Dziennikarstwo na właściwych Torach


Co roku studenci dziennikarstwa z uczelni w całej Polsce przyznają nagrody dziennikarzom, którzy w minionym roku wykazali się szczególną rzetelnością, dociekliwością i profesjonalizmem, i są autorytetami dla przyszłych dziennikarzy. Początki plebiscytu sięgają 2005 roku, kiedy kilku studentów dziennikarstwa z Uniwersytetu Jagiellońskiego wpadła na pomysł, by zorganizować uczelniany konkurs na najlepszego dziennikarza. Dziś MediaTory są jedną z najpopularniejszych nagród dziennikarskich w Polsce, a 7 grudnia w Auditorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego podczas Gali Finałowej statuetki wręczono po raz 13.

           
Pierwszym nagrodzonym w czasie gali został Paweł Pieniążek. Dziennikarz otrzymał tytuł NawigaTORA za „…liczne publikacje o wojnie w Syrii i rzeczowe opisy złożonej sytuacji w kraju po latach ciągłej wojny.”  Po otrzymaniu statuetki każdy z laureatów zostawał jeszcze przez chwilę na scenie, by odpowiedzieć na pytania prowadzących galę. -Na wojnie nie można wierzyć żadnej ze stron. Trzeba rozmawiać z ludnością cywilną, to oni są głównym głosem tej tragedii- powiedział Paweł Pieniążek o pracy korespondenta wojennego.
           


Następnie przyszła pora na wręczenie nagrody w kategorii ObserwaTOR. W tym roku studenci zdecydowali, że to Magda Łucyan z TVN 24 jest autorką najlepiej obserwującą rzeczywistość i poszerzającą horyzonty.  Nagrodzona została za cykl rozmów z byłymi więźniami Auschwitz-Birkenau. Dziennikarka wielokrotnie podkreślała, że jej wywiady mają na celu nie tylko przybliżenie tragicznych losów więźniów obozów koncentracyjnych, ale też skłonienie młodych ludzi do refleksji, by do podobnych tragedii już nigdy więcej nie doszło.  Dlatego, jak wyznała na swoim koncie na Twitterze, to właśnie fakt, że nagrodę przyznało jej 10 tysięcy młodych ludzi jest dla niej szczególnie wyjątkowy.
           


Tytuł TORpedy jest przyznawany dziennikarzom, którzy w swojej pracy udowadniają, że bez problemu można łączyć rzetelność i szybkość przekazu. W tym roku laureatem w tej kategorii został dziennikarz RMF FM, Jakub Kaługa, którego studenci docenili „za rzeczowe i wyważone relacje dotyczące zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.”  Relacjonowanie wydarzeń, którymi w styczniu tego roku żyła cała Polska i tym samym wszystkie redakcje w kraju, wiązało się z ogromną presją czasu. Zdaniem głosujących to właśnie Jakub Kaługa wywiązał się z tego zadania najlepiej. -Myślę, że człowiek się do końca nie zastanawia nad tym w takiej chwili, tylko stara się wykonać swoją pracę najlepiej, jak potrafi. I chyba tyle mogę powiedzieć. (…) W ogóle nie wiem, czy to nie był najtrudniejszy moment w całej mojej pracy.- powiedział reporter po odebraniu nagrody.
           


Medialne przekazy pełne są konfliktów, wypadków i tragicznych wydarzeń.  Nagroda AkumulaTOR docenia dziennikarzy, którzy w świecie przepełnionym nieszczęściami potrafią swymi materiałami wlać w odbiorców nieco optymizmu. Zdaniem głosujących najwięcej radości dała nam w tym roku Magdalena Miśka- Jackowska, która w RMF Classic prowadzi audycję Zagraj to jeszcze raz, poświęconą „muzyce filmowej i wszystkiemu, co z nią związane”.  Z powodu zobowiązań zawodowych laureatka nie mogła pojawić się na gali finałowej, a nagrodę w jej imieniu odebrał Dyrektor Programowy RMF Classic, Paweł Pawlik. Choć dziennikarka dostała nagrodę za przekazywanie na antenie pozytywnych emocji, sama przyznaje, że nie jest niepoprawną optymistką. – To ludzie oddają mi pozytywną energię. Ja jestem tylko przekaźnikiem- powiedziała laureatka.
           


Tytuł ReformaTORA „za śledztwo dowodzące nieprawidłowości w sprawie śmierci Jakuba Schimandy i wskazanie innej przyczyny śmierci nastolatka, niż przyjęta wcześniej przez prokuraturę”,  otrzymał reporter Superwizjera TVN Robert Socha. Jego materiał  „To było niby samobójstwo. Tajemnica śmierci 19-letniego Jakuba” odkrył poważne zaniedbania policji i prokuratury, prowadzących sprawę w 2014 roku. Doprowadził też do wznowienia po 4 latach śledztwa i odwołania ówczesnego szefa prokuratury.
           


Nagrodę w kategorii DetonaTOR otrzymują autorzy „najbardziej spektakularnych przekazów medialnych w danym roku akademickim”. W tym roku chyba nie mogło być inaczej i statuetka powędrowała do braci Sekielskich autorów dokumentu „Tylko nie mów nikomu” o wykorzystywaniu seksualnym dzieci przez polskich duchownych.  Duet reprezentował tylko jeden z barci – Tomasz. Paweł w tym samym czasie przebywał w Nowym Jorku, gdzie odbierał  wyróżnienie w zestawieniu 50 najbardziej wpływowych ludzi magazynu „Bloomberg”. Bracia Sekielscy są pierwszymi Polakami, którzy znaleźli się na tej liście. Dokument „Tylko nie mów nikomu” tylko w pierwszym tygodniu od premiery zebrał na platformie You Tube 19,5 miliona wyświetleń. Na styczeń 2020 roku Sekielscy zapowiedzieli drugi film o pedofilii w kościele, „Zabawa w chowanego”.
           


Kolejną statuetkę przyznano w kategorii ProwokaTOR. To nagroda dla tych, którzy nie boją się poruszać tematów, pozostających w sferze tabu. Laureatką została Marta Szerejko, autorka książki „Seksuolożki. Sekrety polskich gabinetów”, będącej zbiorem czternastu wywiadów z seksuolożkami. Dziennikarkę na scenie zapytano m.in. o to jak pisać o sprawach, które w polskiej przestrzeni publicznej wciąż poruszane są niechętnie. – O seksualności trzeba pisać w formie czytadła. W sposób przystępny, łączyć humor z naukowością. – zdradziła swoje rozwiązanie Marta Szarejko.
           


Twórcy Plebiscytu nagradzają również tych, którzy czasem wychodzą poza kanony tradycyjnego dziennikarstwa. To z myślą o nich powstała kategoria InicjaTOR, w której w ty rok zwyciężył Michał Figurski. Dziennikarz został doceniony za swoją audycję NieZŁY Pacjent, którą prowadzi w Radiu ZET. Studenci nagrodzili go „Za nowatorskie podejście do tematu edukacji zdrowotnej. Za skonfrontowanie doświadczeń znanych osób i gwiazd z opiniami ekspertów oraz promowanie wiedzy o zdrowiu w sposób lekki i z humorem”. Dlaczego  chory na cukrzycę dziennikarz, zdecydował się zapraszać do radia gwiazdy i rozmawiać z nimi o ich problemach ze zdrowiem? – Słyszałem już wielokrotnie, że lansuję się na chorobie, więc ja odpowiadam: tak, oczywiście, że się lansuję na chorobie. Chcę mówić głośno o tym, o czym ja nie słyszałem. – mówił na scenie dziennikarz.
           


Finałową galę Plebiscytu MediaTory zwieńczyło wręczenie statuetki w najważniejszej kategorii jaką jest AuTORytet. Zdobywczynię tego tytułu poznaliśmy już w listopadzie. W tym roku została nią Beata Michniewicz, wieloletnia dziennikarka Programu III Polskiego Radia, która na antenie rozgłośni prowadzi programy publicystyczne z udziałem polityków.  Co musi mieć dziennikarz by przez tyle lat zajmować się polską polityką i nie zwariować? – Trzeba mieć dużą odporność psychiczną, dużo zdrowia, psychicznego oczywiście i dużo dystansu do siebie, do rzeczywistości i polityków – odpowiedziała laureatka. To jednak nie jedyne atuty, za które dziennikarka otrzymała tytuł AouTORytetu. Zdaniem studentów Beata Michniewicz to wzór „profesjonalizmu, rzetelności oraz najwyższych standardów”. Dziennikarka z tak ogromnym doświadczeniem została oczywiście zapytana, o to, jakie wartości są najważniejsze w pracy dziennikarza.  Zostawianie swoich poglądów politycznych za drzwiami studia, życzliwość nawet wobec polityków, którzy na nią nie zasługują, ale bez pobłażania rozmówcy. Ponadto zdolność do wysłuchania racji obu stron i niezajmowanie własnego stanowiska- to właśnie kluczowe umiejętności według AuTORytetu 2019 Plebiscytu MediaTORy.


Tegoroczne rozdanie nagród MediaTory było dla Nowego Folderu szczególnie wyjątkowe, gdyż jednym z nominowanych był członek redakcji Antoni Rokicki. Antek otrzymał nominację w kategorii ObserwaTOR  „Za reportaż „Misja” przygotowany dla Polskiego Radia, który zwraca uwagę na rosnący problem depresji wśród osób młodych. Za przybliżenie dramatycznej historii rodziny Czepirskich dotkniętej żałobą po samobójstwie dziecka.” 


Zostałeś nominowany w kategorii ObserwaTOR. Co dla Ciebie oznacza ten tytuł?


Bardzo się ucieszyłem, że mój reportaż „Misja” był nominowany akurat w tej kategorii, ponieważ w pracy reportera obserwacja ludzi, emocji, społeczeństwa jest najważniejsza.  Mój reportaż opowiada o problemie depresji wśród młodych ludzi, więc trzeba być dobrym obserwatorem, żeby te historie odnaleźć w ludziach.


Pamiętasz jak zareagowałeś na wiadomość o nominacji?


Dowiedziałem się o tym od znajomej z redakcji Nowego Folderu, która rano wysłała mi sms „Gratuluję Obserwatorze” i kiedy zobaczyłem pozostałe nazwiska nominowane w tej kategorii byłem bardzo pozytywnie zaskoczony. Reportaż „Misja” został nagrodzony również w Konkursie Stypendialnym im. Jacka Stwory, więc cieszę się, że dzięki tym nagrodom i nominacjom jego przekaz będzie miał szansę przetrwać i trafi do kolejnych osób. To takie moje małe marzenie, żeby chociaż kilka osób obecnych dziś na tej uroczystości wysłuchało historii opowiedzianej w moim reportażu.


Za kogo trzymałeś kciuki?


Przede wszystkim za kolegów z Polskiego Radia – Adama Bogoryja-Zakrzewskiego ze Studia Reportażu i Dokumentu i Jana Smyka z Radia Białystok. Znam ich obu i wiem jak oni pracują. Pracę Adama mogę zobaczyć w radiu na co dzień i jest to dla mnie wzór do naśladowania.


Czy któraś z decyzji studentów szczególnie Cię zaskoczyła?


Zaskoczyło mnie, że nagrody w swojej kategorii nie zdobył Paweł Kapusta, ponieważ byłem pewien, że jego książka o problemach polskiej służby zdrowia bardzo spodobała się młodym ludziom i byłem przekonany, że to właśnie on wygra.


Dziś jeden z laureatów powiedział, że opublikowanie materiału dziennikarskiego nie powinno się wiązać z automatycznym porzuceniem tematu. Jak będzie w Twoim przypadku?


Wciąż utrzymuję kontakt z większością moich bohaterów, a teraz przygotowuję się do realizacji kolejnego reportażu o depresji wśród młodych ludzi. Mam już nawet bohaterkę i myślę, że za jakiś czas będzie można posłuchać tej historii na antenie radia.

Wpisy

Studentka III roku dziennikarstwa na UW. W dziennikarstwie najbardziej fascynuje ją wywiad i reportaż, a za mistrzów gatunku uważa Ryszarda Kapuścińskiego i Orianę Fallaci, których ceni za dociekliwość i otwartość na drugiego człowieka. Pasjonatka jazdy konnej, kryminałów i dobrej kuchni.