LAM – rozbieg przed festiwalem

Z Wałbrzycha do Sokołowska dociera się busem. No, chyba że masz szczęście i ktoś przyjedzie po ciebie samochodem. Jeśli kierowcą będzie mieszkaniec wspomnianego Sokołowska, na pewno opowie ci swoją historię.

Po mnie przyjeżdża Marek. Nie znamy się. Czekam na niego na dworcu. Spóźnia się chwilę. W końcu na stację Wałbrzych Miasto podjeżdża niebieski samochód, z którego wysiada młody mężczyzna. Łapiemy kontakt wzrokowy. – Na ciebie czekam? – pytam. – Na nas. Z samochodu wyskakuje mała włochata kulka – Rysiek – niepozorny, przemiły kundelek. Pies nie odstępuje swojego właściciela na krok. Marek przygarnął go po przeprowadzce do Sokołowska z… Warszawy. Jego historia nie odbiega zbytnio od opowieści o innych osobach, które raz przyjechały do Sokołowska i zapragnęły tu zostać na zawsze. O ludziach, którzy kupili bilet w jedną stronę.

IMG_8870Marek, Rysiek i Magda, jedna z uczestniczek LAM (fot. Bartosz Wróblewski)

 Już w połowie drogi zaczynam wiercić się niecierpliwie w fotelu. Marek opowiada, jak pięknie jest w Sokołowsku i dlaczego postanowił się tam przeprowadzić. Szybko przekonam się, że zdrowe powietrze, wspaniałe widoki i niezwykli ludzie z opowieści Marka to ułamek tego, co zastanę na miejscu. Zza zakrętu wyłania się obrośnięta drzewami dolina. Z zachwytu odbiera mi mowę. Marek patrzy z satysfakcją. Docieramy na miejsce. Dookoła panuje cisza i spokój, w świetle latarni widzę stare poniemieckie domy i budynki dawnych sanatoriów. Nie mogę doczekać się poranka.

Jednak następnego dnia zamiast na spacer po Sokołowsku, wybieram się do Różanki (pensjonat artystki Bożenny Biskupskiej), w której rozpoczynamy Letnią Akademię Multimedialną. Pierwsze zajęcia prowadzi Piotr Radecki – dziennikarz, rzecznik prasowy i krytyk filmowy. Opowiada o pracy redaktora i zleca pierwsze zadanie. Ruszamy w teren. Po południu Mirosław Ikonowicz opowiada nam o Ryszardzie Kapuścińskim i o pracy korespondenta PAP. Spotkanie prowadzi nasza dziennikarka, Agnieszka Kapela.

IMG_8559Uczestnicy LAM, podczas warsztatów (fot. Bartosz Wróblewski)

 Drugi dzień też rozpoczyna się od zajęć z Piotrem Radeckim. Tym razem redagujemy artykuły i uczymy się wyłapywać błędy. Popołudnie należy do Wiesława Łuki. Reporter pokazuje, że także pracę wykładowcy ma we krwi – zleca nam przeczytanie wywiadów z naszej gazety i każe sprawdzić, czy faktycznie „tematy leżą na ulicy”. Okazuje się, że są jeszcze bliżej – tuż przed naszymi oczami.

 Trzeciego dnia spotykamy się z Wiesławem Saniewskim, który prowadzi wykład „Od dziennikarstwa do fabuły”. Reżyser opowiada o swojej karierze zawodowej i powodach, dla których zrezygnował z dziennikarstwa na rzecz kina. Wspólnie oglądamy jego debiutancki film „Wolny strzelec”. To historia Piotra, niezależnego dziennikarza, który opisuje sprawę wypadku w pewnej fabryce. W płomieniach zginęła kobieta, a dyrekcja zakładu nie chce udzielić żadnych informacji. Wiesław Saniewski w swoim debiucie poruszył wciąż aktualny temat odpowiedzialności dziennikarza za bohatera artykułu, co stało się tematem dyskusji po seansie.

IMG_8825Wiesław Saniewski chętnie dyskutował z uczestnikami warsztatów o swoich filmach
(fot. Bartosz Wróblewski)

 Podczas każdego spotkania towarzyszy nam dziennikarz, reżyser i biograf Krzysztofa Kieślowskiego – redaktor Stanisław Zawiśliński. Odpowiada na nasze pytania, pomaga redagować artykuły, udziela wskazówek. Jest prezesem i członkiem zarządu Fundacji Centrum Badań i Edukacji im. Ryszarda Kapuścińskiego. Razem z Ajką Tarasow i Zuzanną Fogtt zasiada w Radzie Programowej festiwalu Hommage a Kieślowski. Również z jego inicjatywy zorganizowana została Letnia Akademia Multimedialna.

Codziennie docierają kolejni goście: Jakub Pączek – młody reżyser, opowiada nam o początkach pracy reżysera i pokazuje swoje dokumenty oraz fabuły; prezes fundacji „Od pokoleń dla pokoleń” – Piotr Siegel pyta o granice moralności w dziennikarstwie; Jerzy Armata, krytyk filmowy i muzyczny, uchyla rąbka tajemnicy swojego warsztatu i mówi o doświadczeniach zawodowych. Z Warszawy dociera również dyrektor Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Marek Jabłonowski. Spotyka się ze studentami Letniej Akademii Multimedialnej, aby opowiedzieć o przyszłości Instytutu. Jest to o tyle istotny temat, że pokaźna grupa dziennikarzy „Nowego folderu” właśnie tam stawiała lub właśnie stawia pierwsze dziennikarskie kroki.

IMG_8985Redakcja „Nowego folderu” w Różance (fot. Bartosz Wróblewski)

 Różanka powoli wypełnia się następnymi gośćmi – już nie LAM-u, a 4. Sokołowsko Festiwalu Filmowego Hommage a Kieślowski. Późne wieczory spędzamy na dyskusjach o kinie, dziennikarstwie. Goście festiwalu opowiadają nam o Krzysztofie Kieślowskim, swoich podróżach i doświadczeniach. Wieczory w Sokołowsku są piękne. Uroku dodają im zapalone na tarasie Różanki świece. Czujemy w powietrzu atmosferę zbliżającego się festiwalu, podczas którego wydamy przygotowaną specjalnie na tę okazję gazetę – „Nowy folder festiwalowy” – efekt pięciu dni warsztatów.

 

 

Oliwia Siwińska