Człowiek uwikłany w przestrzeń

[spider_facebook id=”2″]

Gdy urodzony w Helsinkach syn Norwega i Rosjanki w wyniku powojennej repatriacji trafia do Polski, to musi się to skończyć albo spektakularną karierą, albo wielką klapą. Ewentualnie jednym i drugim.

 

Pisać o muzyce to jak tańczyć o architekturze – pisaniem o architekturze Filip Springer zagrał na nosie sentencji Franka Zappy. Zagrał ponownie (według chronologii wydawania „Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach” to jego trzecia książka). I znowu mu ten koncert wyszedł.

 

W swoim reportażu autor na tle PRL-owskiej przestrzeni portretuje tytułową parę – małżeństwo architektów. Oni, zwłaszcza on, chcą tę przestrzeń okiełznać, zorganizować, wykorzy-stać, ale nie zniewolić. Architektura i sztuka nie tworzą sztywnych ram, mają być zgodne z naturą, dawać twórcom i odbiorcom swobodę działania i interpretacji. I w tym tkwi problem. Teoria Formy Otwartej i idea Linearnego Układu Ciągłego, które opracowuje Hansen, jakoś niewielu osobom się podobają. Dotyczy to tak architektów, jak i zwykłych ludzi. Nie rozumieją albo zrozumieć nie chcą. Głównie dlatego projekty Hansenów doczekały się jedynie pięciu trwałych realizacji.

 

Jak refren wraca w książce Springera jedna z nich – Przyczółek Grochowski (miejsce, gdzie się nawet nie da umrzeć z godnością, bo nie ma jak z mieszkania trumny wynieść). Opisywanie tego warszawskiego osiedla jest dla autora powrotem zarówno w sensie dosłownym (sam decyduje się tam zamieszkać), jak i metaforycznym (jako symbol ambiwalencji Hansenowej architektury buduje dramaturgię opowieści). W swoich reporterskich poszukiwaniach sięga jednak Springer dużo głębiej. Tworząc portret bohaterów, podąża śladami ich projektów w Warszawie, Lublinie, Poznaniu, Oświęcimiu, odwiedza domek w Szuminie, wyjeżdża do Pary-ża, Finlandii, Norwegii. Bardzo chce poznać i zrozumieć nie tylko pomysł Oskara i Zofii na architekturę, ale przede wszystkim – Oskara i Zofię. Chyba nawet (trudno jednoznacznie stwierdzić, czy to świadomy zabieg) chce stanąć w ich obronie.

 

Springer, Zaczyn, ok-adka

 

Jest zatem Springer trochę historykiem, trochę geografem, trochę psychologiem, trochę socjologiem. Odbywa dziesiątki rozmów z przyjaciółmi, znajomymi, współpracownikami i uczniami Hansenów. Wypytuje architektów, krytyków sztuki, mieszkańców Przyczółka Grochowskiego i Rakowca, osiedla Słowackiego w Lublinie i Naramowic w Poznaniu. Całymi garściami czerpie ze źródeł: projektów, zdjęć, książek, dokumentów, wywiadów. Tę pracę widać i czuć w każdym zdaniu. Autor buduje swoją opowieść z wielką przenikliwością i subtelnością. Jest oszczędny, ale konkretny i precyzyjny. Nie ocenia ani nie oskarża. Słucha, czyta i pisze. To koronkowa robota, chociaż – jak sam zaznacza w posłowiu – biografia Hansenów nie jest pełna.

 

Tytuł sygnalizuje, że będzie to historia o Zofii i Oskarze. Faktycznie postacią centralną książki jest jednak Oskar – utopista i pragmatyk, profesor akademicki: dla jednych studentów mistrz, dla innych postrach; raz od rzeczywistości oderwany, to znów głęboko w niej zanurzony wizjoner, szaleniec i marzyciel. Człowiek, który uczy się w pracowniach Fernanda Legera i Pierre’a Jeannereta, je kolację w domu u Le Corbusiera, podstępem bierze lekcję malarstwa u Pabla Picassa, a zarzuty pod adresem swoich koncepcji odpiera, tłumacząc, że to tylko zaczyn.

 

Ale jak to w życiu zwykle bywa, nad tym mężczyzną o życiorysie jakby skrojonym na hollywoodzką produkcję czuwa ona – Zofia: żona, współpracowniczka i bratnia dusza, z którą żaden wstyd przegrać w domowym konkursie na podrabianie Rembrandta.

 

Z Oskarem Springer porozmawiać nie miał okazji – architekt zmarł w 2005 roku. Znów na posterunku była jednak Zofia, wspierana przez syna Igora. Tak powstała opowieść o architek-turze i ludziach chcących dzięki niej zmieniać codzienność na lepszą, piękniejszą, bardziej przyjazną; opowieść o pasji, niezrozumieniu, marzeniach; studium polskości. Tak powstała wreszcie rozprawa o człowieku uwikłanym w przestrzeń. I nawet jeśli w polskiej architekturze z Hansenów nie zostało prawie nic, to w literaturze za sprawą tej książki może zostać całkiem sporo.

 

Agnieszka Kapela

 

Filip Springer
„Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach”
Wydawnictwo Karakter Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie

Twój adres email nie zostanie opublikowany.