Oczami Goebbelsa

 

Rodzice wierzyli, że zostanie księdzem. Stał się symbolem kłamstwa i cynizmu. Niski, chudy, ze zdeformowaną stopą, wykrzykujący: „Czy chcecie wojny totalnej?!” – tak większość ludzi wyobraża sobie Josepha Goebbelsa, Ministra Oświecenia Narodowego i Propagandy III Rzeszy. 

 

das_goebbels_experiment 

„Das Goebbels – Experiment” (tłumaczenie autora: „Eksperyment Goebbelsa”) to dokument przedstawiający życie dr. Josepha Goebbelsa. Film niezwykły, ponieważ opowiadającym jest sam bohater – autorzy wykorzystali do stworzenia narracji fragmenty jego „Dzienników” oraz przemówień. Zmontowany głównie z materiałów filmowych powstałych w trakcie życia doktora, sprawia, że widz cofa się w czasie i ma wrażenie, że wnika w głąb umysłu mistrza propagandy. Widzi historyczne wydarzenia oczami Goebbelsa.

 

Do obejrzenia tego dokumentu skłoniły mnie bardzo dobre opinie i oceny na rozmaitych forach. „Eksperyment Goebbelsa” okazał się, co stwierdzam z przykrością, nieudanym eksperymentem twórców. Pomysł ciekawy, z dużym potencjałem. Wykonanie jednak tylko momentami bardzo dobre – wtedy gdy zestawiano przemówienia, marsze, fragmenty filmów z opinią Goebbelsa o nich. Głównym założeniem dokumentu było pokazanie życia ministra propagandy. Niestety, jeśli ktoś nie zna jego biografii, może chwilami nie zrozumieć filmu lub wyrobić sobie błędne wyobrażenie na dany temat. Dla przykładu – widz dostaje informację, że Goebbels wdał się w romans z Lidą Baarovą i to spowodowało kryzys w jego małżeństwie, a następne ujęcia to już festiwal wagnerowski w Bayreuth w 1938 r. Tymczasem ten kryzys w małżeństwie stanowił przecież bardzo istotny fragment w życiu Goebbelsa, gotowy był rozwieść się z żoną, zrezygnować ze stanowiska i wyjechać z Niemiec. Dopiero interwencja Hitlera, który rozkazał Goebbelsowi rozstać się z Baarovą, a jej samej wrócić do Czech, rozwiązała sytuację – wszystko to jest dokładnie opisane w „Dziennikach” i warto byłoby poświęcić tym wydarzeniom więcej miejsca. Kolejnym minusem jest spora fragmentaryzacja wydarzeń. To oczywiste, że w półtoragodzinnym filmie nie da się umieścić wszystkich faktów z życia doktora, zwłaszcza, że „Dzienniki” to ponad 36 tysięcy stron zapisków – jednak w dokumencie pominięto takie wydarzenia jak anszlus Austrii, zajęcie Czechosłowacji, porażka pod Stalingradem czy Katyń, którym minister poświęcił bardzo dużo uwagi w swoich pamiętnikach. Poznajemy zdanie Goebbelsa na różne tematy – sztuki, filmu, ale brak jego opinii o Kościele czy Żydach, a te rozmyślania stanowią potężne fragmenty jego zapisków. Ponadto o wielu rzeczach minister nie pisał, więc widz ostatecznie dostaje niepełny obraz jego życia.

 

 

Niezaznajomiony z biografią Josepha Goebbelsa widz dostaje niejasny i bardzo fragmentaryczny obraz życia ministra. Tylko po części poznaje jego styl wypowiedzi, sarkazm, humor i poglądy.  Dlatego jeśli ktoś naprawdę chciałby lepiej zrozumieć i poznać myśli mistrza propagandy, powinien sięgnąć po jego „Dzienniki”, a „Das Goebbels – Experiment” obejrzeć wtedy, gdy już nic ciekawszego nie będzie miał do roboty.

 

 

„Das Goebbels – Experiment”
Reżyseria: Lutz Hachmeister
Produkcja: Niemcy / Wielka Brytania 2005

 

Czytaj także recenzje innych pozycji dotyczących III Rzeszy:

książki „Furie Hitlera. Niemki na froncie wschodnim”,

serialu dokumentalnego „Polowania na nazistów”.

Wpisy

Zainteresowana wszystkim co związane z propagandą, Formułą 1 i Witkacym. W wolnych chwilach lubi czytać książki, oglądać stare filmy i chodzić do muzeów. Ceni osoby, które mają dystans do siebie. Momentami porywcza i emocjonalna, ale w gruncie rzeczy przyjazna i sympatyczna. Laureatka nagrody Nadzieja Mediów 2017.