Mniej niż waluta

 

W momencie, gdy niespotykana jak dotąd ogromna fala oskarżeń o molestowanie seksualne wśród gwiazd filmu i sportu zaczyna cichnąć, warto przypomnieć sobie, że skandale dotyczące wielkich tego świata nie są żadną nowością. Pomimo dziesiątek ujawnionych afer możemy przypuszczać, że nasza wiedza na ten temat dotyczy jedynie wierzchołka góry lodowej.

 

 

Seks-afery od lat kładły się cieniem na karierach polityków z pierwszych stron gazet. Najbardziej znanymi przykładami są Bill Clinton i jego skandal z Monicą Lewinsky oraz Silvio Berlusconi, główny bohater afery „bunga bunga”. Impulsem do stworzenia filmu dokumentalnego „Seks, biznes i polityka” była natomiast sprawa Dominique’a Strauss-Kahna, byłego prezesa Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Został on oskarżony o napaść seksualną na pokojówkę w Nowym Jorku i  zatrzymany przez policję. Wkrótce potem o próbę gwałtu oskarżyła go francuska dziennikarka Tristane Banon.  Ujawnione skandale przerwały karierę polityczną Strauss-Kahna, który był faworytem przed wyborami prezydenta Francji w 2012 r. Nie jest to jednak jedyny wątek filmu wyreżyserowanego przez Vaninę Kanban. Reżyserka starała się pokazać, w jaki sposób seks jest wykorzystywany przy zawieraniu umów handlowych i politycznych oraz kontraktów filmowych.

 

Porażająca jest lekkość, z jaką bohaterowie filmu opowiadają o organizowaniu spotkań w klubach ze striptizem  i orgii. Biznesmeni przedstawiają prostytutki i striptizerki jako jeden ze sposobów nawiązywania więzi z klientem, taki sam, jak wspólne zjedzenie wykwintnego obiadu lub wypicie butelki drogiego alkoholu. Kobiety w tych historiach są traktowane równie przedmiotowo. O ile taki ton nie dziwi w przypadku wypowiedzi Larry’ego Flynta, magnata prasowego i twórcy „Hustlera”, opowiadającego między innymi o wykorzystywaniu prostytutek w Hollywood, o tyle wypowiedzi francuskich biznesmenów Michel-Jacka Chasseuila i Davida Roqueta o podobnym wydźwięku są szokujące. W filmie pojawia się również wątek Katii Gierasimowej, która uwiodła i przy pomocy ukrytej kamery nagrała stosunki seksualne z czterema przeciwnikami Władimira Putina. To była wyraźna prowokacja polityczna wykorzystana zresztą bezlitośnie przez prezydenta Rosji.

 

Niestety, mimo naprawdę interesującego tematu dokumentu, sama produkcja rozczarowuje. Ścieżka dźwiękowa momentami brzmi jak wyciągnięta z komedii familijnej, co, jak łatwo przewidzieć, nieznośnie kontrastuje z omawianą tematyką. Mam też wrażenie, że autorka chciała poruszyć zbyt wiele tematów, jak na 50-minutowy dokument: z trzech poruszonych głównych wątków można by stworzyć oddzielne pełnometrażowe produkcje.

 

Mimo wszystko, polecam obejrzeć „Seks, biznes i politykę” Vaniny Kanban ze względu na interesującą tematykę. Wypowiedzi bohaterów produkcji tworzą zarys przerażająco niemoralnych interakcji pomiędzy ludźmi biznesu i polityki. Seks-afery w świecie gwiazd nigdy nie były obnażane i piętnowane na taką skalę jak w 2017 roku. Film Kanban został jednak nakręcony pięć lat temu, a wiele skandali nieprzedstawionych w filmie miało miejsce jeszcze w poprzednim wieku. Trzeba więc niestety zadać pytanie: ile podobnych sytuacji nigdy nie ujrzało i nie ujrzy światła dziennego?

 

 

„Seks, biznes i polityka”
Reżyseria: Vanina Kanban
Produkcja: Francja, 2012