Fotoreportaż: Softball to nie jest żeński baseball

Nowy Folder - softball 3

 

Z kapitan zespołu Warsaw Diamond oraz softballową reprezentantką Polski, Sylwią Wójcik, rozmawia Bartosz Wróblewski:

 

 

Softball to kobieca odmiana baseballu?

I tak i nie. To nie jest zupełnie inna dyscyplina sportu. Zasady są w przeważającej części takie same, jednak nie można nazwać softballu żeńską odmianą baseballu. Owszem – softball jest dyscypliną pochodną w stosunku do baseballu i owszem – gra w to więcej lasek niż facetów na świecie, ale to inna dyscyplina sportu. Piłka jest twarda i większa, a pałka mniejsza i lżejsza niż w baseballu. Narzuca się ją z dołu i odbicia są trudniejsze. Jest jeszcze kilka różnic, ale oczywiście więcej jest podobieństw.

 

To dlaczego nie chcecie uznać softballu za żeński baseball?

Bo chociaż w Polsce nie ma ani jednej męskiej drużyny softballowej, to w USA, Australii czy Japonii jest ich mnóstwo. Są tam ligi zawodowe, a boisko do softballu jest przy niemal każdej amerykańskiej szkole. Poza tym softball nie jest łatwiejszy od baseballu i jak każdy inny sport – bywa niebezpieczny. Dopuszczalne są metalowe korki i kilkakrotnie zderzyłam się z zawodniczkami zawodniczkami, które ich używają. Po jednym z takich starć byłam nawet zszywana. Podczas gry trzeba być bardzo uważnym, a przy okazji analizować możliwe warianty rozegrania akcji. A gdy akcja się rozpocznie, należy bardzo szybko podejmować decyzje, bo piłka po odbiciu leci z prędkością przekraczającą 100 km/h. Braki techniczne czy chwila nieuwagi mogą okazać się bardzo bolesne.

 

Co na to twoi znajomi i rodzina?

Zdążyli przywyknąć. Jestem jedną z najdłużej grających dziewczyn w Polsce. Zaczynałam w 1996 roku, w szkole podstawowej w Augustowie. Pod blokiem miałam boisko do baseballu i grałam tam z chłopakami. Potem dowiedziałam się, że w liceum jest żeńska drużyna softballowa i, mimo różnicy wieku, mogłam dołączyć do trenujących. Dobrze sobie radziłam i po roku treningów pojechałam już na mistrzostwa Polski, a po dwóch latach byłam reprezentantką kraju i wyjechałam z drużyną z Augustowa do Holandii na mistrzostwa Europy. Byłam wtedy najmłodszą zawodniczką. Dzisiaj jestem najstarszą kadrowiczką, a w czasie mojej kariery niewiele się w tym sporcie zmieniło nad Wisłą.

 

Co masz na myśli?

Wciąż nie mamy żadnych sponsorów. Musimy się składać, by móc wynająć obiekty treningowe. Każda zawodniczka sama musi kupić sobie sprzęt, który trzeba sprowadzić zza granicy, najczęściej z USA. W meczach z Amerykankami dzieli nas przepaść, a i w spotkaniach z reprezentantkami innych krajów różnica jest wyraźna. Motorycznie sobie radzimy, ale brakuje nam zgrania, bo zgrupowania kadry odbywają się sporadycznie i są bardzo krótkie.

 

W Europie softball jest popularny?

Oczywiście, wystarczy przekroczyć polsko-czeską granicę, by zauważyć kolosalną różnicę. Gdy w zeszłym roku pojechałyśmy na mistrzostwa Europy do Pragi, to reklamy, billboardy i ogłoszenia dotyczące imprezy były dosłownie wszędzie. Mają tam też mnóstwo boisk i sklepów ze sprzętem. Gdyby taka impreza miała się odbyć w Warszawie… nie, nie mogłaby się odbyć w Warszawie, bo to chyba jedyna europejska stolica, która nie ma boiska softballowego.

 

To gdzie trenujecie?

Poprzednie dwa sezony trenowałyśmy w Piasecznie na nieistniejącym już boisku baseballowym, a teraz na stołecznych boiskach szkolnych. Większe turnieje odbywają się w Kutnie. Boiska softballowe są też w Brzegu czy Wrocławiu, ale drużyny ze Śląska często występują w rozgrywkach ligi czeskiej, bo tam jest wyższy poziom i opłaca im się dojeżdżać.

 

Softball pochłania wiele czasu?

Treningi mamy trzy razy w tygodniu, plus mecze w weekendy w sezonie. Dodatkowo jeżdżę na zgrupowania reprezentacji narodowej, na które poświęcam cały urlop z pracy. Mogłabym znaleźć czas na jeszcze jakieś hobby, ale jestem za bardzo zakochana w softballu. Lubię rysować, ale zauważyłam, że moje rysunki najczęściej są związane właśnie z tą dyscypliną sportu.

 

 

 

Softball to gra podobna do baseballu. Rozgrywa się jednak na mniejszym boisku, większą piłką oraz lżejszą i cieńszą pałką, w której rywalizuje ze sobą 9 zawodników. Główna część pola gry jest kwadratem z umieszczonymi na narożnikach bazami, z których jedna to baza domowa. Mówi się, że softball to damska odmiana baseballu, jednak zaprzecza temu istnienie bardzo wielu zespołów męskich, zwłaszcza w USA.

 

Gra powstała w latach 80-tych XIX wieku w Chicago, gdzie szybko zyskała popularność. Międzynarodowy Komitet Softballu założono jednak dopiero w 1933. Ujednolicił on i uregulował przepisy gry. W 1965 zorganizowano pierwsze softballowe Mistrzostwa Świata kobiet w Australii, a rok później mężczyzn w Meksyku. Dopiero w roku 1991 Międzynarodowy Komitet Olimpijski dołączył rozgrywki softballu do Igrzysk Olimpijskich. Podjęto jednak decyzję wyłączenia go z igrzysk planowanych na rok 2012. Polski Związek Baseballu i Softballu powstał w 1978 roku.

 

1_softball

 

2_softball

 

3_softball

 

4_softball

 

5_softball

 

6_softball

 

7_softball

 

8_softball

 

 

Fotografie: Katarzyna Ewa Żak