Centrum Kapuścińskiego

Mamadou Diouf w Polsce pojawił się ponad trzydzieści lat temu. Przyjechał z Senegalu, by studiować weterynarię w Łodzi. Po studiach wrócił do swojego rodzinnego kraju, lecz nie znalazł tam pracy. Ta potrzeba przygnała go ponownie do Polski, gdzie w 2007 roku otrzymał obywatelstwo.

 

(fot. Kaja Makacewicz)

 

Choć z zawodu jest weterynarzem, najbardziej znany jest jako muzyk i działacz społeczny. Współtworzy portal Afryka.org – działający na rzecz poprawy wizerunku Afryki oraz jest korespondentem portalu Kontynent Warszawa-Warszawa Wielu Kultur. Związany także z fundacją Afryka Inaczej. Współpracował z licznymi polskimi artystami takimi jak: Voo Voo, Pablopavo czy Dariusz Malejonek i Maleo Reggae Rockers. Na zakończenie Festiwalu Natura Kultura Media wystąpi pod szyldem Sahel Blues.

Sahel Blues to senegalsko-polskie trio, w którego skład wchodzą: Pako Sarr (gitara akustyczna, śpiew), Grzegorz Rytka (saksofon) oraz Mamadou Diouf (djembe, śpiew). Muzycy poznali się Warszawie. Nazwa zespołu nawiązuje do południowego rejonu Sahary zwanego „Sahel”, między pustynią a sawanną, skąd pochodzą Mamadou i Pako. Blues amerykański ma swoje afrykańskie korzenie właśnie w tym regionie, między rzekami Senegal a Niger.

Muzyka wykonywana przez Sahel to niepowtarzalny tygiel nastrojowego, tradycyjnego brzmienia zachodniej Afryki, akustyczne reggae połączone ze swojskimi polskimi melodiami zagranymi na saksofonie przez Grzegorza Rytkę. Sahel Blues to także improwizacja i energia wynikająca z mieszkanki różnych kultur. Wszyscy członkowie zespołu udzielają się ponadto w innych polskich grupach i projektach. Współpracują m.in. z Fundacją Instytut Innowacji, dla której latem 2016 roku nagrali radosną wersję „Snu o Warszawie” Czesława Niemena.

 

Michalina Bieńko

 

Please Enter Your Facebook App ID. Required for FB Comments. Click here for FB Comments Settings page

Zobacz też:
Nobel ma w sobie coś z kobiety

Nobel ma w sobie coś z kobiety

O Swietłanie Aleksijewicz, Nagrodzie Nobla i Białorusi pisze Alesia Ptushka...
Prof. Wolny-Zmorzyński: Aleksijewicz dopuściła do głosu każdego pokrzywdzonego

Prof. Wolny-Zmorzyński: Aleksijewicz dopuściła do głosu każdego pokrzywdzonego

Wywiad Agnieszki Kapeli
Chemik schodzi na złą drogę

Chemik schodzi na złą drogę

O Kacprze Choromańskim, który zawodowo analizuje krwawe ślady, pisze Anna...

1 comment

  1. Katemeika says:

    Mar 28, 2017

    Odpowiedz

    Najbardziej przerażające jest to że nikt nigdy nie poniósł kary. Była śmierć, było mataczenie, było łamanie życia wielu osobom w celu wplątania ich w to morderstwo. Szczęśliwie ocalały akta sprawy. I co? I nic. III RP sobie z tą zbrodnią nie poradziła. Nie była w stanie czy nie chciała? Na to pytanie książka nie daje odpowiedzi.
    Ojciec Grzegorza – Leopold Przemyk wnosi skargę do Europejskiego Trybunału Spraw Człowieka a Trybunał orzeka, że Polska jest winna i zasądza odszkodowanie dla ojca. Może to jest odpowiedź?

Name required

Website