Kobiety mają głos

Po pięciu dniach HER Docs Film Festival dobiega końca. To pierwszy w Polsce festiwal filmów dokumentalnych stworzonych przez kobiety i jeden z niewielu takich na świecie. Co ważnego wydarzyło się w warszawskiej Kinotece?

Od 6 do 10 marca byliśmy świadkami oddania głosu kobietom. „Patronat” stał się „matronatem”, „historie” – „herstoriami”. Kobiety znalazły mnóstwo sposobów, by opowiedzieć widzom o swoich problemach związanych z nierównościami społecznymi i wobec prawa, z lękami i narzuconym kulturowo nadmiarem obowiązków. Kobieta – matka, kobieta – pani domu, kobieta – bizneswoman.

Festiwal pokazał około 60 filmów. Było to nie tylko długo- i krótkometrażowe kino dokumentalne, ale i animacje. W programie znalazły się też pokazy dostosowane do potrzeb młodzieży, jak „Młodzi idą dalej” (reż. Slater Jewell-Kemker) i „LoveSex: opowieści o miłości i seksie” (reż. Anja Kvistgaard Marott). Oprócz codziennych projekcji, mogliśmy uczestniczyć w imprezie otwierającej festiwal, podczas której hol Kinoteki zamienił się w zalany czerwienią parkiet, a z głośników popłynęła muzyka techno. Na spotkaniach mieliśmy okazję poznać reżyserki i bohaterki filmów, co wnosiło często nowe perspektywy do opowiedzianych historii.

Podczas pokazów sale wypełniały się po brzegi (szczególnie w weekend), a na widowni nie zabrakło mężczyzn. Nie był to festiwal o charakterze walczącym, z czym w pierwszej chwili może kojarzyć się feminizm – organizatorki chciały pokazać, że kobiety też mają głos i że niezwykle ważnym jest go wysłuchać.

HER Docs pozwolił wybrzmieć wielu wspaniałym ideom: wszystkie kobiety są siostrami i każda z nich jest inna [„Siostrzeństwo”, reż. Irene Lusztig], wszystkie kobiety mają prawo być godnie traktowane przez pracodawcę [„Zorganizować (nie)możliwe”, reż. Tonina Matamalas, Carme Gomila; „Historia pewnych majtek, czyli skąd się biorą ubrania”, reż. Stéphane Prijot], wszystkie kobiety mogą zostać matkami, a mężczyźni – ojcami, niezależnie od stereotypów i kulturowych „prawidłowości” [„(M)other”, reż. Antonia Hungerland], wszystkie kobiety mają prawo do edukacji i spełniania się w zawodach zdominowanych przez mężczyzn [„RBG”, reż. Betsy West, Julie Cohen], wszystkie kobiety mogą mówić głośno i być wysłuchane [„Woman”, reż. Anastasia Mikova, Yann Arthus-Bertrand].

Wróćmy myślami do tegorocznych Oscarów. Żadna kobieta nie została wyróżniona nominacją w kategorii Najlepszy reżyser. Podczas gali ze sceny popłynęło wiele dowcipów na ten temat, ale, biorąc pod uwagę fakt, że szanse na wybicie się powinny być takie same, a mimo to kobiety nie dostają takich budżetów jak mężczyźni – czy nadal jest to śmieszne?

Jedna z bohaterek „Siostrzeństwa” skończyła szkołę policyjną. Marzyła o pracy policjantki w swojej małej miejscowości, ale na każdym kroku zderzała się z odpowiedziami: „nie zatrudniamy kobiet, bo kobieta nie poradzi sobie sama”, „nie zatrudniamy kobiet, bo mężczyźni nie umieją się przy nich skupić”, „nie zatrudniamy kobiet, bo nigdy tego nie robiliśmy i nie będziemy robić”. Jeszcze inna nie została poważnie potraktowana, gdy doszło do wypadku: jechała na rowerze i potrącił ją samochód, który prowadziła kobieta – policjant nie przyjął zgłoszenia.

Bohaterka „RBG”, Ruth Bader Ginsburg, była jedyną sędzią Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych. Gdy studiowała, kobiet na roku było dziewięć na pięciuset mężczyzn. „Dlaczego zajmujesz miejsce należne mężczyźnie” – słyszała. Całe swoje życie poświęciła walce o to, aby płeć nie była powodem nierównych praw. Nie zajmowała się wyłącznie sprawami kobiet, ponieważ mężczyźni też bywali ofiarami: samotny ojciec nie mógł uzyskać zasiłku na wychowanie dziecka, bo ten należał się tylko kobietom.

HER Docs pokazał, że kobiety mogą zrobić dobry film, a nawet całą masę dobrych filmów. Ich kompetencje mogą być tak samo wysokie, jak kompetencje mężczyzn i niezależne od płci.

Formalnie festiwal dobiegł końca, ale będą miały jeszcze miejsce dwa bezpłatne pokazy specjalne: filmu „Animus Animalis (historie ludzi, zwierząt i rzeczy)” (reż. Aisté Žegulyté) 13 marca o 18:00 i filmu „Acid Forest” (reż. Rugilė Barzdžiukaitė) 26 marca również o 18:00. Oba pokazy odbędą się w Muzeum na Pańskiej (ul. Pańska 3, Warszawa) i będą towarzyszyć im spotkania z reżyserkami. Kolejna edycja HER Docs już za rok!

Wpisy

Studentka dziennikarstwa na UW i śpiewu w ZPSM im. Chopina w Warszawie, szczęśliwa posiadaczka kota. W wolnych chwilach słucha Sinatry, planuje podróże życia i czyta historie o trupach. Przed snem stara się zawsze zażyć trochę Szczygła.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.