Naiwna (nie)sprawiedliwość


„Każdy się czasem spóźnia, ale najczęściej sprawiedliwość” mawiał Wincenty Styś, polski prawnik oraz ekonomista. Choć od jego śmierci mija w tym roku 50 lat, to słowa te ani trochę nie straciły na znaczeniu. Wręcz należałoby coś do nich dopowiedzieć. Czasami bowiem sprawiedliwość nie tyle się spóźnia, co nie przychodzi wcale.


Chyba wszyscy słyszeliśmy o sprawie Tomasza Komendy. Młody chłopak, niesłusznie skazany za morderstwo. Spędził w więzieniu 18 lat, z powodu zbrodni, z którą nie miał nic wspólnego. Kiedy prawda wyszła na jaw media przemaglowały tę sprawę pod każdym możliwym aspektem.  Jak policja mogła popełnić takie błędy na etapie śledztwa? Dlaczego sędziowie nie dochowali zasady domniemania niewinności?  Na ile wycenić zmarnowane ludzkie życie? Opadł mit nieomylnych sądów i ich słusznych wyroków. Podważone zostało zaufanie do państwowych instytucji oraz wewnętrzne przekonanie wielu osób o panującej wokół nas sprawiedliwości. W wielu głowach, oprócz współczucia dla Komendy, choć na moment pojawiła się wstydliwa myśl: „ Jezus Maria, w takim razie różnie dobrze to ja mógłbym się znaleźć na miejscu tego niewinnego chłopaka…”. I rzeczywiście. Czytając książkę „Będziesz siedzieć” Violetty Krasnowskiej przekonujemy się, że w polskich więźniach znajduje się znacznie więcej niesłusznie skazanych osób. Ludzi, którzy najlepsze lata swojego życia poświęcają na żałowanie za zbrodnię, której nigdy nie popełnili. A, jak się okazuje, Tomasz Komenda i tak może mówić o ogromnym szczęściu. Inni go tyle nie mieli.


Violetta Krasnowska jest dziennikarką specjalizującą się w tematyce sądowo-kryminalnej. Od lat przygląda się wielu kryminalnym śledztwom, wskazując liczne zaniedbania oraz nieścisłości w działaniu państwowej aparatury. Istnieją bowiem, jak autorka pisze w książce, trzy kręgi polskiej (nie)sprawiedliwości. Policja, prokuratura oraz sąd. Każdym rządzą presja wykrycia sprawcy, presja przełożonych oraz naciski ze strony środowiska i mediów. Jedna instytucja ufa w nieomylność drugiej, a w rzeczywistości każda popełnia błędy i nie zachowuje staranności. A gdzieś pomiędzy nimi próbuje się odnaleźć oskarżony, czyli przysłowiowy trybik w wielkiej państwowej machinie. A państwo chce działać sprawnie i skutecznie. Jest zbrodnia, to przecież musi być i jej sprawca. A czy oskarżony jest właściwą osobą? Czy mógł technicznie być na miejscu przestępstwa, w czasie jego popełnienia? Co jeśli nie ma żadnych dowód na udział oskarżonego w zbrodni, poza czyimś pomówieniem? To już są szczegóły, które można dwojako interpretować. Nawet jeśli na jednej z szal znajduje się życie niewinnej osoby.


W „Będziesz siedzieć” oprócz historii Tomasza Komendy poznajemy też kilka innych przypadków morderstw, w których przypisanie winy skazanej osobie jest, delikatnie mówiąc, problematyczne. Violetta Krasnowska opisuje zarówno tło danej sprawy, jak i postępowanie badających ją służb państwowych, krok po kroku. Zeznania świadków, zawartość akt sądowych, przebieg kolejnych rozpraw czy historię odwołań i apelacji, często wykraczających już poza wyłącznie polski system sądownictwa. Autorka, oprócz skrupulatnego przeglądania sądowego archiwum, spotyka się z prawnikami, specjalistami od prawa karnego, członkami organizacji broniących podstawowych ludzkich praw, takich jak prawo do uczciwego procesu czy domniemania niewinności czy wreszcie z samymi oskarżonymi. I właściwie nie musi sama od siebie wiele dodawać. Często suche przedstawienie przebiegu danego procesu wystarczająco ukazuję jego liczne braki i jak absurdalny jest wyrok postawiony domniemanemu sprawcy. Choć czasem i autorce zdarza się dodać sarkastyczną czy uszczypliwą, choć zawsze celną, uwagę do cytowanych zeznań lub wyroku. I słusznie. Po pierwsze dlatego, że jako czytelnikowi przychodziły mi do głowy bardzo podobne uwagi, co czyni je niejako naturalnymi. Po drugie sprawiają, że książka jest znacznie bardziej żywa oraz dynamiczna. Choć emocji podczas lektury i tak zdecydowanie nie brakuje. W końcu trudno pozostać obojętnym na ludzką niesprawiedliwość. Po odłożeniu książki na półkę czytelnik głęboko oddycha, mogąc zostawić ten niegodziwy świat za sobą. Bo w końcu nam, uczciwym ludziom, niesłuszny wyrok nie grozi, to byłby absurd. Od czegoś mamy przecież prawo, taka historia jest niemożliwa w demokratycznym państwie. Czy na pewno?


„Będziesz siedzieć”

Autorka: Violetta Krasnowska

Wydawnictwo Czarne

Rok wydania: 2020

Wpisy

Student drugiego roku dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Od niedawna pełnoprawny warszawiak. Fan piłki nożnej i kibic pewnej stołecznej drużyny kojarzonej z literą L w kółeczku. Miłośnik Star Wars oraz prozy Stephena Kinga.