O wyprawie, do której zainspirował nas Ryszard Kapuściński

Obraz jacqueline macou z Pixabay


Na wschód! A konkretnie na Kaukaz, do Azji Centralnej oraz Iranu. Bo niewiele o tych krajach wiemy, a jesteśmy ciekawi świata, innych kultur i ludzi, których spotkamy na naszej drodze. Chcemy posmakować innego życia niż to, które oferuje tzw. Zachód, spojrzeć na siebie oraz Innych z nowej perspektywy i spróbować ich zrozumieć.


Zbliżała się 50. rocznica Rewolucji Październikowej, kiedy Ryszard Kapuściński wyjeżdżał do kaukaskich i środkowoazjatyckich republik ZSRR, by napisać cykl reportaży wydanych w 1968 roku pod tytułem „Kirgiz schodzi z konia”. Wysłała go tam Polska Agencja Prasowa, aby napisał cykl tekstów rewolucyjnych. – Objechałem te republiki i przyjechałem do Polski. Stanąłem wówczas przed problemem, bo chciałem pisać uczciwie. Ale nie wiedziałem jak to zrobić. Postanowiłem, że nie będę pisał o polityce, ale głęboko poznam i opiszę kulturę tych krajów. Uderzyło mnie to, że pod tą oficjalną, sztywną skorupą Związku Radzieckiego te kultury istniały i żyły. To poczucie odrębności, godności i inności bycia muzułmaninem, Tadżykiem czy Kirgizem było bardzo silne – stwierdził reporter.


Minęło kolejne pół wieku, nie ma już ZSRR, a my chcemy się przekonać, jak żyje się mieszkańcom tych krajów dzisiaj. Jak wiele się zmieniło? Jakie piętno odcisnął na nich Związek Radziecki, a jakie odciska dzisiaj kapitalizm? Czy ich kultury i tradycje wciąż opierają się wpływom wszechobecnej globalizacji?


W tym roku mija też 40 lat od rewolucji Chomeiniego w Iranie, o której pisał Kapuściński w „Szachinszachu”. Ile jest prawdy w medialnych doniesieniach na temat tego kraju, podobno ciasno opasanego w gorset konwenansów oraz religijnych nakazów i zakazów? Czy cenzura, nauki ajatollahów, napięte stosunki dyplomatyczne z wieloma państwami i położenie na granicach różnych stref wpływów (izraelsko-amerykańskiej, arabskiej, rosyjskiej i talibańskiej) czynią Irańczyków diametralnie różnymi od nas, Europejczyków? Jak żyje się na co dzień przeciętnym mieszkańcom Islamskiej Republiki Iranu? Czy perskie tradycje i kultura są wciąż żywe w społeczeństwie? Czy można mówić o tym kraju i jego obywatelach bez kontekstu polityki i obyczajowych restrykcji? Tak jak opowiadał Kapuściński o mieszkańcach Kaukazu i Azji Środkowej. Tego też chcemy się dowiedzieć.


W ciągu minionego pół wieku świat bardzo się zmienił. Przynajmniej w naszej okolicy. ZSRR nie istnieje, rozpowszechnił się internet, transport ludzi, towarów i idei w czasach globalizacji stał się znacznie szybszy i łatwiejszy. Stosunki dyplomatyczne są zupełnie inne niż 50 lat temu. Stosunki międzyludzkie podobno też. Czy jako ludzie jesteśmy dzisiaj lepsi i mądrzejsi niż kiedyś?


Oboje dorastaliśmy bez piętna wojny i PRL, które kształtowały poprzednie pokolenia. Wyruszamy w świat ze skromnym bagażem doświadczeń. Pracowaliśmy trochę w mediach i pomocy humanitarnej, poznaliśmy się w Fundacji Centrum Badań i Edukacji im. Ryszarda Kapuścińskiego. Interesujemy się reportażem i dokumentem. Liczymy na to, że z podróży wrócimy bogatsi – nie w pieniądze, lecz w spostrzeżenia, przemyślenia i opowieści, którymi będziemy mogli się dzielić. Że będzie to czas, kiedy bez pośpiechu możemy rozmawiać, pisać i nagrywać to, co chcemy, tak długo, jak chcemy. Takiego komfortu nie daje żadna praca.


Nie mieliśmy szczęścia odbywać długich i egzotycznych podróży zawodowo, tak jak Kapuściński. A wydaje nam się, że aby dobrze poznać życie w nowym miejscu, trzeba tam przebywać dłużej, niż pozwala urlop lub kilkudniowy wyjazd służbowy. Warto się tam zatrzymać, spojrzeć na rzeczywistość bez pośpiechu i presji zbliżającego się terminu powrotu, dzielić problemy mieszkańców i oglądać nie tylko turystyczne atrakcje.


Odłożyliśmy więc trochę pieniędzy, zwolniliśmy się z pracy, opuściliśmy wynajmowane na Mokotowie mieszkanie, przekazaliśmy kota w dobre ręce i rzuciliśmy się w nieznane, z dala od wygód Warszawy, do których zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Co będzie dalej? Sami jesteśmy ciekawi! Zaczynami 23. sierpnia od Turcji. W połowie września powinniśmy dotrzeć do Gruzji, październik zamierzamy spędzić w Iranie, a następnie przez Turkmenistan lub przez Azerbejdżan, Morze Kaspijskie i Kazachstan przedostać się do Uzbekistanu, w którym chcemy zatrzymać się na dłużej. Stamtąd zamierzamy zapuszczać się w interesujące nas rejony Kirgistanu, Tadżykistanu oraz Kazachstanu. Ale to tylko plan, który na pewno zweryfikuje życie.


Trzymajcie za nas kciuki, wyglądajcie relacji i do zobaczenia po powrocie!


Dziękujemy za pomoc Fundacji Centrum Badań i Edukacji im. Ryszarda Kapuścińskiego oraz wszystkim tym, którzy nas wspierają. Dziękujemy też za inspiracje takim ludziom, jak Ryszard Kapuściński, Wojciech Staroń, Wojciech Jagielski czy Andrzej Stasiuk, których twórczość pomogła nam wybrać cel naszej pierwszej poważnej wyprawy.


Weronika Rzeżutka i Bartosz Wróblewski