Kto pyta ten… błądzi?

Reżyser Hermann Vaske przez 30 lat niestrudzenie ściga swoich rozmówców po całym świecie, aby zadać im jedno pytanie – dlaczego jesteś kreatywny?  Rezultatem jest dokument filmowy z imponującym zestawem bohaterów – są to nimi m.in. David Bowie, Angelina Jolie, Quentin Tarantino, Dalajlama oraz Stephen Hawking. A jednak trzy dekady to szmat czasu. Czy warto go poświęcić, aby poznać sekret kreatywności?

Herman Vaske z pewnością wykazał się w swoim projekcie konsekwencją. Dzięki jego wysiłkom powstała swoista kronika „kreatywnych umysłów” tego świata. 50 osób – artystów, polityków, przywódców duchowych, to dość różnorodne spectrum. Odpowiedzi nieraz są zabawne (jak w przypadku aktorki Kitten Natividad, która inspirację czerpie ze swoich wdzięków), a nieraz zaskakująca… Michael Madsen – amerykański aktor i poeta, przyznaje, że inspiracja nachodzi go nagle i raz jadąc taksówką musiał zapisać wiersz na nodze. Bohaterowie dzielą się też głębszymi przemyśleniami. Angielski aktor John Cleese zauważa, że z reguły bardziej kreatywne są osoby, które musiały przyjrzeć się światu z różnych perspektyw, które były wychowane w różnorodnym środowisku lub dużo podróżowały. Natomiast włoski fotograf Oliviero Toscani daje nam poradę – „Nie słuchaj nikogo jeśli chcesz zrobić coś nowego. Kreatywność nie może być bezpieczna”. W tym samym czasie tworzy graffiti, intencjonalnie pryskając farbą poza wyznaczone do tego pole.

Trzeba zwrócić uwagę, że Herman Vaske starał się, by film był atrakcyjny wizualnie. Bohaterowie dokumentu są pokazani w różnych sytuacjach – w swoich pracowniach, na ulicy, w hotelu. Nieraz rozmowy są inscenizowane (jak w przypadku wywiadu z Bowiem), widzimy również ujęcia z podróży. Dzięki tym zabiegom kadry nie są monotonne. 

A jednak coś nie do końca się udało…. Choć słyszymy sporo ciekawych przemyśleń, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że rozmówcy szamoczą się w ciasnym kagańcu jednego pytania. To nieco ironiczne, że film traktujący o kreatywności, sam przejawia jej niewielką ilość. Gdy George R. R. Martin wspomina swoje dziecięce opowiadania, z przyjemnością można byłoby dowiedzieć się czegoś więcej. Brakuje spersonalizowanych pytań, odnoszących się do twórczości i dorobku rozmówców. Zapewne dowiedzielibyśmy się z nich znacznie więcej, niż z powracającego jak bumerang pytania – dlaczego jesteś kreatywny? Nie wspominając, że zadanie tego pytania niektórym bohaterom nie było szczególnie szczęśliwym pomysłem. George Bush był wyraźnie zakłopotany – dlaczego jestem kreowany? – dopytywał. Nelson Mandela, Szimon Peres, Jasir Arafat udzielili zdawkowych odpowiedzi… ale czy polityków tej rangi nie szkoda pytać jedynie o kreatywność? A może należałoby zmienić nieco formułę i zapytać się jak można być nowatorskim politykiem?

W dokumencie zabrakło również zwykłych ludzi. Bardzo często w filmie pada stwierdzenie, że osoby, które nie są artystami, też mogą być na swój sposób kreatywne. „Mój dziadek pokazywał mi kominki, które zbudował. Był z nich dumny. Był z nich tak samo dumny jak ja ze swoich piosenek” – opowiadała islandzka piosenkarka Björk. Niewiele było również przedstawicieli innych branż niż artystyczne. Bill Gates przemknął korytarzem na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Można jednak założyć, że gdyby reżyserowi udało się go złapać, na zadane pytanie odpowiedziałby równie zdawkowo co politycy. A przecież o kreatywności często mówi się w kontekście przyszłości i nowych technologii, Bill Gates z pewnością miałby na ten temat coś do powiedzenia. No i w końcu – czemu nie spytać o kreatywność dziecka? Jeśli w dokumencie słyszymy, że wszystkie dzieci są na swój sposób kreatywne, to czy nie byliby to ciekawi rozmówcy?

Chociaż reżyserowi udało się dotrzeć do ludzi wybitnych, cały czas ma się wrażenie, że ślizgamy się po powierzchni. Drzwi do wielu ciekawych historii są uchylone, ale nie korzystamy z zaproszenia. Powstała kronika. Szkoda, że nie coś więcej.

Film od 1 czerwca do obejrzenia w serwisie Netflix.

„Dlaczego jesteśmy kreatywni?”, reż.Hermann Vaske, Niemcy 2018, 84 min.

Wpisy

Studentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Lubię dobrze opowiedziane historie. W kinie czasem się to udaje, a wtedy warto o tym napisać. Jeśli nie, tym bardziej?
(https://www.filmweb.pl/user/Agata_Ikanowicz)