Szwecja zmienia skórę

[spider_facebook id=”2″]

 

Eko-Szwecja – państwo, w którym kartel drzewny karczuje lasy z pominięciem prawa i ma większy wpływ na politykę niż obywatele. Wyjątkowo to nieszwedzkie.

 

Leśna mafia, Maciej Zaremba Bielawski

 

Powszechnie wiadomo, że mieszkańcy Skandynawii są z przyrodą są za pan brat. Według mitologii nordyckiej Szwedzi wywodzą się od jesionu oraz od wiązu. Ba, nawet ich nazwiska pochodzą od nazw drzew! Szwecja to po Finlandii najbardziej zalesione państwo Europy. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? – pyta w nowej książce, „Leśna mafia. Szwedzki thriller ekologiczny”, Maciej Zaremba Bielawski.

 

– Zaledwie pięć na sto wniosków o wycinkę poddaje się wstępnej kontroli – twierdzi dziennikarz największego szwedzkiego dziennika „Dagens Nyheter”. A to zaledwie jedna z przyczyn. Prowadzący spotkanie promocyjne w Barze Prasowym Adam Wajrak oraz autor mnożyli kolejne paradoksy: w Szwecji działanie na rzecz matki natury jest dozwolone pod warunkiem, że nie godzi w przemysł drzewny. Wymiana okien w domku nad jeziorem może być osądzona jako niszczenie „całościowego wrażenia krajobrazowego”, ale przy wykarczowaniu przybrzeżnego lasu sąd nie ma nic do powiedzenia. Chyba że ekolodzy odkryją, że las jest ostoją mąkli odmiennej, mertensji płożącej albo motyla nocnego z gatunku agonopterix bipunctosa. Wtedy powstanie rezerwat, po którym nie można jeździć skuterem śnieżnym ani polować. A tego nie może zaakceptować prawdziwy Szwed z Północy.

 

Bezsilni są nie tylko mieszkańcy, lecz także organizacje ekologiczne. Firmy zajmujące się wyrębem lasów skłócają aktywistów i obywateli. – W jednej miejscowości kilkanaście osób zagłosowało na Partię Zielonych. Jeden z ludzi nazwał ich zdrajcami – powiedział na spotkaniu reportażysta.

 

 

W gospodarce leśnej nie ma miejsca na ochronę krajobrazu, uwagi przeciętnych obywateli czy troskę o przyszłość. Reporter pisze w książce, że „przemysłowi leśnemu udało się omotać szwedzkich ustawodawców w podobny sposób, jak przemysł zbrojeniowy zamydlił oczy władzom amerykańskim”. „Leśna mafia” to zmowa grupy interesu, która w wyniku mniej lub bardziej oficjalnych form nacisku rządzi lasami w Szwecji. Pierwsze skrzypce grają tam koncerny leśne zajmujące się karczunkiem, takie jak Stora Enso oraz Zarząd Lasów. Hans Afeldt, jeden z głównych bohaterów reportażu, w drodze po sprawiedliwość zawędrował aż do gabinetu premiera w Sztokholmie. Bez rezultatu.

 

„Z jednej strony metry sześcienne drewna, z drugiej lista zagrożonych gatunków. A pośrodku, między karczowiskiem a rezerwatem, zwykły Svensson mruczy coś niezrozumiale pod nosem” – podsumowuje sytuację lasów w Szwecji Zaremba. Obecnie wyglądają one jak wielkie pole bitwy. I nie zanosi się na poprawę sytuacji. Mimo że to branża turystyczna, nie leśna, tworzy najwięcej miejsc pracy – więcej niż czternaście największych szwedzkich firm (m.in. Volvo, Ikea, Saab, Ericson) łącznie. Dlaczego więc tak dbająca o swój wizerunek Szwecja pozbawia się swojego największego waloru – leśnych krajobrazów?

 

Maciej Zaremba Bielawski nie udziela odpowiedzi, a stawia więcej pytań o absurdy w dzisiejszej Szwecji. Od czasów Gustawa Wazy Szwecja nie miała tak wielu drzew i tak mało lasów. „Dziewięćdziesiąt dwa procent szwedzkich lasów było już karczowiskiem” – odnotowuje w swej książce dziennikarz. Dąb odszedł w zapomnienie, teraz w szwedzkich „hodowlach leśnych” króluje świerk. Sadzony taśmowo, jeden przy drugim. – „Robić to jednak dla marnego zysku, z ignorancji lub w celu utrzymania się przy władzy (…) to po prostu głupota” – kwituje całą sprawę autor. Trudno się z nim nie zgodzić. I nie spytać w szerszym, nie tylko szwedzkim kontekście, jak we wstępie książki spytał Adam Wajrak – „Czy nasze puszcze to jeszcze puszcze, czy tylko zwykłe lasy je udające?”

 

Mateusz Rutkowski

 

„Leśna mafia. Szwedzki thriller psychologiczny”
Autor: Maciej Zaremba Bielawski
Tłumaczenie: Magdalena Wasilewska-Chmura
Wydawnictwo: Agora SA

 

Dowiedz się więcej o autorze „Leśnej mafii”:

Sylwetka Macieja Zaremby Bielawskiego

Wywiad z Maciejem Zarembą Bielawskim