Centrum Kapuścińskiego

Dwa tygodnie temu cały sportowy Twitter żył losowaniem Mundialu. Przy tej okazji z-ca redaktora naczelnego „Przeglądu Sportowego” Tomasz Włodarczyk uraczył followersów cudownym żartem. Opublikował zdjęcie na którym po lewej stronie stoi hostessa, po prawej – puchar w gablocie. Podpis Włodarczyka: „Na zdjęciu trofeum dla Zawodnika Meczu MŚ. Po prawej”. Wyborne, doprawdy wyborne…

 

 

Spróbuję odwrócić sytuację: nie wiem czy Tomasz Włodarczyk ma żonę, i córkę. Zakładam jednak, że on lub któryś z ponad 1000 użytkowników Twittera, którzy polubili ten post, jest szczęśliwym mężem i ojcem. Czy po ślubie wstawiali na media społecznościowe zdjęcia ze swoją wybranką i podpisem „Moje nowe trofeum”? Czy gdy poznali ukochanego córki na pytanie o jego plany względem swojej pociechy, usłyszeli: „Wieeee Pan… W sumie to po prostu kolejne trofeum. Taki sport, nie? Hehehe”.

 

Niektóre komentarze pod „zabawnym” postem pana redaktora obrazują w jaki sposób kobiety są traktowane w polskim internecie: -„Przyszedłem poczytać feministyczne piski :D” pisze ~Grzegorz MB Pater; „Zaraz się na Pana(seksista)rzucą feministki 1…2…3” przewiduje ~sułtan kosmitów; „Biorę to po lewej. Mam duuuuużą gablotę” deklaruje ~Dr Piwo z rana. Użycie określenia „to” wobec kobiety doskonale wróży na przyszłość ewentualnej partnerce ostatniego komentatora.

 

Równocześnie polski internet nienawidzi feministek. Stara się je ośmieszyć – stąd memy o „silnych i niezależnych kobietach” popijających wino w trakcie głaskania całej armii kotów albo „mądrości” w stylu „Ciekawe czy sama by sobie wniosła lodówkę na piętro. Hehehe” – lub „Do kuchni kobieto!”. Wisienką na tym internetowym maczotorcie jest wielokrotnie powtarzany tekst: „Klucz, który otwiera wiele zamków jest świetnym kluczem. Zamek otwierany przez wiele kluczy jest do dupy”. Chyba jedynymi kobietami, jakie znają tfu-rcy tych idiotyzmów, są aktorki porno.

 

Próby uprzedmiotowienia kobiet przez internetowych maczo widać na każdym kroku. Kiedyś nowe zdjęcie profilowe mojej znajomej na Facebooku jakiś „śmieszek” opatrzył wyrafinowanym komplementem „ruchałbym”. W pierwszym odruchu pożałowałem, że obecna technologia nie pozwala jeszcze dać komuś w pysk na odległość. Ale później zastanowiłem się, co sprawiło, że była to pierwsza i jedyna myśl, którą uznał za godną publikacji? Może usłyszenie czegoś takiego od kobiety to po prostu szczyt jego marzeń?

 

Nie będę udawać, że nie zwracam uwagi na kobiety, że nie mam swojego ideału kobiecej urody (pozdrawiam moją drugą połówkę). Jednak traktowanie kobiet w kategoriach trofeum, seksualnego eksponatu z funkcją gotowania i mówienia, uważam za obraźliwe, obrzydliwe i uwłaczające ludzkiej godności.

 

Dziś jedynie musnąłem taflę wypełnionego brudami internetowego oceanu rodzimego maczyzmu. I na pewno jeszcze nie raz będę do niego wracał, choć w tym kontekście bynajmniej nie sprawia mi to przyjemności. Każdy kolejny mem lub komentarz w podobnym do wspomnianego powyżej stylu sprawiają, że coraz bardziej tracę szacunek dla mężczyzn. I mam tylko nadzieję, że za kilka lat tacy internetowi maczo zamiast poklasku dostaną bana. Nic więcej im się nie należy.

 

Jakub Banan Banasik

 

Please Enter Your Facebook App ID. Required for FB Comments. Click here for FB Comments Settings page

Zobacz też:
Misterium ciała

Misterium ciała

"Pamiętam dokładnie swoją pierwszą sekcję zwłok"
Paweł Cywiński: Biedak ubrany w ideały

Paweł Cywiński: Biedak ubrany w ideały

„Duży Format zmonopolizował reportaż” – rozmowa z Pawłem Cywińskim
Nobel ma w sobie coś z kobiety

Nobel ma w sobie coś z kobiety

O Swietłanie Aleksijewicz, Nagrodzie Nobla i Białorusi pisze Alesia Ptushka...

Name required

Website