/

Gdy dorosnę, zostanę astronautą

Wyobraźmy sobie, że pewnego dnia na Ziemi dochodzi do katastrofy klimatycznej albo uderza w nas meteoryt, jednak zamiast być świadkami końca ludzkości, wsiadamy do pojazdu kosmicznego i przenosimy naszą cywilizację na inną planetę. Choć brzmi to jak scenariusz filmu science-fiction, dla wielu naukowców jest to całkiem prawdopodobny scenariusz, a według nich, taką alternatywną planetą mógłby być Mars. O tym, jakim krokiem dla ludzkości byłoby dotarcie człowieka na Czerwoną Planetę, opowiada dokument „The Mars Generation”.

Film w reżyserii Michaela Barnetta ukazuje przygotowania do przyszłej misji na Marsa z perspektywy amerykańskich nastolatków, uczestników Obozu Kosmicznego, w czasie którego biorą udział w symulacji misji na Marsa. Choć nie mają więcej niż 18 lat, są przekonani, że w przyszłości będą pracować dla NASA i że to właśnie ktoś z ich pokolenia po raz pierwszy postawi stopę na tej planecie. Teraźniejszość przeplata się w filmie z archiwalnymi materiałami z przygotowań misji kosmicznej Apollo 11 na Księżyc.

Wszystko zaczęło się od byłego członka SS, Wernhera von Brauna, który pracował przy programie Apollo. W czasie wojny zaprojektował rakietowy pocisk balistyczny V2. Po wojnie oddał się w ręce Amerykanów, którzy liczyli, że jego wiedza i umiejętności przydadzą się w wyścigu kosmicznym toczonym podczas Zimnej Wojny ze Związkiem Radzieckim. Księżyc miał być jednak jedynie przystankiem w dalszym odkrywaniu kosmosu. Von Braun chciał założyć bazę na Marsie do 1981 roku. Personel NASA, odpowiedzialny za dotarcie na Księżyc, był gotowy do kolejnej misji, jednak prezydent Richard Nixon nie był tak skory do finansowania dalszego eksplorowania galaktyki jak jego poprzednicy i zamierzał zmniejszyć wydatki na wyścig kosmiczny.

Mars po dziś dzień pozostaje więc niezdobyty, ale jak zapewniają bohaterowie filmu, dotarcie na Czerwoną Planetę jest wyłącznie kwestią czasu. Miałoby to zapoczątkować kolonizację planety i ewentualną „przeprowadzkę” całej ludzkości w przypadku katastrofy na Ziemi. Choć naukowcy nie odkryli dotychczas śladów życia na Marsie, podkreślają, że dzięki warunkom zbliżonym do ziemskich, funkcjonowanie żywych organizmów na Czerwonej Planecie byłoby możliwe.

Jednak to nie hipotetyczna podróż na Marsa jest najciekawszym elementem dokumentu, a młodzi uczestnicy Obozu Kosmicznego. Ich pasja i ogromna wiedza naprawdę robi wrażenie. Mimo że obóz jest dla nich okazją do świetnego spędzenia czasu i poznania rówieśników o podobnych zainteresowaniach, nastolatkowie nie traktują tego jako zabawy i zwykłego hobby. Wypowiadają się o wyprawach kosmicznych bardzo poważnie i są świadomi związanych z nimi niebezpieczeństw. Wydaje mi się , że dokument byłby jeszcze lepszy, gdyby skupiał się wyłącznie na grupie młodych pasjonatów kosmosu, ponieważ momentami wydaje się, że nie do końca wiadomo, jaka jest główna myśl przyświecająca twórcom. Historia podróży w kosmos, stosunek polityków do projektów kosmicznych czy kwestie finansowe – czasem ma się wrażenie, że film chce poruszyć zbyt wiele tematów na raz.

Na szczęście, dokument zrealizowano tak, by trafił nie tylko do kosmicznych freaków. Sporo w filmie informacji z zakresu astronomii i lotów międzygalaktycznych, ale ich prezentacja w niczym nie przypomina nudnego wykładu. Duża w tym zasługa „gadających głów”, które występują w filmie. Pełen pasji sposób, w jaki byli astronauci, pracownicy NASA i naukowcy opowiadają o podróżach w kosmos, sprawia, że samemu ma się ochotę postawić stopę na innej planecie.

„Mars generation” pokazuje, dlaczego ciągnie nas do kosmosu i dlaczego mimo wysokich kosztów, wciąż inwestujemy w dalsze odkrywanie galaktyki. Jednak bardziej niż o kosmosie jest to dokument o ludziach, którzy są nim zafascynowani na tyle, by w wieku 14 lat zadeklarować, że są gotowi umrzeć, by postawić stopę na innej planecie. 


„Mars generation”
Reżyseria: Michael Barnett
Produkcja: USA, 2017
Dystrybucja: Netflix 
Czas trwania: 97 min


Tematem miesiąca działu Folder z Dokumentami jest odkrywanie nieznanego.


Obrazek wyróżniający: plakat filmu „Mars generation”, źródło: Pinterest

Twój adres email nie zostanie opublikowany.