Centrum Kapuścińskiego

„Gdybyś nie była kobietą, zrzuciłbym cię ze schodów!” – krzyczał do niej Joseph Goebbels. Potem nie raz krytykował ją na kartach swoich dzienników. Po II wojnie światowej Leni Riefenstahl została nazwana główną propagandystką III Rzeszy. Sama twierdziła, że robiła tylko filmy dokumentalne.

 

 

Leni Riefenstahl to niewątpliwie postać w najnowszej historii niezwykle kontrowersyjna, nie można jej jednak odmówić talentu i pomysłowości. Miłość do teatru, dramatyzmu i sztuki towarzyszyła jej przez całe życie. Karierę artystyczną rozpoczęła jako tancerka (będąc nastolatką, chodziła na lekcje tańca w tajemnicy przed ojcem, ponieważ ten uważał, że nie jest to odpowiednie zajęcie dla jego córki), kiedy układem do Stadium gawota oczarowała publiczność w monachijskiej Tonhalle.

 

Swoimi kolejnymi występami przykuła uwagę licznych reżyserów i wpływowych postaci artystycznych kręgów Berlina lat 20. Tak zaczęła się jej kariera aktorska oraz wielka miłość do gór, bo głównie w filmach o takiej tematyce grała. Święta góra, Wielki skok, Białe piekło Piz Palü czy Burza nad Mont Blanc – to tylko niektóre z nich. Ilekroć w jej życiu pojawiły się jakieś problemy, jechała w góry, by tam wypocząć i zregenerować siły. W trakcie kręcenia tych filmów pokazała, ile jest w stanie poświęcić dla sztuki, np. gdy uczyła się wspinaczki boso po ostrych skałach czy pozwoliła, by zsypywano na nią lawiny. Specjalnie dla roli w filmie nauczyła się jazdy na nartach. Praca w trudnych warunkach nie była dla niej problemem – dzielnie znosiła mrozy i spartańskie warunki, w jakich kręcono filmy. W trakcie dni spędzanych na planie filmowym powoli zaczynała się rozwijać w Leni nowa pasja – reżyseria.

 

Pierwszy film, który wyreżyserowała i w którym zagrała główną rolę, nosił tytuł Błękitne światło. Okazał się on ogromnym sukcesem, zyskał bardzo entuzjastyczne recenzje w prasie, a sama reżyserka dostała listy z gratulacjami między innymi od Charliego Chaplina czy Douglasa Fairbanksa. W tym też okresie nawiązała znajomości z nazistami – pod wpływem impulsu poszła wysłuchać przemówienia Hitlera w Pałacu Sportu (do tej pory była ignorantką polityczną, a i po tym wydarzeniu raczej nie angażowała się w życie polityczne – parę lat później myślała, że francuscy pracownicy studia filmowego zaśpiewali Międzynarodówkę specjalnie na jej cześć, by sprawić jej  przyjemność). To właśnie w latach istnienia Trzeciej Rzeszy powstały jej najbardziej znane dzieła: Triumf woli (o zjeździe NSDAP w Norymberdze) i Olympia (o Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Berlinie).

 

Do dziś wielu ludzi spiera się czy są to filmy propagandowe czy dokumentalne. Bez względu na opinię na ten temat nie można jednak odmówić im artyzmu i niesamowitego wykonania.

 

W trakcie kręcenia obu filmów Riefenstahl nie raz musiała wykazać się uporem, determinacją i pomysłowością, aby zrealizować swoje założenia. Za przykład niech posłużą tu pomysły skonstruowania windy na jednym z masztów flagowych w Lutipoldhain (który pomógł jej zrealizować Albert Speer), by uzyskać bardziej dynamiczny materiał zdjęciowy z manifestacji czy wykopanie jam wewnątrz stadionu olimpijskiego, by zdobyć zdjęcia zawodników na jak najbardziej neutralnym tle. Nieraz musiała również znosić upokorzenia ze strony Goebbelsa i podległych mu ludzi z Izby Filmowej Rzeszy, którzy nie chcieli z nią pracować, ponieważ była kobietą. Nigdy jednak się nie poddawała i zaciekle walczyła o swoje racje.

 

Leni Riefenstahl w windzie na jednym z masztów flagowych w Lutipoldhain w trakcie kręcenia „Triumfu Woli” 

 

Po II wojnie światowej parokrotnie próbowała wrócić do zawodu i nakręcić kolejny film. Zbierała fundusze, ekipę, pisała scenariusze (niektóre z nich bardzo interesujące i poruszające istotne kwestie jak Czarny ładunek o handlu niewolnikami). Niestety jej znane z przeszłości powiązania z nazistami skutecznie odstraszały potencjalnych inwestorów. Każda próba stworzenia przez nią filmu spotykała się z ogromnym oporem i krytyką – Riefenstahl już nigdy nie udało się nic nakręcić.

 

Po przeczytaniu Zielonych wzgórz Afryki Ernesta Hemingwaya, zakochała się w Afryce i postanowiła, że musi sama odwiedzić i poznać ten kontynent. Udało jej się wyjechać do Afryki (początkowo z zamiarem kręcenia Czarnego ładunku) i jeszcze parę razy do niej wracała, oczarowana i zafascynowana przyrodą i kulturą żyjących tam plemion. Szczególne miejsce w jej sercu zajęli Nubijczycy, wśród których spędziła parę miesięcy. Nauczyła się nawet ich języka. Jako pamiątkę z tych wypraw przywiozła przepiękna zdjęcia, które potem wydała w dwóch albumach fotograficznych.

 

Nie miała szczęścia w miłości. Za mąż wyszła dopiero w wieku 40 lat. Jej związek z Peterem Jacobem był pełen napięć i nieustających kłótni, po paru latach się rozwiedli.

 

Zmarła w trakcie snu w wieku 101 lat.

 

Karolina Chojnacka

 

 

Please Enter Your Facebook App ID. Required for FB Comments. Click here for FB Comments Settings page

Zobacz też:
Misterium ciała

Misterium ciała

"Pamiętam dokładnie swoją pierwszą sekcję zwłok"
Prof. Wolny-Zmorzyński: Aleksijewicz dopuściła do głosu każdego pokrzywdzonego

Prof. Wolny-Zmorzyński: Aleksijewicz dopuściła do głosu każdego pokrzywdzonego

Wywiad Agnieszki Kapeli
Od pomysłu do premiery, czyli jak powstaje film

Od pomysłu do premiery, czyli jak powstaje film

Przebieg produkcji filmowej na przykładzie dokumentu „15 stron świata”

Name required

Website