący masakry 1945 roku w austriackiej miejscowości Rechnitz dokonanej na 180 Żydach. Wydarzyło się to podczas przyjęcia zorganizowanego przez jego ciotkę, Margit Batthyany-Thyssen.

 

 

Fot. Maurice Haas

 

Ród Batthyany był jednym z najstarszych arystokratycznych rodów Europy, pochodzącym z Węgier. II wojna światowa spowodowała jednak upadek ich znaczenia i rozproszenie się członków rodziny po świecie. Sacha Batthyany (1973) urodził się już w Szwajcarii, gdzie przeprowadzili się wcześniej jego rodzice. I choć oni wrócili po latach na Węgry, „pozostawiając [go] w przekonaniu, że żyje w niewłaściwym kraju”, on zdecydował się pozostać w kraju, który w żaden sposób nie ma odniesienia w przeszłości. On sam nie interesował się więc ani wydarzeniami wojny, ani historią swojej rodziny. Dopiero wspomniany już artykuł sprowokował reportera szwajcarskiego „Tages-Anzeiger” i niemieckiego „Süddeutsche Zeitung” do rozpoczęcia prawdopodobniej najdłuższego śledztwa dziennikarskiego, ale i największej przygody w swoim dotychczasowym życiu.

 

Przez cały ten czas próbował znaleźć odpowiedź na pytanie, które wykorzystane zostało w polskim tytule jego ostatniej książki – „A co ja mam z tym wspólnego?”. Poszukiwanie odpowiedzi zajęło mu ponad 7 lat.  Była to dla niego próbą determinacji i cierpliwości – jednym słowem, próba charakteru. Aby dowiedzieć się, jaki był udział jego rodziny w masakrze w Rechnitz, co podczas wojny przeżyła jego babka i w końcu, jaki wpływ na jego życie miały te wydarzenia, odbył podróż na Syberię, do Ameryki Południowej, na Węgry i do Autrii. Musiał zmierzyć się z niechęcią, czasem nawet wrogością swojej rodziny, która nie chciała, aby zajmował się tym tematem. Odbył również psychoterapię, która miała mu pomóc przepracować te doświadczenia, a którą dość szczegółowo opisał we wspomnianej już autobiograficznej książce „A co ja mam z tym wspólnego? Zbrodnia popełniona w marcu 1945 roku. Historia mojej rodziny”.

 

Co dała mu ta niezwykła podróż śladami jego przodków? Pozwoliło mu zrozumieć skąd pochodzi i kim jest. Jak powiedział w wywiadzie dla izraelskiej gazety Haaretz: „Przeszłość zawsze jest z tobą. Ty nią jesteś. Niektórzy nie chcą być tego świadomi, ale jeśli poczujesz ciężar przeszłości, zobaczysz, w jaki sposób łączy się ona z teraźniejszością i twoją historią”.

 

 

Magda Gontarek

Please Enter Your Facebook App ID. Required for FB Comments. Click here for FB Comments Settings page

Zobacz też:
Hanna Polak: Razem z bohaterami walczy o lepsze czasy

Hanna Polak: Razem z bohaterami walczy o lepsze czasy

Z reżyserką, producentką i autorką zdjęć Hanną Polak rozmawia Bartosz...
Paweł Cywiński: Biedak ubrany w ideały

Paweł Cywiński: Biedak ubrany w ideały

„Duży Format zmonopolizował reportaż” – rozmowa z Pawłem Cywińskim
Chemik schodzi na złą drogę

Chemik schodzi na złą drogę

O Kacprze Choromańskim, który zawodowo analizuje krwawe ślady, pisze Anna...

1 comment

  1. Katemeika says:

    Mar 28, 2017

    Odpowiedz

    Najbardziej przerażające jest to że nikt nigdy nie poniósł kary. Była śmierć, było mataczenie, było łamanie życia wielu osobom w celu wplątania ich w to morderstwo. Szczęśliwie ocalały akta sprawy. I co? I nic. III RP sobie z tą zbrodnią nie poradziła. Nie była w stanie czy nie chciała? Na to pytanie książka nie daje odpowiedzi.
    Ojciec Grzegorza – Leopold Przemyk wnosi skargę do Europejskiego Trybunału Spraw Człowieka a Trybunał orzeka, że Polska jest winna i zasądza odszkodowanie dla ojca. Może to jest odpowiedź?

Name required

Website