Kino żywe

[spider_facebook id=”2″]

W warszawskim klubie Kosmos Kosmos w ramach cyklu „Nie znajdziesz tego na torrentach” zaprezentowano twórczość młodego reżysera ze Śląska, Krzysztofa Kasiora – absolwenta Wydziału Radia i Telewizji im. Krzysztofa Kieślowskiego na Uniwersytecie Śląskim.

 

Wśród wyświetlonych krótkich metraży znalazły się trzy dokumenty oraz jeden film fabularny. Wyboru dokonał reżyser, który stwierdził, że są to po prostu wszystkie jego dzieła, chociaż w swoim dorobku ma ich więcej. Warszawska publiczność miała już okazję zobaczyć filmy: „Bo jesteś”, „Symbioza”, „Czwarty człowiek” oraz „Idziemy na wojnę”. Pierwsze dwa to portrety ludzi wykluczonych, ukazujące kolejno życie bezdomnych oraz chorego mężczyznę mieszkającego z matką. Krzysztof Kieślowski powiedział kiedyś, że aby pokazać prawdziwą łzę, trzeba zrobić fabułę. Kasior poszedł zupełnie innym tropem, filmując bardzo intymne sceny z życia swoich bohaterów i wprowadzając do swojej obserwacji elementy voyeryzmu. Reżyser niezbyt przekonująco usprawiedliwia podglądanie ludzi z marginesu. Odbiera im człowieczeństwo, a ich dramaty stają się przyczyną śmiechu publiczności.

 

Torrent

 

Ostatnio dzieją się w temacie „żula” rzeczy dziwne, głównie jednak straszne, w które Kasior wpisuje się swoimi filmami.  Przykładem jest akcja z zakładaniem bezdomnym na głowy czapek z napisem „żulerka”, a następnie ich fotografowanie. Można mieć wątpliwości, czy celem reżysera było zwrócenie uwagi na ten problem, czy zwyczajne epatowanie biedą, bezrobociem i kupą na trawniku. Zachodzi podejrzenie, że jednak to drugie.

 

Pozostałe dwa filmy na szczęście różnią się od pozostałych zarówno jeśli chodzi o kwestie formalne, świadomość pracy kamerą, jak i samą treść. „Czwarty człowiek” to wzruszająca spowiedź mężczyzny, który obwinia się za śmierć trzech ludzi, w tym swojego syna, i w rezultacie, by nie narażać na niebezpieczeństwo kolejnych osób, skazuje się na samotność. Jego rozważania są pełne ludowej mądrości, a zdjęcia podkreślają typowy dla wsi związek człowieka z przyrodą i zupełnie inny niż miejski stosunek do natury, życia i śmierci. Podobne rozważania odnajdujemy w „Idziemy na wojnę” – fabularnym debiucie Kasiora. Tu źródłem cierpienia głównego bohatera (w tej roli Tomasz Schurhardt) jest zderzenie z wojną i śmiercią. Bardzo autentyczne i bardzo aktualne.

 

Chociaż mocno kontrowersyjna, twórczość Kasiora jest jednak spotkaniem z żywym, zaangażowanym kinem wiercącym dziurę w brzuchu polskiej kinematografii i naszego społeczeństwa. Mocno osadzone w rodzimej rzeczywistości filmy są ciekawą alternatywą dla tych, które można ściągnąć z sieci.

 

Torrent2

Akcję „Nie znajdziesz tego na torrentach” rozpoczęto w 2012 r. Zainaugurował ją „Daas” w reżyserii Adriana Panka. Jej celem jest przybliżenie szerszej publiczności filmów, które na moment trafiły do kin, ale szybko zniknęły z oferty dystrybutorów, oraz takich, które – choć zrealizowane w Polsce – w ogóle się w nich nie znalazły. Koordynatorami przedsięwzięcia są Anna Serdiukow i Monika Zarzycka, które po seansach prowadzą spotkania z autorami. Wcześniej projekcje odbywały się w klubokawiarni Chłodna 25, obecnie filmy można zobaczyć w klubie Kosmos Kosmos. W takiej atmosferze niemainstreamowe kino czuje się świetnie. Dotychczas odbyły się projekcje filmów Wilhelma i Anki Sasnalów, Tomasza Wasilewskiego, Tomasza Matuszczaka, Jacka Bławuta, Sławomira Shutego i Macieja Bochniaka. Ostatnio zaprezentowano twórczość Krzysztofa Kasiora.

 

Klaudia Kryńska