Centrum Kapuścińskiego

To japońskie słowo oznacza śmierć spowodowaną nadmierną ilością pracy. Tylko w ubiegłym roku zmarło z tego powodu 191 Japończyków. I właśnie to zjawisko stało się tematem filmu Michaela Sztanke.

 

Fotos z filmu. Źródło: Arte

 

„Japonia: śmierć z przepracowania” to dwudziestokilkuminutowy reportaż telewizyjny, zrealizowany dla telewizji Arte, w którym reżyser stara się odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań: czym jest karoshi? Dlaczego w Japonii liczba śmierci z przepracowania jest tak niewyobrażalnie duża? Czym jest to spowodowane? I w końcu, jak próbuje się temu zapobiec?

 

Film pokazuje problem z różnych stron. Po pierwsze – z perspektywy osobistej. Poznajemy Japończyków, którzy w wyniku Karoshi stracili bliskich, a także tych, którzy sami ledwo tego uniknęli. Dowiadujemy się, co nimi kierowało i jak wyglądała ich praca, która doprowadziła ich do utraty zdrowia lub życia. Przede wszystkim jednak, razem z reżyserem, staramy się zrozumieć, jak to możliwe, aby mieć ponad 200 nadgodzin w miesiącu. Po drugie, poruszony jest społeczny wymiar problemu. Okazuje się bowiem, że przepracowywanie się to zjawisko kulturowe, mocno zakorzenione w mentalności mieszkańców. I w końcu poznajemy Karoshi od strony prawnej – dowiadujemy się, jak prawo reguluje kwestie godzin pracy. Obserwujemy walkę Japończyków o jego zmianę i wprowadzenie skutecznych zmian, chroniących zdrowie i życie pracowników. Michael Sztanke wspomina również o nowej kontrowersyjnej ustawie o prawie pracy rządu premiera Shinzo Abe, która tylko pozornie ma za zadanie poprawić sytuację, a która weszła w życie w kwietniu tego roku.

 

Oprócz tragicznego, ale bardzo interesującego problemu społecznego, film „Japonia: śmierć z przepracowania” w świetny sposób pokazuje różnice kulturowe między Japończykami a Polakami i Europejczykami w ogóle. Co chwilę jesteśmy zaskoczeni tak różnymi od nas postawami i celami. W czasach, kiedy Japończycy chcą zmniejszenia liczby godzin pracy, my buntujemy się przeciw zakazowi handlu w niedziele; kiedy Japończycy starają się przywrócić rolę kobiety przede wszystkim jako matki, my chcemy jak najszybciej skończyć urlop macierzyński i wrócić do pracy.

 

To jednak tylko niektóre refleksje, które mogą pojawić się podczas oglądania filmu. Choć jest to niewypowiedziane,  zostawia on widza z pytaniem, do czego może doprowadzić kult pracy. Czy nasza kultura również zmierza w kierunku takich problemów, z jakimi teraz mierzą się Japończycy? Przecież i u nas, w Polsce, znamy przypadki śmierci z przepracowania. W 2017 roku warszawski chirurg zmarł na oddziale po 24 godzinach dyżuru (tego samego dnia miał zacząć następny); maszynista odmówił dalszego prowadzenia pociągu, bo skończył mu się dozwolony 12-godzinny dyżur, a nie miał zastępstwa. Czy w takim razie i nam grozi Karoshi?

 

 

Magda Gontarek

 

„Japonia. Śmierć z przepracowania”
Reżyseria: Michael Sztanke
Kraj: Francja
Rok: 2018
Czas trwania: 24min

Film Michaela Sztankego można obejrzeć pod linkiem: https://www.arte.tv/pl/videos/080453-000-A/japonia-smierc-z-przepracowana/.

Please Enter Your Facebook App ID. Required for FB Comments. Click here for FB Comments Settings page

Zobacz też:
Hanna Polak: Razem z bohaterami walczy o lepsze czasy

Hanna Polak: Razem z bohaterami walczy o lepsze czasy

Z reżyserką, producentką i autorką zdjęć Hanną Polak rozmawia Bartosz...
Od pomysłu do premiery, czyli jak powstaje film

Od pomysłu do premiery, czyli jak powstaje film

Przebieg produkcji filmowej na przykładzie dokumentu „15 stron świata”
Chemik schodzi na złą drogę

Chemik schodzi na złą drogę

O Kacprze Choromańskim, który zawodowo analizuje krwawe ślady, pisze Anna...

1 comment

  1. Katemeika says:

    Mar 28, 2017

    Odpowiedz

    Najbardziej przerażające jest to że nikt nigdy nie poniósł kary. Była śmierć, było mataczenie, było łamanie życia wielu osobom w celu wplątania ich w to morderstwo. Szczęśliwie ocalały akta sprawy. I co? I nic. III RP sobie z tą zbrodnią nie poradziła. Nie była w stanie czy nie chciała? Na to pytanie książka nie daje odpowiedzi.
    Ojciec Grzegorza – Leopold Przemyk wnosi skargę do Europejskiego Trybunału Spraw Człowieka a Trybunał orzeka, że Polska jest winna i zasądza odszkodowanie dla ojca. Może to jest odpowiedź?

Name required

Website