Centrum Kapuścińskiego

Często media nazywa się „czwartą władzą”. Prasa, radio, telewizja, Internet pełnią bardzo istotną rolę w życiu publicznym – informują, wyjaśniają, wpływają na opinie. Już w latach 30. ubiegłego wieku z siły mediów zdawał sobie sprawę i skrzętnie tę wiedzę wykorzystywał Joseph Goebbels.

 

Źródło: Tumblr

Jako minister propagandy i oświecenia narodowego Goebbels wpadł na pomysł nakręcenia filmu o prasie. Chciał, żeby wyreżyserowała go razem z nim Leni Riefenstahl. Nosiłby tytuł Die siebte Grossmacht (Siódma władza). Przedstawiając jej swoją koncepcję, miał stwierdzić, że prasa manipuluje wszystkim. Riefenstahl nie chciała realizować filmu, projekt upadł. Manipulacje jednak pozostały w kręgu zainteresowań ministra.

 

Za zgodą Führera

7 czerwca 1941 roku Joseph Goebbels po raz pierwszy wspomina w swoim dzienniku o tekście, który chciałby napisać dla „Das Reich”. 11 czerwca zapisuje po raz kolejny wzmiankę o przygotowywanym przez siebie artykule – „Kreta jako przykład”. Wtedy pisze jeszcze własnoręcznie, trzymając pióro w wypielęgnowanych dłoniach. Zawsze był elegancko ubrany i zadbany. Być może w trakcie pisania poprawia krawat w paski – miał takich krawatów dużo, mógł je dowolnie dobierać do ponad setki garniturów. Za 29 dni skończą się ręczne zapiski Goebbelsa. Minister zacznie dyktować swoje przemyślenia stenografowi, który następnie będzie oddawał tekst do przepisania na maszynie.

 

„Kreta jako przykład” ma być bardzo ważnym artykułem, który jak pisze Goebbels „(…) ma posłużyć temu, aby zamaskować akcję na Wschodzie” – czyli planowaną przez Hitlera inwazję na Związek Radziecki. Zanim zacznie go pisać, musi uzgodnić, za zgodą Führera, z OKW (Oberkommando der Wermacht – Naczelne Dowództwo Wermachtu) jego treść. Po południu kończy artykuł. Jest z niego bardzo zadowolony. „Jest znakomity. Majstersztyk przebiegłości!” – zapisuje w dzienniku.

 

Następnego dnia Hitler akceptuje artykuł Goebbelsa z niewielkimi zmianami. Goebbels z pewnością bez mrugnięcia okiem godzi się na poprawki Führera. Bardzo sobie cenił jego zdanie. Gdy w 1932 roku urodziła się pierwsza córka Goebbelsa, ten nie był zachwycony, wołałby syna. Do czasu, gdy Hitler powiedział mu, że lepiej, że „(…) urodziła się dziewczynka, bo chłopiec oddaliłby się przecież od ojca”. Ministrowi od razu poprawił się humor. Albert Speer wspomina z kolei, jak ozdabiał mieszkanie Goebbelsów akwarelami Noldego. Byli nimi zachwyceni, dopóki Hitler nie przyszedł obejrzeć domu i nie skrytykował obrazów. Minister propagandy natychmiast wezwał do siebie architekta i rozkazał: „Trzeba je zaraz usunąć, są po prostu niemożliwe”.

 

Artykuł Goebbelsa zmienia tytuł na „Kreta przykładem” („Kreta ein Beispiel”). Ostatecznie zostanie opublikowany w „Völkischer Beobachter” jako „Przykład Krety” („Das Beispiel Kreta”).

 

Źródło: Tumblr

 

Kamuflaż i prestiż

2 czerwca 1941 roku wojska III Rzeszy zajęły Kretę. Hitler planuje atak na ZSRR, ale chce swoje plany jak najdłużej utrzymać w tajemnicy. Goebbels wymyśla chytrą intrygę. Oto napisze artykuł, w którym zasugeruje, że zajęcie Krety pokazało, że inwazja na Wyspy Brytyjskie jest również możliwa. Następnie cały nakład gazety, w której ukaże się tekst, zostanie skonfiskowany. W ten sposób wywoła się  wrażenie, że Goebbels napisał o planie ataku na Wielką Brytanię więcej, niż powinien. Kto w takiej sytuacji przejmowałby się Związkiem Radzieckim? „(…) stracę przy tym trochę na prestiżu, ale sądzę, że to się opłaca” – zapisuje minister.

 

Wszystko zostaje dokładnie zaplanowane i omówione z redakcją „VB”. Artykuł ma przeczytać niewielu Niemców i jak najwięcej obcokrajowców. Przede wszystkim musi trafić do ambasady USA, a stamtąd, prorokuje Goebbels, szybko przedostanie się do Londynu i światowej opinii publicznej. Zostanie opublikowany w piątek 13 czerwca w berlińskim wydaniu „Völkischer Beobachter” i skonfiskowany rano, o szóstej. „Strona przeciwna nie może absolutnie nabrać podejrzeń” – zaznacza Goebbels.

 

„Mały doktor” jest bardzo dumny ze swojego pomysłu i artykułu, który – jak zapisał w dzienniku – „Mówi wiele między wierszami. Można z niego wynieść wszystko to, w co przeciwnik powinien w tym momencie uwierzyć”. Chociaż, chyba trochę boli go spodziewana utrata prestiżu.

 

Faux pas

We wpisie z 14 czerwca Goebbels relacjonuje przebieg swojego misternego planu. Wszystko zadziałało bezbłędnie. Artykuł „(…) działa niczym bomba”. Nakład zostaje skonfiskowany, a sprawa staje się głośna w kraju i za granicą. Z podsłuchanych rozmów telefonicznych dziennikarzy pracujących w Berlinie, minister wnioskuje, że wszyscy nabrali się na jego fortel. Angielskie nadajniki twierdzą, że wystąpienie III Rzeszy przeciwko Rosji to wielki blef. Temat inwazji na Wielką Brytanię znów jest na tapecie – „I taki był cel tego przedsięwzięcia”. Goebbels jest przeszczęśliwy. Führer się cieszy. Alfred Jodl, szef sztabu dowodzenia Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu, jest zachwycony. Artykuł jest sensacją.

 

I tylko pracownicy Ministerstwa Propagandy i Oświecenia Narodowego smucą się, że ich szef popełnił tak poważny „błąd”. Obywatele Rzeszy ubolewają nad jego faux pas i mu współczują. Doktor utracił prestiż, czego tak się obawiał.

 

Początek końca

Dwa dni przed atakiem na Związek Radziecki Hitler określa film, radio i prasę jako najbardziej istotne środki do przewodzenia narodowi. Wychwala również postawę niemieckiego dziennikarstwa. Goebbels twierdzi, że przyczyniły się do tego kompanie propagandowe (Propaganda-Kompanie: zmilitaryzowane oddziały reporterskie w armii) i cieszy się, że jego praca spotyka się z uznaniem. Ostatnio miał wiele pracy, głównie z utrzymywaniem kamuflażu w sprawie Rosji. Dni wlekły mu się niemiłosiernie.

 

22 czerwca 1941 roku o 3.30 rozbrzmiewają działa na granicy radzieckiej. Radio, prasa i kroniki filmowe zostają wprawione w ruch. Goebbels odczytuje przez rozgłośnie Radia Niemiec proklamację Führera do narodu niemieckiego. „Spada ciężar wielu tygodni, miesięcy. Czuję się całkowicie wolny” – zapisuje w dzienniku.

 

30 kwietnia 1945 roku Adolf Hitler popełnia samobójstwo. Dzień później Joseph Goebbels również odbiera sobie życie. 8 maja 1945 kończy się wojna w Europie, 2 wrześnie kapituluje Japonia.

 

Minęły 72 lata. Media wciąż są „czwartą władzą”. Wciąż korzystają z manipulacji.

 

Karolina Chojnacka

Please Enter Your Facebook App ID. Required for FB Comments. Click here for FB Comments Settings page

Zobacz też:
Chemik schodzi na złą drogę

Chemik schodzi na złą drogę

O Kacprze Choromańskim, który zawodowo analizuje krwawe ślady, pisze Anna...
Chłopiec z Placu Broni

Chłopiec z Placu Broni

Prezentujemy pierwszy fragment naszej książki "Bratanki. 11 niezwykłych portretów"
Hanna Polak: Razem z bohaterami walczy o lepsze czasy

Hanna Polak: Razem z bohaterami walczy o lepsze czasy

Z reżyserką, producentką i autorką zdjęć Hanną Polak rozmawia Bartosz...

1 comment

  1. Agata says:

    Maj 14, 2018

    Odpowiedz

    gdzie kupie te ksiazke?

Name required

Website