Buty ubłocone

[spider_facebook id=”2″]

 

Zbiór reportaży Michała Olszewskiego przedstawia Polskę w kropli wody z brudnej kałuży – Polskę, która tonie w brązach, żółciach i szarościach.

 

Najlepsze buty na świecie

 

Bo gdzie nie zajrzeć, tam brud. Zalega w archiwach i muzeach. W albumach z fotografiami przodków i na pozłacanych zastawach rodowych. Trupy leżą w szafach. Na każdego coś się znajdzie. W zależności od tego, kto lepiej na tym wyjdzie lub kto komu mocniej nadepnął na odcisk.

 

Brud jest uświęcony i kryje się pod paznokciami zadbanych, męskich dłoni. Nietykalni księża pedofile ukrywają się w bogobojnych wioskach, a ofiary nie mają co liczyć na pociągnięcie katów do odpowiedzialności. Każdy boi się boskiej kary i woli nie wierzyć w złą wolę księdza. Brud wisi w powietrzu. Azbest zalegający na dachach i drogach, z którym nie uporano się od półwiecza, powoduje poważne zachorowania. Mieszkańcy miejscowości pokrytej białymi dachami, gdzie non stop wzbijają się kłęby pyłu z dróg wyłożonych azbestowymi płytami, zgrzeszyli zaniechaniem. Teraz odchorowują w akcie pokuty. Brud przywożony zza niemieckiej granicy wygląda i smakuje lepiej. Zapoczątkowany w latach 90. proceder skupywania zużytych sprzętów na niemieckich targach rupieci, a potem odsprzedawania ich ze znikomym zyskiem, trwa do dzisiaj. Brudna robota jest sposobem na życie. Brudna jest też dusza narkomana. Terapia w ośrodku odwykowym to czołganie się przez bagno. Na końcu drogi i tak czeka kartka z napisem: brudem jesteś i w brud się obrócisz. Los więźniów w zakładach karnych wygląda podobnie. Nieważne za co siedzisz albo dlaczego bierzesz – do końca będziesz mieć popaprane życie.

 

Michałowi Olszewskiemu zdarza się oburzyć, choćby na bezrefleksyjne traktowanie historii. W tytułowym tekście pyta, gdzie przebiega granica między fascynacją militariami poprzez organizowanie rekonstrukcji wydarzeń z czasów II wojny światowej a niezdrową fascynacją oprawcami, w których wcielają się pasjonaci, ochoczo wdziewający nazistowskie, ciężkie buty. Autor dużo miejsca poświęca na tematy związane z obozem zagłady w Oświęcimiu. Przygląda się temu, jak reagujemy na wspomnienie Holocaustu. Sprawdza, jak wygląda codzienne życie w cieniu kominów krematoriów. Pyta o losy więźniów, którym udało się przeżyć. Nie ucieka od bolesnych wniosków i spostrzeżeń. Przykładem jest reportaż społeczny, momentami wręcz interwencyjny, jak „Sztandaru już nie uniosą” – o historii członków Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych, o których pamięta się raz do roku, przy okazji rocznicowych uroczystości.

 

Na szczęście Olszewski nie mnoży stereotypów. Pozbawiony jest maniery „Pana Redaktora z Warszawy”. Opowiada proste historie, prostym językiem. Zawiera się w nich obszerny katalog naszych narodowych dolegliwości. Dolegliwości, na które trudno znaleźć lekarstwo, mimo że diagnoza od lat pozostaje niezmieniona, a objawy wciąż dokuczają.

 

Konrad Szczygieł

 

„Najlepsze buty na świecie”
Autor: Michał Olszewski
Wydawnictwo: Czarne