/

Jak (nie) znaleźć siebie

Dokument Pii Hellenthal „Ewa nie chce spać”, jeden z pięciu filmów dostępnych podczas festiwalu HER Docs w dniach od 21 do 25 listopada 2020 opowiada historię dwudziestoparoletniej Evy Collé, która uważa, że dzięki sprzedawaniu swojego ciała, zażywaniu narkotyków i kręceniu ujęć, jak drapie się po swoim owłosionym wzgórku łonowym w wannie, odnajdzie siebie.

Główna bohaterka przyjmuje imię Eva Collé zaraz po przeprowadzce do Berlina z konserwatywnego, włoskiego miasteczka. Być może na skutek niezrozumienia przez otaczających ją ludzi, rodziców narkomanów, staje się artystką, włóczęgą, poetką, modelką i prostytutką, która w formie publikowanego w internecie pamiętnika próbuje walczyć ze stereotypowym postrzeganiem kobiecości oraz odnaleźć swoją tożsamość.


Kadr z filmu „Ewa nie chce spać”. Źródło: HER Docs Film Festival

Eva publikuje na swoim blogu posty dotyczące jej codzienności, zdjęcia, wpisy dotyczące seksu z klientami, cyklu menstruacyjnego itp. W ogólnym założeniu to piękna idea, której trudno nie popierać. Tylko czy odbiór płci pięknej ogranicza się do fizjonomii i czy aż tak intensywny ekshibicjonizm jest zdrowy? Można powiedzieć, że w tym filmie nastąpiła reifikacja, Collé może i nie sprzedaje swojej duszy, jednak skupia się na płytkich, fizycznych relacjach.

W dokumencie Hellenthal nie mówi się o bliskości, akceptacji odmienności i wzajemnym zrozumieniu. Zamiast tego, widz cały czas jest bombardowany obrazami łamiącymi powszechne konwenanse. Ludzkie ciało jest piękne, można powiedzieć za Terencjuszem: „Człowiekiem jestem; nic co ludzkie nie jest mi obce” i nie powinno się udawać, że toaleta służy do innych celów niż pozbywanie się produktów ubocznych procesu trawienia. Jednak homo sapiens to nie tylko fizyczność i być może dlatego dokument nie dotrze do bardziej pruderyjnej części publiczności.

Najgorsza jest zawarta w filmie hipokryzja. Jeden ze znajomych Evy odczytuje fragment wiersza postulujący, że powinno się zabić wszystkich mężczyzn heteroseksualnych. Chyba nie tędy droga w walce o możliwość życia w zgodzie z samym sobą i budowanie tolerancji. Film z pewnością ma kilka scen wartych uwagi, jak np. odczytywanie szeptem bardzo osobistych wpisów czytelniczek bloga Evy. Niektóre kadry są naprawdę przemyślane, pokłony dla kamerzysty, Janisa Mazurcha.


Kadr z filmu „Ewa nie chce spać”. Źródło: HER Docs Film Festival

Cóż, może tak ostentacyjny i gwałtowny moment w biografii Evy Collé był potrzebny, aby później, po publikacji dokumentu, ujawniła się jako trans-chłopak. Adama (takie imię przyjeła dawna Eva), będzie można zobaczyć niedługo m.in. w filmie Henriki Kull. Oby szczęśliwszego, bez autodestrukcyjnych emocji i zachowań. Z pewnością główna bohaterka dokumentu, streamując niemalże każdą sferę swojego życia, przełamuje bariery. Czy jest to dobry sposób na poszukiwanie siebie, czy raczej pozerstwo i szukanie uwagi? Widz sam oceni, po której jest stronie.

Na portalu Youtube dostępny jest wywiad z reżyserką „Ewa nie chce spać”, filmu nominowanego do Teddy Award. To z pewnością jedna z bardziej kontrowersyjnych produkcji Festiwalu HER Docs.

Film można oglądać podczas trwającej od 21 do 25 listopada digitalnej odsłony Festiwalu HER Docs.


„Ewa nie chce spać” / „Searching Eve”
Reżyseria: Pia Hellenthal
Produkcja: Niemcy, 2019
Dystrybucja: HER Docs Film Festival
Czas trwania: 84 min


                                                    

                                                         Pia Hallenthal. Źródło: HER Docs Film Festival

Pia Hellenthal (ur. 1985 r. w Bochum) jest niemiecką reżyserką filmową i scenarzystką zarówno filmów dokumentalnych, jak i fabularnych, prezentowanych na licznych festiwalach m.in. Karlovy Vary, Międzynarodowy Festiwal Filmów Krótkometrażowych w Oberhausen oraz Berlinale. W 2013 roku ukończyła Akademię Sztuk Medialnych w Kolonii.



Obrazek wyróżniający: kadr z filmu „Ewa nie chce spać”, źródło: HER Docs Film Festiva

Wpisy

Studentka finansów i dziennikarstwa na UW. Szefowa działu Książka w NMS Magiel. Beatnik, wagabunda i dekadentka w jednym. W życiu chce jak Blaise Cendrars "Podróżować przez książki, ludzi, kraje". Kocha stary rock, jazz, kino nieme i tańce latino.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.