Gniew niejedno ma imię

Każda książka, która nawiązuje do Adasia Miauczyńskiego z miejsca zyskuje moją sympatię. Ale nie jest to główny powód, dla którego warto sięgnąć po nową książkę Tomasza S. Markiewki. „Gniew” warto bowiem przeczytać, nawet jeśli pozornie wydaje nam się, że polityka nas nie dotyczy czy nie interesuje. Przecież każdemu z nas zdarza się czasem odczuwać tytułowy gniew, prawda?

Ludzie narzekający, że „nie ma na kogo głosować w tym kraju”. Politycy, którzy pamiętają o swoich obietnicach jedynie do dnia wyborów. Elektorat, który mimo to wciąż na nich głosuje. Wieczne przekrzykiwanie się, kto jest większym zdrajcą, oszustem i komunistą. Wszyscy to znamy, prawda? Nie rozumiemy argumentów „drugiej strony”, jesteśmy zmęczeni ciągłą polityczną wojenką. Jednak jakie są jej przyczyny?  Co kieruje społeczeństwem, a więc i nami samymi? I wreszcie, czy otaczająca nas rzeczywistość musi wyglądać właśnie w ten sposób? Właśnie na takie pytania stara się odpowiedzieć Tomasz S. Markiewka.

Trudno jednoznacznie zaszufladkować „Gniew”. Jest to pewnego rodzaju esej, będący także próbą społecznej analizy, przy zachowaniu dość swobodnej formy. Książka ta sprawnie balansuje pomiędzy socjologicznym wywodem a trafną publicystyką. Autor skupia się na tytułowym gniewie. Emocji, która towarzyszy nam od zarania dziejów i raczej nie ma zamiaru przestać istnieć. A nawet nie powinna zanikać, co Markiewka kilkukrotnie celnie argumentuje. Zresztą sam trafnie streszcza swój tekst już we wstępie: „Niniejsza książka traktuje o gniewie jako zjawisku politycznym – innymi słowy, o gniewie jako emocji zbiorowej.” Markiewka pokazuje, w jakim stopniu szeroko pojmowany gniew kieruje decyzjami zarówno całych grup społecznych, jak i każdego z nas z osobna. Stara się wyjaśnić źródło obecnej popularności populistycznych haseł, demagogii, odwoływania się do wzniosłych wartości, społecznego zniechęcenia czy nieufności do wszystkiego, co w jakimkolwiek stopniu kojarzy się z polityką. Od samego początku do końca kieruje się jasno postawioną tezą. Istnieją (przynajmniej) dwa rodzaje gniewu — konstruktywny i dekonstruktywny. Innymi słowy gniew może nieść za sobą zarówno pozytywne, jak i negatywne skutki, zależnie od sposoby jego wykorzystania. Co prawda Markiewka czasem dość mocno odpływa od pierwotnego tematu, szczególnie w drugiej połowie książki, ale udaje mu się utrzymać spójność i logiczny tok argumentacji.

 „Gniew” jak najbardziej można więc uznać za socjologiczną analizę funkcjonowania społeczeństw przez ostatnie 3o lat. Przede wszystkim wszelkie wnioski są solidnie poparte wieloma konkretnymi przykładami oraz odwołaniami do innych tekstów. I absolutnie nie są to odwołania dla samego pochwalenia się wiedzą i oczytaniem autora, ale trafny i przemyślany wybór, pasujący do danego fragmentu. I za to na pewno należy się autorowi spory plus. Nie popada w naukową polemikę i teoretyzowanie, a zgrabnie porusza się po wielu tekstach, przywołując ich fragmenty, i stara się je trafnie oraz przystępnie analizować. I trzeba przyznać, że robi to naprawdę skutecznie oraz przekonująco.

Przede wszystkim warto zaznaczyć, że Markiewka stara się nie oceniać, a zrozumieć. Dlaczego mniej zamożni Amerykanie głosują na Trumpa, choć ten wprowadza rozwiązania sprzyjające głównie bogatym? Skąd wzięła się popularność Andrzeja Leppera czy Stanisława Tymińskiego, którzy nie mieli tak naprawdę zbyt wiele realnych pomysłów na reformy? Dlaczego zarówno polska lewica jak i prawica od lat są zamknięte w pułapce własnej narracji i nawet nie próbują się z niej wydostać? Dlaczego ludzie wolą wziąć udział w ulicznych demonstracjach, niż aktywnie uczestniczyć w życiu politycznym? I wreszcie, ile gniewu jesteśmy w stanie w sobie skumulować, zanim ten eksploduje?

Tomasz S. Markiewka (ur. 1986) jest filozofem, publicystą oraz tłumaczem. Tematy społeczne czy polityczne zdecydowanie nie są mu obce, o czym pisał już w swojej poprzedniej książce —„Język neoliberalizmu”. I to zdecydowanie widać także w „Gniewie”. Choć dość łatwo domyśleć się, jakie poglądy autor prywatnie popiera i niekoniecznie trzeba się z nim zgadzać w każdym aspekcie omówionym w książce, to trudno odmówić jego wnioskom trafności i logiki. Jest to zgrabna analiza przyczyn większości wydarzeń i ruchów społecznych w ostatnich latach, zarówno w Polsce jak i na świecie. Nie wymaga przy tym na wejściu od czytelnika ogromnej wiedzy i sprawnego poruszania się w meandrach polityki. Wystarcza chęć zrozumienia mitycznej „drugiej strony” w danym konflikcie. A ta okazuje się często nie różnić tak bardzo od nas samych, jak nam się wydaje.

Tytuł: „Gniew”

Autor: Tomasz S. Markiewka

Wydawnictwo Czarne

Rok wydania: 2020

Wpisy

Student drugiego roku dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Od niedawna pełnoprawny warszawiak. Fan piłki nożnej i kibic pewnej stołecznej drużyny kojarzonej z literą L w kółeczku. Miłośnik Star Wars oraz prozy Stephena Kinga.