Komu potrzebna jest książka o Lewandowskim?

 

Zerka z rozwieszonych w miastach billboardów. Śpiewa w reklamie. Jego żona uśmiecha się z kolejnych zdjęć wrzuconych na Instagram. Mama opowiada o dzieciństwie w programie śniadaniowym. Fizjolog opisuje w serwisie informacyjnym niezwykłe zdolności jego organizmu. Bez końca. Bez wytchnienia. W gorączce Euro 2016 Robert Lewandowski niemal wyskakuje z lodówki. Także za sprawą książek opisujących jego życie i karierę.

 

Nienasycony

 

Jak wyliczył Piotr Stokłosa – autor bloga Ksiażki Sportowe – kapitan piłkarskiej reprezentacji pojawił się w tym roku na 28 okładkach książek. Nie wszystkie pozycje opowiadają o nim. Wiele traktuje po prostu o piłce nożnej, a twarz Lewandowskiego ma przyciągać uwagę i zachęcać do zakupu.

 

Ten, który był sceptyczny

 

Szanse na skuteczne wykorzystaniu tej dobrej koniunktury dostrzegła Agora. W przededniu Euro na rynku pojawiła się książka „Nienasycony” – napisana przez Pawła Wilkowicza i autoryzowana przez Lewandowskiego opowieść o tym, co sprawiło, że najlepszy obecnie polski piłkarz dotarł na szczyt.

 

Wilkowicz, jeden z najlepszych dziennikarzy sportowych w naszym kraju, drugi w plebiscycie miesięcznika „Press” na Dziennikarza Roku 2014, autor słynnego wywiadu z Justyną Kowalczyk, w którym opowiada ona o swojej depresji, dość sceptycznie wypowiadał się do tej pory o sobie jako autorze książek. Pisał co prawda dłuższe teksty do książko-magazynu „Kopalnia”, a wspólnie z Radosławem Leniarskim wydał „Misję Brazylia”, ale te materiały nie mają wiele wspólnego z modą na wydawanie piłkarskich (czy sportowych w ogóle) biografii. Do tego bohater „Nienasyconego” został, zdawało mi się, wyciśnięty przez media jak cytryna. Czy można o Lewandowskim powiedzieć coś jeszcze? Coś, co będzie ciekawe, nowe, świeże? Coś, co przetrwa do tego autoryzację i piłkarza, i – zapewne – całego sztabu ludzi, którzy kształtują jego wizerunek?

 

Już po publikacji Wilkowicz opisywał, że Lewy wprowadził do tekstu tylko kilka poprawek. Słowem – że książka nie została wykastrowana. To ważne i cenne informacje dla czytelnika.

 

Wielki i basta!

 

Problem tylko w tym, że w zasadzie nie wiem, kim ten czytelnik miał w założeniu (autora czy wydawcy) być. Wydaje się, że raczej kibicem niedzielnym, kimś oglądającym tylko najważniejsze mecze, a nie śledzącym z zapartym tchem cały wachlarz piłkarskich zmagań. Ba, nawet sportowy laik może z lektury czerpać prawdziwą przyjemność. Bardziej skomplikowane aspekty (np. nazewnictwo kolejnych szczebli rozrywek w Polsce) Wilkowicz bowiem uprościł. A do tego z uporem maniaka powtarza wiele wyjaśnień (od ciągłego przypominania, że Andrzej Juskowiak był trenerem napastników w Lechu Poznań w czasach, gdy grał tam Lewandowski, można dostać skrętu kiszek). Przez takie zabiegi odnosi się wrażenie, że autor nie bardzo ufa albo w piłkarską wiedzę swojego czytelnika, albo w jego inteligencję.

 

Przeszkadzają mi też dopychane kolanem tezy i wnioski. Że Lewandowski jest superprofesjonalistą. Że przez całe swoje życie musiał o coś walczyć. Że nigdy nie był najzdolniejszy w grupie, za to najbardziej ze wszystkich chciał się rozwijać i zrobić karierę. Owszem, Wilkowicz podaje wiele przykładów, które potwierdzają, że tezy są zasadne, a wnioski słuszne, ale niepotrzebnie okrasza je wyrażonymi wprost dopowiedzeniami. Jakby – po raz kolejny – wątpił w bystrość czytelnika.

 

Fakty i mity

 

Dziennikarz zapowiadał, że „Nienasycony” nie jest klasyczną biografią, a raczej sylwetką, podkreślającą te momenty z kariery Lewandowskiego, które słabo dotąd opisano. Wilkowicz pokazuje m.in. jak kształtowały się relacje piłkarza z trenerami Borussi Dortmund i Bayernu Monachium, czyli Jürgenem Kloppem i Pepem Guardiolą. To ciekawe, ale jeszcze bardziej interesujące są transferowe kulisy. Cezary Kucharski – przedstawiany jako menedżer Lewandowskiego, chociaż właściwsze byłoby nazywanie go jego wspólnikiem – powinien chyba podziękować Wilkowiczowi. W książce – wbrew ukutej w polskich mediach narracji – Kucharski nie jest czarnym charakterem szkodzącym Robertowi, ale dobrym doradcą, skutecznie i rozważnie prowadzącym jego karierę i interesy.

 

Wartością „Nienasyconego” jest też to, że nie skupia się tylko na Lewandowskim. Autor to pokazuje historię piłkarza na tle losów innych gwiazd futbolu, to jako punkt odniesienia wykorzystuje poczynania naszej reprezentacji, to odwołuje się do postaci z innych dyscyplin sportu czy świata kultury (wśród nich pojawia się nawet Ryszard Kapuściński). Dodatkowo wydarzenia umieszcza też w kontekście społeczno-politycznym. Nierzadko operuje przy tym kontrastem, np. zestawiając 20-letniego Lewandowskiego z 20-letnim Messim.

 

Co ważne, wszystko to napisane jest bardzo dobrym językiem. To ten Wilkowicz, które znam z tekstów dla „Rzeczpospolitej”, Sport.pl i „GazetyWyborczej”. To dziennikarz sportowy, który najpierw jest dziennikarzem, a dopiero potem dziennikarzem sportowym (wciąż rzadkość w polskich mediach). To dziennikarz prasowy, który żeby napisać książkę, nie musi silić się na literackość ani wykonywać żadnej stylistycznej wolty. Wystarczy, że zrobi to samo, czym na co dzień zajmuje się w pracy – przygotuje dobry tekst.

 

Podoba mi się też, że to książka o sukcesie, a nie o klęsce. Przez lata biografie naszych piłkarzy były naznaczone alkoholem, hazardem, rozmienianiem talentu na drobne czy innymi dramatami. Lewandowski swoimi meczami zmiata podobne stereotypy z mocą huraganu. Książki pokazujące jego życiową drogę z pewnością także w tym pomagają. Wreszcie mamy polski „American dream”.

 

Mistrzostwo

 

Mam jednak nieodparte wrażenie, że tak naprawdę to „Nienasycony” nie był i nie jest potrzebny ani piłkarzowi, ani dziennikarzowi. Lewy prawdopodobnie doczeka się po zakończeniu kariery kompleksowej biografii, a Wilkowicz zrealizował (i myślę, że jeszcze zrealizuje) w swoim życiu projekty ciekawsze i bardziej wartościowe niż książka o 28-letnim kapitanie polskiej reprezentacji piłkarskiej pisana w przededniu turnieju, który dopiero może zagwarantować drużynie miejsce w historii. Jako największy beneficjent tej publikacji jawi się więc wydawnictwo. Ono, proponując Wilkowiczowi napisanie książki o Lewandowskim, zasłużyło na mistrzostwo z rynkowej działalności.

 

Tym bardziej, że największy konkurent Agory – Ringier Axel Springer Polska też wydał pozycję o Robercie. „Lewy. Jak został królem” napisał eksportowy duet „Ofensywni” z „Przeglądu Sportowego” – Łukasz Olkowicz i Piotr Wołosik.

 

 

Agnieszka Kapela

 

 

„Nienasycony. Robert Lewandowski”
Autor: Paweł Wilkowicz
Wydawnictwo: Agora