/

Letnia Akademia Multimedialna

 

Dokumentowaliśmy, fotografowaliśmy, nagrywaliśmy, dyskutowaliśmy, pytaliśmy – podczas II Letniej Akademii Multimedialnej, która poprzedziła V Festiwal Hommage à Kieślowski, doskonaliliśmy swój warsztat i redagowaliśmy specjalne festiwalowe wydanie gazety „Nowy Folder”.

 

Dokumentalistka Lidia Duda udzieliła wywiadu reporterce „Nowego Folderu” – Weronice Rzeżutce (fot.  Angelika Brzostek)

 

Festiwal Hommage à Kieślowski odbywa się w urokliwym Sokołowsku, gdzie mistrz polskiej kinematografii spędził część dzieciństwa. To wydarzenie to oddanie hołdu wielkiemu reżyserowi, to dużo dobrego kina, ciekawych spotkań, interesujących dyskusji i moc znamienitych postaci świata kultury. Jednak dla członków Fundacji Centrum Badań i Edukacji to także okazja, aby przez dwa poprzedzające festiwal dni doskonalić swoje umiejętności dziennikarskie, dokumentalne i czerpać jak najwięcej z wiedzy i doświadczenia zaproszonych na Letnią Akademią Multimedialną gości.

 

Nie ma lepszego miejsca niż to, w którym dorastał Krzysztof Kieślowski, na stawianie pierwszych kroków w filmie dokumentalnym. O swoich początkach w tym zawodzie opowiadała nam wielokrotnie nagradzana dokumentalistka Lidia Duda, autorka między innymi filmów „Uwikłani” i „Herkules”. Nawiązując do głównego filmu festiwalu – a był nim „Przypadek”, mówiła o tym, jak istotne w jej życiu okazały się tak zwane zbiegi okoliczności i jak ważna w jej pracy jest intuicja. – Ważna jest otwartość, chęć do rozmowy, ciekawość ludzi. Przy pracy nad filmem dokumentalnym trzeba być przygotowanym, panować nad wszystkim i mieć plan, a jednocześnie być otwartym na to, co się wydarzy. Co chwilę dostajemy ofertę od losu. Ważne jest, żeby jej nie przegapić – mówiła.

 

Duda przekonywała, że nigdy nie należy bać się pytać. Zdradziła nam nawet swoje dwa magiczne hasła, które powtarza sobie, gdy staje przed nowymi wyzwaniami: „Dlaczego nie ja?” oraz „To nie może być trudne”.

 

 

Podczas Letniej Akademii Multimedialnej doskonaliliśmy nasze umiejętności dziennikarskie i dokumentalne (fot. Angelika Brzostek)

 

Podczas II LAM wiele rozmawialiśmy również o pracy z bohaterem – jak go odszukać, jak sprawić, by zechciał z nami rozmawiać, oraz w jaki sposób pracować, żeby go nie skrzywdzić. Zdobytą wiedzę mogliśmy od razu wykorzystać w praktyce. Razem z operatorem Witoldem Baszyńskim i jego asystentem Jurijem Timaszkowem podglądaliśmy codzienne życie Sokołowska i przygotowania do festiwalu, zachęcaliśmy mieszkańców do zwierzeń, a na tak zebranym materiale poznawaliśmy potem tajniki montażu. Poszliśmy tu śladem Kieślowskiego, który mówił: „celem było opowiedzenie historii, które zajmują ludzi dlatego, że są im bliskie”. W ten sposób uzupełniliśmy projekt „Życiorysy 2015”, do którego wcześniej sekwencje zbierane były w Wilnie, Warszawie i Nowym Sączu. Bohaterowie filmu, który został wyświetlony podczas festiwalu, odpowiadają studentom na pytanie, co ważnego wydarzyło się w ich życiu w 2015 roku.

 

Przez bardzo prosty pomysł i proste historie może powstać przekrój, obraz stanu ducha społeczeństwa w 2015 roku. To mogą być zupełnie prozaiczne sprawy. Od tego, że ktoś znalazł albo rzucił pracę, komuś urodziło się dziecko, ktoś wziął ślub albo komuś umarli rodzice, po bardzo proste na pierwszy rzut oka sprawy. Jesteśmy otwarci na wszystkie historie – opowiada Konrad Szczygieł, uczestnik projektu.

 

W Sokołowsku mieliśmy też do wykonania jeszcze jedno ważne zadanie – festiwalowe wydanie gazety „Nowy Folder”. Pisaliśmy więc w nim o filmach pokazywanych w ramach festiwalu, opublikowaliśmy rozmowy z twórcami i festiwalowymi gośćmi, zamieściliśmy też reportaż z Sokołowska.

 

W Sokołowsku mieliśmy ważne zadanie do wykonania – wydanie specjalnej, festiwalowej edycji gazety „Nowy Folder” (fot. Angelika Brzostek)

 

Cennych wskazówek, z pewnością przydatnych w uprawianiu dziennikarstwa nie tylko w okresie Festiwalu Hommage à Kieślowski, udzielili nam, początkującym w tym zawodzie, wytrawni redaktorzy Stanisław Zawiśliński, Piotr Radecki oraz krytyk filmowy Konrad Zarębski. Podczas zajęć wspólnie analizowaliśmy filmy, dowiedzieliśmy się, jak dyskutować i pisać o kinie, ćwiczyliśmy się w redagowaniu artykułów, rozmawialiśmy o etyce w dziennikarstwie. A ze spotkania z profesorem Kazimierzem Wolnym-Zmorzyńskim, ekspertem w kwestii gatunków dziennikarskich i znawcą twórczości patrona Fundacji – Ryszarda Kapuścińskiego, wynieśliśmy nie tylko opowieści o autorze „Cesarza”, ale także ważkie uwagi profesora o dwóch szkołach reportażu oraz całkiem sporą garść jego dziennikarskich doświadczeń.

 

 

Weronika Rzeżutka