/

Na południu, w Luizjanie…

Od 20 października w ramach projektu Millenium Docs Against Gravity „Podłącz się. Kino dokumentalne on-line” można obejrzeć film „Co zrobisz, gdy świat stanie w ogniu?”. To najnowszy dokument Roberta Minerviniego, który po raz kolejny podważa stereotyp Stanów Zjednoczonych jako krainy miodem i mlekiem płynącej. Tym razem jego kamera towarzyszy afroamerykańskiej społeczności Luizjany, zderzającej się z problemem rasizmu na głębokim Południu.

Dokument pokazuje codzienne życie Afroamerykanów, głównie mieszkańców Nowego Orleanu, po serii zabójstw, dokonanych na czarnoskórych obywatelach w 2016 i 2017 roku.  W filmie trudno wyróżnić jedną linię narracyjną – główną oś stanowią trzy różne historie. Judy Hill nie miała łatwego życia – w przeszłości była wykorzystywana seksualnie i uzależniona od narkotyków. Udało się jej wyjść na prostą, została właścicielką baru „Ooh Poo Pah Doo”, który jednak wobec problemów finansowych musi zamknąć. Ronaldo i Tytus, przyrodni bracia, są wychowywani przez matkę, gdyż ojciec przebywa w więzieniu. Dorastają w niebezpiecznej okolicy, więc w domu muszą stawiać się przed włączeniem miejskich latarni. Trzeci wątek dotyczy Nowej Partii Czarnych Panter, której członkowie walczą o prawa czarnoskórej mniejszości pod hasłem „Czarna siła” i domagają się ujęcia sprawców zabójstw. Przez cały film przewija się także osoba Kevina, który kieruje przygotowaniami miejscowych do obchodów „Mardi Gras” – ostatniego dnia karnawału. Ten wątek stanowi jednak najmniejszą część filmu i zdaje się nawet nie do końca pasować do całości.

Jako widzowie zostajemy „wrzuceni” do życia społeczności. Nie ma tu narracji pobocznej, bohaterowie nie tłumaczą nam, kto jest kim i jak mamy interpretować konkretne wydarzenia. Zamiast tego obserwujemy ich zwyczajną codzienność: wycieczki braci po okolicy, w trakcie których starszy Ronaldo tłumaczy Tytusowi jak się bić, protesty Czarnych Panter czy rozmowy Judy z gośćmi baru. Nie znajdziemy w dokumencie także mocnego punktu kulminacyjnego czy wyraźnej puenty. To może sprawić, że niektórzy widzowie odbiją się od tego obrazu i nie będą w stanie zaangażować się w historię. Jeśli jednak zaufamy reżyserowi, odkryjemy prawdziwy, intymny obraz nowoorleańskiej społeczności Afroamerykanów.


Nowa Partia Czarnych Panter to tylko jeden z wielu ruchów, które powstały w ostatnich latach, by walczyć o prawa czarnoskórych w USA. Źródło: IMDb

Nie bez wpływu dla całej historii jest miejsce, w którym żyją bohaterowie. Południe Stanów Zjednoczonych wciąż przesiąknięte jest rasizmem, który nie polega tylko na obelgach rzucanych od czasu do czasu w stronę czarnoskórych obywateli. Pomimo 13., 14. i 15. Poprawki do Konstytucji, rasizm wciąż jest zakorzeniony w strukturach państwa.
W dokumencie przewija się także problem nierozliczonego w amerykańskim społeczeństwie niewolnictwa. „Uwolniono nas, ale ciągle jesteśmy niewolnikami” – mówi Judy. Bohaterowie przyznają, że czarnoskórzy obywatele wciąż podświadomie uczą się uległości wobec białych. Z mlekiem matki wysysają strach, który wynika tylko z ciemniejszego koloru skóry. W kraju, który nieustannie podkreśla swoje przywiązanie do demokratycznych wartości, Afroamerykanie wciąż czują się obywatelami drugiej kategorii. To poczucie niesprawiedliwości, rozgoryczenia i żalu, które bije od bohaterów, jest chyba najbardziej poruszające.

Kameralny obraz społeczności potęguje także sposób, w jaki Minervini nakręcił swój dokument. Czarno-białe zdjęcia podkreślają ponury i przygnębiający klimat filmu. Dużo jest też długich ujęć i zbliżeń na twarz bohaterów, budujących poczucie bliskości z ludźmi, których oglądamy na ekranie. Opowieść toczona jest w niemal poetyckim nastroju, podkreślanym przez pobrzmiewające w tle bluesy i jazz.


Zdjęcie promujące film „Co zrobisz, gdy świat stanie w ogniu?”. Źródło: Rotten Tomatoes

„Co zrobisz, gdy świat stanie w ogniu?” to ważny głos w toczącej się obecnie dyskusji nad rasizmem w Stanach Zjednoczonych. Roberto Minervini znalazł swój indywidualny sposób na ukazanie problemu, nad którym twórcy, nie tylko filmowi, pochylali się już wielokrotnie. Dokument pokazuje przede wszystkim, jak wiele twarzy mają ofiary rasizmu – od pikietujących manifestantów po matkę zatroskaną o przyszłość dzieci, które już na starcie nie dostały równych szans.


„Co zrobisz, gdy świat stanie w ogniu?” / „What You Gonna Do When the World’s on Fire”
Reżyseria: Roberto Minervini
Produkcja: USA/Włochy/Francja, 2018
Czas trwania: 123 min


Roberto Minervini. Źródło: IMDb

Roberto Minervini (ur. 1970) – włoski reżyser, scenarzysta, fotograf i producent muzyczny. W 2000 roku przeprowadził się do Stanów Zjednoczonych, gdzie rozpoczął pracę jako konsultant w dziale IT. Swoją przygodę z dokumentem rozpoczął od trylogii filmów o Teksasie. Wszystkie trzy obrazy zdobyły liczne nagrody, m.in. Nagrodę Włoskiej Akademii Filmowej za Najlepszy film dokumentalny czy Specjalną nagrodę Fundacji im. Christophera D. Smithersa na Festiwalu w Wenecji. Jego najnowszy dokument „Co zrobisz, gdy świat stanie w ogniu?” również spotkał się z pozytywnym odbiorem krytyków, zdobywając nagrodę w trzech kategoriach na MFF w Wenecji. Sam w wywiadach często przyznaje, że jego sposobem na nakręcenie szczerego dokumentu jest po prostu włączenie kamery i czekanie na moment, kiedy bohaterowie sami się przed nim otworzą.


Obrazek wyróżniający: kadr z filmu „Co zrobisz, gdy świat stanie w ogniu?”, źródło: Millennium Docs Against Gravity

Wpisy

Studentka III roku dziennikarstwa na UW. W dziennikarstwie najbardziej fascynuje ją wywiad i reportaż, a za mistrzów gatunku uważa Ryszarda Kapuścińskiego i Orianę Fallaci, których ceni za dociekliwość i otwartość na drugiego człowieka. Pasjonatka jazdy konnej, kryminałów i dobrej kuchni.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.