//

Nowy Jork w złotej epoce Gatsby’ego

„Nowy Jork widziany z mostu Queensboro jest zawsze miastem widzianym po raz pierwszy, z jego pierwszą, szaloną zapowiedzią wszystkich cudów i piękności świata.” – pisał F. Scott Fitzgerald w powieści „Wielki Gatsby”. Widok ten, tak jak był zapowiedzią dla imigrantów przybywających do Nowego Jorku w połowie XIX wieku, tak i dziś – jest obietnicą, ikoną miasta uważającego się za centrum świata. Ewa Winnicka w swoim reportażu „Zbuntowany Nowy Jork. Wolność w czasach prohibicji” pokazuje nam miasto w okresie spektakularnych lat dwudziestych, w czasach głośnych bankietów, sukienek śmielszych niż kiedykolwiek i przede wszystkim – płynącego galonami alkoholu. Mimo, że ten był oficjalnie zakazany.

Tak już jest w historii, że szczytne założenia i reformy często odnoszą odwrotny skutek do zamierzonego. Lista porażek prawnych jest długa – od meksykańskiej polityki przeciw zanieczyszczeniom z 89’ roku, która w konsekwencji zwiększyła ilość produkowanych spalin, po ostatnie regulacje rybołówstwa UE, które sprawiły, że cześć połowów jest wyrzucana do morza. Prohibicję, zwaną inaczej szlachetnym eksperymentem (ang. The Noble Experiment) spotkał bardzo podobny los…

Od Carry Nation do ustawy

Prohibicja, wprowadzona w latach 1919-1933, była procesem, który miał kilka etapów. Z reportażu dowiadujemy się jak zrodził się ten rewolucyjny pomysł. Poznajemy pierwszych aktywistów m.in. Carry Nation, która uzbrojona w siekierę atakowała bary i niszczyła alkohol. Pomysł ograniczenia pijaństwa rozpalił zwolenników sztywniejszych zasad moralnych (w szczególności metodystów) i doprowadził do powstania Ligi Antysalonowej oraz ruchu na rzecz prohibicji. Dowiadujemy się jak rozgrywała się batalia zwolenników prohibicji (suchych)  i przeciwników (mokrych) i jak na początku XX wieku stosunek do picia alkoholu determinował wszelkie inne poglądy polityczne. Autorka swoją uwagę koncentruje przede wszystkim na wielkim zbuntowanym – Nowym Jorku, pokazując nam jak miasto zareagowało na okres prohibicji.

Zakazany owoc

„Forbidden fruit is the sweetest” (zakazany owoc smakuje najlepiej) – mówi nam przysłowie. Prohibicja jest ciekawym tematem, nie tylko dlatego, że przedstawia nam wspomniany wcześniej paradoks (w istocie zwiększyła ona spożycie alkoholu), ale też dlatego, że jest obrazem przemian społecznych Ameryki. Autorka opisuje jak wielkie znaczenie miał stosunek do alkoholu. Wypijając drinka ludzie pokazywali swoje liberalne poglądy, picie stało się wyrazem buntu wobec polityki państwa: „Ludzie mieli dość przekształcania Stanów Zjednoczonych w kraj dla herosów. Chcieli się odprężyć i być sobą.”. Autorka przedstawia także skutki prohibicji – działanie tysięcy nielegalnych barów, metody obchodzenia zasad (nieraz bardzo kreatywne) oraz skalę panującego dookoła przekupstwa. Najpoważniejszym skutkiem szlachetnej rewolucji było jednak doprowadzenie do umocnienia się pozycji gangów: „Przestępcy – nawet ci, którzy w kryzysie opłacalności przestępczości zaczęli wykonywać inny zawód – wrócili do swoich organizacji. Nie mieli wyjścia. Społeczeństwo ich potrzebowało”. Jak można się domyślić nie był to koniecznie skutek, o jaki chodziło pierwszym działaczom.

Lata dwudzieste: hedonizm, zbytek i nieskrępowanie

Reportaż Ewy Winnickiej wyróżnia dokładność historyczna, ale prawdziwym atutem książki jest prawdziwie sugestywne oddanie klimatu Nowego Jorku lat dwudziestych. Aurę miasta opisywał bohater w filmowej adaptacji „Wielkiego Gatsby’ego”:

“In the summer of 1992 the tempo of the city approached hysteria. Stock reached record peaks and Wall Street boomed in a steady golden roar. The parties were bigger. The shows were broader. The buildings were higher. The morals were looser. And the ban of alcohol had backfired making the liquor cheaper.” 

(„Latem 1922 roku rytm miasta zahaczał o histerię. Ceny akcji biły rekordy, a Wall Street dudniła ciągłym zgiełkiem złota. Bankiety były większe. Przedstawienia śmielsze. Budynki wyższe. Zasady swobodniejsze, a prohibicja dała odwrotny skutek, obniżając cenę alkoholu.”)

Opowieść Ewy Winnickiej jest jak kolaż i kolorowy portret Ameryki, który w niczym nie przypomina suchej kroniki, czy zbioru dat i faktów. Największym atutem książki jest jej lekkość, obrazowość oraz sugestywność opisów, które sprawiają, że czujemy się jakbyśmy sami kroczyli ulicami Manhattanu. Karty książki wypełniają anegdotki i obrazowe opisy. Przywołanych jest wiele barwnych życiorysów i wspaniałych karier  m.in. dramaturga Eugene O’Neilla, kompozytora Irvinga Berlina (m.in. autora przeboju „White Christmas”), czy historia burzliwego małżeństwa Fitzgeraldów. Autorka nie ogranicza się jedynie do tematu samej  prohibicji, ale kieruje naszą uwagę w wielu kierunkach – polityki, kultury i obyczajów. Opisuje szaleństwo giełdowe, magię broadwayowskich występów, erę jeazzu i niekończących się prywatek. Przywołane są także ruchy literackie jak tzw. stracone pokolenie (Lost Generation) i okoliczności powstania kultowego „New Yorkera”. To wszystko sprawia, że wsiąkamy w klimat lat dwudziestych, w dynamikę i energię tamtych czasów.

Po lekturze ciężko nie odnieść wrażenia, że kluczem do zrozumienia współczesnego Big Apple (określenie wymyślone przez Fitzgeralda) jest zgłębienie kluczowej dla klimatu tego miasta epoki złotych lat dwudziestych. Czy można poznać Nowy Jork bez pojmowania jego roli jako kolebki jazzu, szokujących brodwayowskich spektakli i buntu moralnego? „Nowy Jork jest zawsze miastem widzianym po raz pierwszy” – mówił Fitzgerald. Reportaż Ewy Winnickiej daje nam szansę by przyjrzeć mu się jeszcze raz.

„Zbuntowany Nowy Jork. Wolność w czasach prohibicji”
Ewa Winnicka
Wydawnictwo: Znak literanova
Rok wydania: 2019

Wpisy

Studentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Lubię dobrze opowiedziane historie. W kinie czasem się to udaje, a wtedy warto o tym napisać. Jeśli nie, tym bardziej?
(https://www.filmweb.pl/user/Agata_Ikanowicz)