/

Dokuzestaw na święta

Za oknem nieco zimniej niż w sercach, czasu nieco więcej niż zwykle, rodzina razem, dwunastu potraw smak, ogień z kominka rozgrzewający blaskiem choinkowe bombki. Boże Narodzenie. Gwiazdka. A może po prostu czas, by przysiąść w biegu i powspominać. Od nas trzy propozycje, które wypełnią Wam ten czas, nakarmią humorem, zaskoczą lub skłonią do refleksji.

Taka historia

Scenka rodzajowa, Sylwester, jeszcze jasno. Na chodniku trójka starszych sąsiadów z balonami na patykach w ręku. Pada pytanie o plany na wieczór – Mieczysław pójdzie do Bristolu, bo go stać. Nie będzie przecież siedział w domu. U siebie zostaną natomiast Ania z Wiesiem, stukną się kieliszkami i będą życzyć sobie, by ten rok był dla nich lepszy niż poprzedni.

Reżyser filmu, Paweł Łoziński, z dużą dozą empatii i cierpliwości sfilmował cztery pory roku z życia swoich sąsiadów z kamienicy na warszawskim Powiślu. Niczym Żaba, pies głównego bohatera Wiesia, pilnym okiem kamery obserwuje ich pogawędki, rytuały, ale i egzystencjalne rozterki. To łagodne podejście sprawia, że pozornie mało subtelne, spracowane i wymięte twarze, z obcych stają się bliższe, a wraz z trwaniem filmu chwytają za serce. Zdzisław, fryzjer z parteru, pomiędzy teatralnymi opowieściami o swoim zawodzie, wspomina ze łzami zmarłą żonę. Wiesio klnie na śmieciarzy, ale za chwilę potrafi szczerze zachwycić się kwitnącą śliwą. Ania, pozornie cicha sąsiadka-opiekunka, wie, co dokładnie mówi się w trudnych momentach. Gdy palą razem z Wiesiem, to on szybko przeciera łzy. Ona trzyma papierosa pewnie.

„Taka historia” to seans nie tylko o ulotnej codzienności, ale i inspirujące pytanie o to, czy czekającego na wędrowca talerza przy wigilijnym stole nie warto byłoby przeznaczyć najpierw dla ludzi z naszego najbliższego otoczenia.

Julia Niemiec

„Taka historia”
Reżyseria: Paweł Łoziński
Kraj: Polska 1999
Długość: 58 min

Filmy naszej młodości

Chyba każdy z nas pamięta uradowany głos dzieci w Wigilię: „Kevin się zaczyna”! No i w Sylwestra obowiązkowo na telewizyjnym ekranie tańczył Patrick Swayze! „Filmy naszej młodości” to dokumentalny serial Netflixa, przybliżający fanom kultowych produkcji ich powstawanie. Amerykański tytuł „The Movies That Made Us” o wiele lepiej tłumaczy, jak wielki wpływ te filmy na nas wywarły.

Ten serial to nie tylko gadające głowy znanych aktorów i reżyserów, ale i korespondujące z nimi filmowe sceny. Wszystko w lekkiej, komediowej konwencji. W czterech 45-minutowych odcinkach poznajemy kulisy „Dirty Dancing”, „Kevina samego w domu”, „Pogromców duchów” i „Szklanej pułapki”. Szczególnie obejrzenie drugiego odcinka, poświęconego „Kevinowi” (który w Polsce pokazywany jest na każde Boże Narodzenie, co odnotowują światowe media) wydaje się teraz dobrym pomysłem. Niskobudżetowy film na święta z muzyką największego kompozytora muzyki filmowej? Ogromna willa, w której nie można nagrywać, bo jest za mało miejsca? Reżyser-amator, kaskaderzy gotowi poświęcić życie i wyczekiwanie niezapowiedzianego opadu śniegu? To sedno historii „Kevina samego w domu” (a właściwie w szkole).

Anna Snopkowska

„Filmy naszej młodości/ The Movies That Made Us”
Reżyseria: Brian Volk-Weiss
Kraj: USA 2019
Długość odcinka: 45 min (4 odcinki)
Netflix

The Toys That Made Us

Po obejrzeniu „Filmów naszej młodości” warto kontynuować nostalgiczną podróż do czasów dzieciństwa razem z cyklem „The Toys That Made Us”, czyli kolejną propozycją od Netflixa. Trzysezonowy serial dokumentalny opowiada o powstaniu kilkunastu kultowych i znanych na całym świecie zabawek jak Barbie, Lego czy Transformery. Co prawda, żaden z odcinków nie traktuje o Bożym Narodzeniu, ale czy nie zaciekawi was, jakie historie kryją się za zabawkami, które niejeden z nas chciał znaleźć pod choinką?

Każdy z odcinków przedstawia historię innej zabawki, która z niepozornego kawałka plastiku stała się światowym fenomenem. Serial wypełniony jest anegdotami i ciekawostkami, prowadzącymi nieraz do zaskakujących wniosków. A wszystko opowiadane jest przez dorosłych, dla których często ta zabawka będąca obiektem dziecięcego marzenia okazała się impulsem do zmienienia czegoś w życiu. To właśnie pasja i radość, z jaką założyciele firm, projektanci, eksperci od zabawek i biznesmeni, opowiadają o tak prozaicznym przedmiocie jak zabawka, sprawiają, że z zainteresowaniem sięga się po kolejne odcinki.

„The Toys That Made Us” to jednak coś więcej niż serial o zabawkach, bo przez pryzmat ich historii twórcy pokazują jak zmienia się świat popkultury i jak kształtuje się masowe, niekoniecznie dziecięce, gusta.

Natalia Oumedjebeur

„The Toys That Made Us”
Reżyseria: Brian Volk-Weiss, Tom Stern
Kraj: USA, 2017-19
Długość odcinka: 46 min (12 odcinków)
Netflix

Wpisy

Studentka dziennikarstwa na UW i śpiewu w ZPSM im. Chopina w Warszawie, szczęśliwa posiadaczka kota. W wolnych chwilach słucha Sinatry, planuje podróże życia i czyta historie o trupach. Przed snem stara się zawsze zażyć trochę Szczygła.

Wpisy

Studentka III roku dziennikarstwa na UW. W dziennikarstwie najbardziej fascynuje ją wywiad i reportaż, a za mistrzów gatunku uważa Ryszarda Kapuścińskiego i Orianę Fallaci, których ceni za dociekliwość i otwartość na drugiego człowieka. Pasjonatka jazdy konnej, kryminałów i dobrej kuchni.

Wpisy

Jej życiową ambicją jest zostanie panią na ludzkiej poczcie. Chce przyjmować w zawsze otwartym okienku historie i przesyłać je dalej – w formie dziennikarskiej, filmowej i teatralnej. W przerwie od pracy pije kawę i słucha płyt rodziców.
Wicenaczelna magazynu "Nowy Folder" dogląda działu "Folder z Dokumentami", które, ma nadzieję, zechcecie oglądać.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.