/

Folder z Dokumentami – nowy dział i pokazy Against Gravity


W naszym magazynie wieje rześkimi, zimowymi zmianami. Jedna z nich, mam nadzieję, zadowoli tych, którzy szukają wartościowego kina dokumentalnego. O tym dostępnym online będziemy pisać na stronie. Stacjonarnie dokumenty pokażemy co miesiąc na Uniwersytecie Warszawskim dzięki współpracy z Against Gravity.


Struktura działu


Pomysł na Folder z Dokumentami zrodził się w mojej głowie, kiedy na vod.pl obejrzałam „Naukę” (2016) – krótki dokument absolwentki łódzkiej filmówki – Emi Buchwald, która pokazała w filmie dzieciaki uczące się wierszy Tuwima z pomocą rodziców (z meczem Legii Warszawa w tle). Coś tak doskonałego nie wpadło jednak w moje ręce samo – film został mi polecony i musiałam go sama znaleźć w legalnych czeluściach Internetu.


Razem z Anną Snopkowską, Natalią Oumedjebeur i Magdaleną Bojanowską będziemy dla Was szukać oraz recenzować filmy dokumentalne, które są dostępne online za darmo (lub za niewielką opłatą subskrypcyjną), na wyciągniecie ręki. Gatunek wybrany został nie tylko ze względu na naturalne powiązanie tematyczne z „Nowym Folderem” – chodzi również o rozpowszechnienie tej,  rozwijającej się dynamicznie, niszy.


Co czwartek będziecie mieli okazję czytać recenzje, eseje i artykuły na temat dokumentów odnalezionych, np. na stronach szkół filmowych, ale też tych popularniejszych – Netflixie, czy HBO, z których zbadałyśmy, że korzystacie.


W ostatni piątek miesiąca będziemy podsumowywać dla Was wartościowe pozycje z gatunku, które pojawiły się na platformach i te, które ambitnie się zapowiadają. Nie wykluczamy również autorskich zestawień tematycznych.


Autopromocji prawie koniec, teraz czas na finał programu – otwarte, darmowe i comiesięczne pokazy na Wydziale Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego, które możemy realizować dzięki współpracy z firmą dystrybucyjną Against Gravity.


Pokazy stacjonarne


Against Gravity powstała w 2004 r., czyli równolegle z pierwszą edycją największego dziś w Polsce festiwalu filmów dokumentalnych – Millennium Docs Against Gravity. Odbywające się w maju wydarzenie, jako jedyne tego typu w Europie, ma miejsce równolegle w sześciu polskich miastach: Warszawie, Gdyni, Wrocławiu, Bydgoszczy, Katowicach i Lublinie. Dyrektor imprezy, Artur Liebhart, nazywa je nie bez powodu świętem dokumentalnej sztuki filmowej. Festiwal zdobył prestiżową Nagrodę Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej jako najważniejsze międzynarodowe wydarzenie filmowe w kraju.


Na co dzień firma zajmuje się promocją, cytując ich misję, najlepszych filmów [dokumentalnych, ale i fabularnych – red.] – tych, które nas zachwyciły, poruszyły, otworzyły nam oczy na nowe światy i perspektywę kondycji człowieka.


Dlaczego warto sięgać po takie kino zapytałam Wojciecha Diduszkę – odpowiedzialnego w AG za sprzedaż i programowanie.  


Żyjemy w czasach, w których obojętniejemy na bodźce bombardujące nas codziennie za sprawą mediów społecznościowych. Są one sterowane przez algorytmy dopasowane do naszych potrzeb,  stajemy się trochę niewolnikami sztucznej inteligencji. Głęboko wierzę, że festiwal filmów dokumentalnych jest takim miejscem, gdzie możemy zajrzeć pod podszewkę rzeczywistości, zatrzymać się, spojrzeć na podawane nam informacje w kinie, w którym ludzie chcą nam coś przekazać.


Na tegorocznej edycji festiwalu pokazano 130 filmów oraz sprzedano prawie 100 tys. biletów.


Dzięki współpracy z firmą Against Gravity Wy macie szansę obejrzeć na razie te świeże, wstrząsające i nagradzane międzynarodowo tytuły:


„Bellingcat: prawda w czasach postprawdy” (pokaz pierwszy, grudzień)
reż. Hans Pool
Holandia, 2018


„Eating Animals” (styczeń)
reż. Christopher Dillon Quinn
Chiny, Indie, Niemcy, USA, Wielka Brytania 2017


„Hi, A.I.” (luty)
reż. Isabella Willinger
Niemcy, 2019


„Hail Satan?” (marzec)
reż. Penny Lane
USA, 2019

Kadr z filmu „Bellingcat: prawda w czasach postprawdy”, mat. dystrybucja.


Prowadzimy zaawansowane badania publiczności. To nie banał, głos widzów jest dla nas bardzo ważny. Staramy się nie generalizować, patrzymy na kino szeroko. W przyszłym roku, choć nie mogę zdradzić jeszcze wielu tytułów, [na festiwalu] będą filmy i o gigantach polskiej literatury, i o gigantach polskiej sceny hip-hopowej. Idziemy od tradycji do poezji bloków. Dla nas liczy się energia, siła przekazu, mądrość reżysera oraz bohaterów. Patrzymy na odważny rodzaj dokumentu, nie może być
on sztuką dla sztuki. Nasz typowy widz szuka więc ciekawej formy, która zawiera konkretny przekaz
o rzeczywistości – wiem, że ten niesamowity odzew od publiczności, który mamy, pokazuje nam,
że się nie mylimy
– dopowiada Diduszko.


Pytam go więc – gdzie w tej skutecznej walce z grawitacją pojawia się przeszkoda w dystrybucji kina dokumentalnego w Polsce?


Nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie jest problem, z którym mierzą się wszyscy programerzy – jest nim ekspansja platform VOD. Zdradzając rynek od kuchni – jeżeli producent ma bardzo ciekawy pomysł, natychmiast dostaje pieniądz, np. od Netflixa. Takiego filmu festiwale mieć nie mogą, bo platforma wpuszcza go do siebie. To duże zagrożenie, które widać. Jestem jednak optymistą, bo ludzie, którzy programują te platformy często wywodzą się ze środowisk festiwalowych bądź artystycznych, z częścią z nich jesteśmy w kontakcie. W idealnym świecie byłoby tak, że filmy mają premierę na festiwalu, a potem wchodzą do dystrybucji kinowej i pojawiają się na platformach VOD. Jest to wszystko nierozpoznane, bardzo duży kapitał należy do rynku amerykańskiego. Stoją oni na stanowisku, że pójdzie to w ich stronę albo żadną. Trudno negocjuje się z człowiekiem, które ma takie podejście do sprawy, ale widzę światełko w tunelu. Albo inaczej – nie widzę światełka w tunelu, ale widzę tunel.


W Folderze z Dokumentami postaramy się szukać światełka i pogodzić dwie przestrzenie, gdzie pojawia i rozwija się dokument – tę wyselekcjonowaną w Internecie oraz tę sprawdzoną jakościowo przez profesjonalistów.


Wszystko po to, żebyście zyskali nowe możliwości odkrywania tego żywego kawałka filmowej sztuki, która buduje się na naszej codziennej rzeczywistości.  


Czytajcie nas co czwartek na stronie magazynu, śledźcie na bieżąco na Facebooku „Nowego Folderu”, Instagramie, Twitterze oraz na stronie wydarzenia, które będzie Waszym cyklicznym źródłem wiedzy o organizowanych przez nas pokazach z Against Gravity.