/

Film, który otwiera oczy

Zamknij oczy. Wyobraź sobie ogromną halę, w której znajdują się małe kurczaki. Jest ich bardzo dużo, nie są więc w stanie nawet się ruszać. Karmione są antybiotykami i genetycznie zaprogramowane do tego, aby umrzeć po sześciu tygodniach. Brzmi jak film science-fiction? Nic z tego. To przerażająca rzeczywistość hodowli przemysłowej.

„Zjadanie zwierząt” to pełnometrażowy dokument Christophera Dillona Quinna. Został wyprodukowany z udziałem Natalie Portman, która jest narratorką filmu, oraz Jonathana Safrana Foera, autora książki, na podstawie której powstał ten obraz.

fot. mat. dystrybucja

Film porusza problem hodowli przemysłowych. Możemy zobaczyć wielkie hale przepełnione zwierzętami, które, niemal dosłownie, siedzą jedne na drugich. Karmione są antybiotykami, aby rosły szybciej. Jak możemy się dowiedzieć od jednego z bohaterów, są zaprogramowane do tego, aby osiągnąć dany rozmiar i umrzeć. Zwierzęta traktowane są ze szczególnym okrucieństwem. Ludzie chcą z nich „wyciągnąć” jak największą ilość produktów, jak najniższym kosztem. Krowy, świnie, kury i indyki hodowane w niehumanitarnych warunkach cierpią, a ogromny ból, jakiego doznają widać w ich smutnych oczach.

„Zjadanie zwierząt” nie namawia do wegetarianizmu czy weganizmu, ale do świadomego wyboru miejsca, z którego kupujemy mięso i inne produkty odzwierzęce. Dokument pokazuje jak naprawdę wyglądają hodowle przemysłowe. Z barbarzyńskim obrazem skonfrontowane są historie farmerów, którzy w pewnym momencie postanowili powiedzieć „nie” i przeciwstawić się temu systemowi. To ludzie, którzy hodują zwierzęta z pasją i szczerze je kochają, dlatego w trosce o nie i środowisko, które regularnie jest niszczone przez przemysł, postanawiają uczyć innych tradycyjnych metod hodowli lub szukać roślinnych zamienników białka zwierzęcego.

W tym przypadku film ma ogromną przewagę nad książką, ponieważ czarno na białym pokazuje bestialstwo ludzi, a to, że możemy zobaczyć nagrania z takich hodowli sprawia, że bardziej do nas dociera tragizm sytuacji, a więc wzrasta szansa, że coś zmienimy w swoim życiu. Dokument nie jest „nachalny”. Nie bije z niego hasło: „Przestańcie jeść mięso”. W rzeczowy sposób pokazuje nam alternatywę, że można jeść produkty zwierzęce i jednocześnie nie przyczyniać się do ich cierpienia.

Warto podkreślić fakt, że dzisiaj realizacja takiego materiały byłaby niemożliwa. Niemal 30 stanów w USA wprowadziło prawny zakaz informowania o praktykach rolnictwa przemysłowego. W Karolinie Północnej zakaz ten został wprowadzony po nagraniu „Zjadania zwierząt”. Gdyby twórcy filmu próbowali nagrać go jeszcze raz, mogliby zostać pozwani przez koncerny i ponieść prawne konsekwencje.

fot. mat. dystrybucja

„Zjadanie zwierząt” to film, który daje do myślenia. Ciężko go nawet obejrzeć w całości za pierwszym podejściem, ponieważ ogrom cierpienie zwierząt sprawia, że do oczu napływają łzy. Ten film po prostu trzeba zobaczyć, żeby następnym razem, zanim zrobimy sobie schabowego, pomyśleć, czy jeden kotlet jest warty tego, żeby tym bezbronnym istotom zadawać tyle bólu.

Magdalena Bojanowska

Eating Animals/Zjadanie zwierząt”
Reżyseria: Christopher Dillon QuinnProdukcja: Chiny/Indie/Niemcy/USA/Wielka Brytania 2017, 105 min
Dystrybucja w Polsce: Against Gravity

Wpisy

Zainteresowana szeroko pojętą literaturą faktu, w szczególności reportażem i wywiadem, a także filmem rysunkowym w służbie propagandy. W pracy dziennikarza najbardziej ceni kontakt z ludźmi. Miłośniczka muzyki z lat 70. i 80. Uwielbia pomagać, dlatego też mocno angażuje się w działania Szlachetnej Paczki. Laureatka nagrody Nadzieja Mediów 2017. Była wicenaczelna magazynu Nowy Folder.