Centrum Kapuścińskiego

Można by pomyśleć, że takie historie zdarzają się tylko w filmach. A jednak rzeczywistość napisała scenariusz, który równie dobrze mógłby stać się bestsellerem w Hollywood. To opowieść o cierpliwości, wytrwałości i przede wszystkim miłości silniejszej od wszystkich przeciwności losu.

 

 

 

 

Książka „Krótka historia o długiej miłości” Angeliki Kuźniak i Eweliny Karpacz-Oboladze opowiada o uczuciu, które narodziło się między Wiesławą Pajdak i Jerzym Śmiechowskim. Ona była łączniczką, on – żołnierzem Polski Podziemnej. Spotkali się w więzieniu stalinowskim w 1945 roku. Wtedy w więzieniu, porozmawiali ze sobą po raz pierwszy za pomocą alfabetu Morse’a. Pierwszy raz zobaczyli się prawie 10 lat później.

 

Pierwsza część książki napisana na podstawie listów, wspomnień i opowieści bohaterów przybliża okoliczności, w jakich dostali się do więzienia, sposób, w jaki się poznali i w jaki się w sobie zakochiwali. To właśnie wtedy Wiesława, nazwana później przez ukochanego Małą, za pomocą alfabetu Morse’a opowiedziała swojemu Ju historię Tristana i Izoldy. Druga część to listy, które wymieniali ze sobą przez lata ich związku. Wprowadzają one w intymny świat uczucia bohaterów, ich rozterek, problemów, pragnień. Ale mają też inną funkcję – są ważnym źródłem historycznym. Ich lektura dostarcza wielu informacji o politycznych realiach przełomu lat 40. i 50.

 

Epistolarna konstrukcja książki sprawia jednak, że opowieść jest mało dynamiczna, a co za tym idzie – czytanie jej zwyczajnie się „dłuży”. Co innego jednak wywołuje podczas czytania wątpliwości.

 

Lektura książki zrodziła we mnie pytania, czy współczesny czytelnik naprawdę zrozumie tę historię. Stałość i pewność uczuć Małej i Ju są wręcz niewiarygodne, jeśli weźmie się pod uwagę okoliczności. Zupełnie nie przystaje ona do współczesnych czasów. I o ile motywacją dziennikarek może być chęć pokazania, że w tym szalonym świecie zdarzają się jeszcze tak niesamowite uczucia, o tyle czytelnikowi historia ta może wydawać się na tyle nieprawdopodobna, że będzie w nią wątpił. Niesłusznie jednak – bo historia ta wydarzyła się naprawdę, a świadkowie jej żyją do dziś. Tak naprawdę więc to opowieść, która podtrzymuje na duchu, a nawet – daje nadzieję.

 

 

Magda Gontarek

„Krótka historia o miłości”
Angelika Kuźniak, Ewelina Karpacz-Oboładze
Wydawnictwa Znak
Rok wydania: 2018

Please Enter Your Facebook App ID. Required for FB Comments. Click here for FB Comments Settings page

Zobacz też:
Misterium ciała

Misterium ciała

"Pamiętam dokładnie swoją pierwszą sekcję zwłok"
Nobel ma w sobie coś z kobiety

Nobel ma w sobie coś z kobiety

O Swietłanie Aleksijewicz, Nagrodzie Nobla i Białorusi pisze Alesia Ptushka...
Chińskie duchy jedzą ananasy

Chińskie duchy jedzą ananasy

"Chińska herbata i tradycyjne pao na śniadanie, po południu zwiedzanie...

3 comments

  1. Rafał says:

    Lip 24, 2016

    Odpowiedz

    Świetne wieści. Jest na co czekać

  2. Aleksandra says:

    Kwi 21, 2017

    Odpowiedz

    Świetny tekst ! Czekam z niecierpliwością na kolejne teksty 🙂

  3. EdymekAnonimek says:

    Lis 19, 2017

    Odpowiedz

    Z niecierpliwoscią czekam na kolejne artykuły !
    Z wyrazami szacunku
    JA

Name required

Website