Diabeł boi się czekolady

 

„Gdy tańczę, czuję się szczęśliwa”. Kto może tak powiedzieć? W reportażu Pawła Piotra Reszki słowa te słowa wypowiada 60-letnia cheerlederka należąca do zespołu „Czaderki”. I zdaje się, że  autor zdecydował się wybrać w podróż po Lubelszczyźnie i spotkać się z mieszkającymi tam ludźmi tam właśnie po to: w poszukiwaniu szczęścia. Lub, czasem, jego braku.

 

diabel-i-tabliczka-czekolady-b-iext28510965

 

Już od pierwszego reportażu zbioru „Diabeł i tabliczka czekolady” wiadomo, że będzie interesująco. To opowieść o kobiecie, która poślubiła Chrystusa – dziewicy konsekrowanej. Kolejny reportaż, krótszy, wywołuje uśmiech, rozbawienie, a na pewno zdumienie – spotykamy mężczyznę, który odkupił od cyrku lwy, uratował je i trzyma teraz w zagrodzie przy swoim domu w lubelskim Wojciechowie. Potem dowiadujemy się, że będzie też trudno, nawet boleśnie – trzeci z kolei reportaż mówi o ubogiej, odrzuconej z tego powodu przez kolegów szkolnych jedenastoletniej Monice.

 

Reportaże Pawła Piotra Reszki to nie jest prosta i lekka lektura. Mimo że niektóre z nich faktycznie bawią, czasem potrafią dodać otuchy, to jednak często wchodzimy też w nich w świat wrogi i bezwzględny, ale (niestety!) wcale nam nieobcy: pełen wrogich spojrzeń, niesprawiedliwych ocen, trudnych decyzji. Reszka doskonale pokazuje rzeczywistość. Opisuje historie, które dzieją się obok nas, a z których na co dzień nie zdajemy sobie sprawy. Czytając „Diabła i tabliczkę czekolady”, uświadamiamy sobie, że nie wszędzie jest kolorowo i radośnie, że tuż za ścianą może rozgrywać się prawdziwy dramat. Tak było w przypadku Jolanty, która zabiła pięcioro swoich nowonarodzonych dzieci ze strachu przed mężem, który latami się nad nią znęcał.

 

Wielokrotnie w trakcie czytania pojawia się refleksja: „Czy i ja tak łatwo oceniam innych?”, „Czy ja też nie zwracam uwagi na to, co dzieje się obok mnie?”, „Czemu nie potrafię docenić tego, co mam?”. Nieraz trzeba odłożyć książkę na bok i odetchnąć. Bo nie sposób przejść do porządku dziennego nad historią Piotrka, który zabija swojego rówieśnika, bo ten przez lata udawał dziewczynę, w której Piotrek się zakochał lub opowieścią o rodzicach, którzy decydują się oddać organy swojego nastoletniego, tragicznie zmarłego syna na przeszczep. A jednak coś sprawia, że za każdym razem bierzemy książkę z powrotem do ręki.

 

Szczęście, którego poszukuje Reszka, zazwyczaj znajduje się w najprostszych rzeczach i czynnościach, takich jak taniec, czas spędzony z dziećmi, spokój, poczucie bezpieczeństwa. Żeby to czytelnikowi uświadomić, autor decyduje się często na zabieg przewrotny: pokazuje, co czyni człowieka nieszczęśliwym i jakie ma to konsekwencje. Od początku daje też czytelnikowi wskazówki, jak odczytywać opisane historie: w krótszych reportażach zdania bezpośrednio dotyczące szczęścia wyróżnia większą, pogrubioną czcionką. Odbiorca nie czuje jednak, że reportażysta nie docenia jego inteligencji. Wręcz przeciwnie, jest raczej wdzięczny za te tropy – bez nich można by mieć czasem wrażenie, że „Diabeł i tabliczka czekolady” to zbiór wielu nieuporządkowanych, niełączących się ze sobą historii.

 

Tytuł tego zbioru pochodzi od dwóch reportaży, które się w nim pojawiają. Trudno uznać go za przypadkowy. Zawiera on w sobie myśl, którą autor chciał pozostawić w umyśle czytelnika. W życiu każdego człowieka kryje się diabeł – niebezpieczeństwo, pułapki, smutek, ale da się go pokonać zaledwie zwykłą tabliczką czekolady, która osłodzi życie – szczęściem.

 

 

„Diabeł i tabliczka czekolady”
Autor: Paweł Piotr Reszka
Wydawnictwo: Agora

Wpisy

Gdyby nie zajmowała się dziennikarstwem, prawdopodobnie tłumaczyłaby polskie reportaże na język francuski. Ponieważ jednak jeszcze bardziej niż tajemnice języka Alberta Camusa i kultury jego kraju fascynują ją ludzie i ich problemy, stara się opowiadać o nich w swoich tekstach. Ma nadzieję, że kiedyś uda jej się komuś w ten sposób pomóc. Na co dzień pracuje w redakcji jednego z internetowych portali informacyjnych. Oszczędza na podróże - na początek do Ameryki Południowej. Laureatka nagrody Nadzieja Mediów 2017.