Centrum Kapuścińskiego

„Ucieczka do Indii nikomu się nie udaje, bo człowiek jest nie dość odporny, aby oprzeć się przerażeniu. (…) Europejczyk żyje tak, aby wszystko, co może być prostsze i jaśniejsze, stawało się prostsze i jaśniejsze. W Indiach na odwrót, im bardziej żyjemy rytmem indyjskim, tym bardziej wszystko się komplikuje. Aż wreszcie siadamy pod drzewem, żeby uwolnić się od tych złożoności. Doznajemy olśnienia. Ale czy po to trzeba jechać do Indii?” Niekoniecznie. Można po prostu przeczytać kilka książek Krzysztofa Mroziewicza.

 

Indie Mroziewicza

 

Krzysztof Mroziewicz zna Indie bardzo dobrze. Najpierw był tam korespondentem zagranicznym dla Polskiej Agencji Prasowej, potem został mianowany ambasadorem Polski. Jak sam przyznaje, dopiero kiedy objął funkcję rządową, zgłębił tajemnice, jakie Indie kryją przed Europejczykami oraz zaczął badać ich mentalność i kulturę. Wtedy też znalazł czas, żeby czytać tradycyjne pisma indyjskie, jak Mahabharata, Ramajana czy Kamasutra, odkrywać indyjską mitologię i filozofię, zacząć uczyć się sanskrytu (co zresztą robi do dziś!). Dzięki temu lepiej rozumiał otaczający go fascynujący, lecz zarazem nieodgadniony indyjski świat. Swoimi inspiracjami, przemyśleniami, wnioskami dzieli z czytelnikami w książkach, m.in. „Pastwisko świętych byków” (2014) czy „Mity indyjskie” (2015).

 

Pierwsza z nich, „Pastwisko świętych byków”, to próba stworzenia i wytłumaczenia czytelnikowi kompleksowego obrazu Indii. Mroziewicz stara się przedstawić kraj we wszystkich możliwych aspektach, odwołując się do najważniejszych symboli, wiązanych z Indiami przez Europejczyków. W „Pastwisku…” mamy ich cały wachlarz: od tego, czy krowa jest tam faktycznie świętym zwierzęciem, poprzez rozważania nad czystością i brudem w Indiach oraz analizę tajemniczego słowa „joni”, aż po sytuację polityczną i gospodarczą tego kraju.

 

„Mity indyjskie” to kolejny krok z Mroziewiczowskiej wykładni Indii. Tym razem autor skupia się wyłącznie na dwóch najważniejszych i jednocześnie najbardziej niezrozumiałych aspektach kultury tego kraju – chodzi o indyjską kosmogonię i filozofię. Podejmuje próbę przybliżenia czytelnikowi indyjskiego panteonu bogów, miejsca seksualności w religii, specyfiki indyjskiego pojmowania czasu i wielu innych, trudnych dla nas do zrozumienia „indyjskości”.

 

Książki te nie są prostą lekturą. Po pierwsze, liczna i różnorodność poruszanych tematów, przy całym skomplikowaniu indyjskiego systemu filozoficznego i religijnego sprawiają, że można się poczuć w tej historii zagubionym. Europejczykowi, przyzwyczajonemu do „zwykłej” metryki rzeczywistości, bardzo trudno jest za tym nadążyć oraz zrozumieć spojrzenie i tradycje indyjskie. Dodatkowo, i to dotyczy przede wszystkim „Pastwiska świętych byków”, Mroziewicz używa wielu typów narracji, od politologicznej po pamiętnikarską. Z jednej strony, jak sam mówi, wyraża to różnorodność i wielowątkowość Indii. Z drugiej jednak, jest to kolejna trudność dla czytelnika, i tak już zagubionego w tym egzotycznym świecie.

 

Mimo tych przeszkód, wizja Mroziewicza jest realistyczna i rzetelna. Opiera się nie tylko na osobistych przeżyciach, ale też na wnikliwych obserwacjach i wiedzy zaczerpniętej z największych dzieł kultury indyjskiej. Nie znajdziemy tu upiększeń i eufemizmów. Przeczytamy za to prawdę, zawikłaną, czasem brutalną, która będzie dla nas wyzwaniem, ale wyzwaniem, któremu jesteśmy w stanie sprostać. I to jest ogromną siłą tych książek.

 

Napisanie „Pastwiska…” oraz „Mitów…” nie mogło być prostym zadaniem, bo wytłumaczenie, czym są i jakie są Indie osobie z zupełnie innego świata, jest niemalże niemożliwe. Żeby zrozumieć, trzeba to przeżyć. A jeśli się tego nie przeżyło, trzeba polegać na kimś, kto takie doświadczenie za sobą ma. I tu jest właśnie miejsce dla Krzysztofa Mroziewicza.

 

Magdalena Gontarek

 

„Pastwisko świętych byków”
Autor: Krzysztof Mroziewicz
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy

 

„Mity indyjskie”
Autor: Krzysztof Mroziewicz
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy

 

Please Enter Your Facebook App ID. Required for FB Comments. Click here for FB Comments Settings page

Zobacz też:
Koczownicy z dachu świata

Koczownicy z dachu świata

Fotoreportaż z Czangtangu
Misterium ciała

Misterium ciała

"Pamiętam dokładnie swoją pierwszą sekcję zwłok"
Chińskie duchy jedzą ananasy

Chińskie duchy jedzą ananasy

"Chińska herbata i tradycyjne pao na śniadanie, po południu zwiedzanie...

2 comments

  1. Rafał says:

    Lip 24, 2016

    Odpowiedz

    Świetne wieści. Jest na co czekać

  2. Aleksandra says:

    Kwi 21, 2017

    Odpowiedz

    Świetny tekst ! Czekam z niecierpliwością na kolejne teksty 🙂

Name required

Website