Centrum Kapuścińskiego

Kefalonia, często nazywana Królową Wysp Jońskich, jest niewątpliwie jedną z najpiękniejszych i najbardziej malowniczych części świata. Życie toczy się tutaj jakby wolniej, zgodnie z zasadą „siga, siga”, czyli „powoli, powoli”. Kefalończycy przez pozostałych Greków uważani są raczej za ekscentryków i takiego też świętego wybrali sobie na patrona wyspy – św. Gerasimosa – patrona obłąkanych.

 

W 1953 roku Kefalonię nawiedziło ogromne trzęsienie ziemi, które zniszczyło niemal całą wyspę. Do dziś oryginalna zabudowa zachowała się jedynie na północnym krańcu – w Fiscardo. Trzęsienie odsłoniło jednak przepiękne, magiczne wręcz, poziemne Jezioro Melissani. Ale o tym później.

 

Podczas trzęsienia ziemi nie ucierpiała przyroda Kefalonii. Wyspę wciąż porasta bujna, zielona roślinność, wśród której króluje jodła kefalońska, nadająca charakterystyczny czarny kolor szczytom gór. Ze względu na doskonałe drewno do budowy statków jej liczba drastycznie się zmniejszyła. Według legendy także słynny koń trojański miał być zbudowany właśnie z jodły kefalońskiej. Obecnie gatunek znajduje się pod ochroną.

 

Będąc w Grecji warto poznać zwyczaje jej mieszkańców, bo jak mówi łacińska maksyma: Ignorantia iuris nocet – nieznajomość prawa szkodzi. Nigdy nie należy pokazywać Grekom pięciu rozpostartych palców – dla nich jest to największa obraza, która oznacza „pięć świeczek na twój grób”. Więc wejście do tawerny, rzucenie do barmana „Pięć piw poproszę” przy jednoczesnym pokazaniu pięciu palców może skończyć się podbitym okiem i wyrzuceniem z lokalu. Powiedzenie do Greka „teraz” także może zostać źle odebrane, ponieważ bardzo podobnie po grecku brzmi słowo „potwór”. Poza tym w Grecji, choć mniej w turystycznych miejscowościach, między mniej więcej 14.30 a 17.30, ze względu na dokuczliwe upały, wciąż praktykuje się sjestę. Telefonowanie do kogoś w tych godzinach odbierane jest jako duży nietakt. Parkowanie na środku wąskiej uliczki też jest tutaj na porządku dziennym. A jeśli czekacie na autobus, a on spóźnia się już 5, 10, 15 minut to nie denerwujcie się. Przyjedzie. Raczej później niż prędzej, bo „siga, siga”, ale przyjedzie.

 

 

Widok z plaży w Katelios.

 

Z Kefalonii bez problemu można dojrzeć inne Wyspy Jońskie. W tle sąsiedni Zakynthos.

 

Latarnia morska Agios Theodoros położona na półwyspie Lassi.

 

Półwysep Lassi.

 

Ulica nadmorska w Argostoli, stolicy i jednocześnie największym mieście wyspy.

 

Żółw morski Caretta caretta. Żółwie przypływają do portu w Argostoli, kiedy rybacy czyszczą sieci.

 

Port w Argostoli.

 

Okolice plaży Myrtos. W tle wyspa Lefkada.

 

Plaża Myrtos – wizytówka Kefalonii – jedna z najpiękniejszych plaż w Europie. Słynie z krystalicznie czystej wody i wysokich białych klifów.

 

Jezioro Melissani to podziemny zbiornik, w którym woda słodka miesza się ze słoną. W starożytności było miejscem kultu, gdzie oddawano cześć kefalońskim nimfom, służkom bożka Pana. Zostało odkryte po trzęsieniu ziemi z 1953 roku, które odsłoniło część jaskini. Zwiedza się ją w niewielkich łódkach.

 

W zatoce w Katelios żółwie zakładają swoje gniazda. Jednak trzeba mieć ogromne szczęście aby je tam zobaczyć – pokazują się głównie nocą.

 

Zachód słońca w Katelios. W tle wyspa Zakynthos.

Tekst i zdjęcia: Magdalena Bojanowska

 

Please Enter Your Facebook App ID. Required for FB Comments. Click here for FB Comments Settings page

Zobacz też:
Chińskie duchy jedzą ananasy

Chińskie duchy jedzą ananasy

"Chińska herbata i tradycyjne pao na śniadanie, po południu zwiedzanie...
Potrząsanie akwarium

Potrząsanie akwarium

"Zawsze wiedział, że interesuje go tylko dokument" - sylwetka Marcela...
Od pomysłu do premiery, czyli jak powstaje film

Od pomysłu do premiery, czyli jak powstaje film

Przebieg produkcji filmowej na przykładzie dokumentu „15 stron świata”

Name required

Website