/

Pandemiolimpiada

Nowy Folder - #BananowaNiedziela


UEFA jakiś czas temu odwołała EURO 2020 i na to już nic nie poradzimy. Ale dlaczego mamy przekładać do tego całą Olimpiadę, jeżeli tyle dyscyplin możemy rozegrać zdalnie?


Do tego pomysłu zainspirował mnie wujek. Kilka dni temu wstawił na Facebooka screena z Endomondo. 5 kilometrów po domu przy dopingu partnerki i córek. Problem? Na pewno nie dla ludzi ze sportową żyłką, a przecież mowa o biegaczu-amatorze, a nie profesjonalnych sportowcach. Ba, nawet moja mama i siostra, którym do atletek dość daleko, z braku laku poranki spędzają na bieżni i rowerku stacjonarnym.


Inwencja twórcza światowych amatorskich sportowców zasługuje na uznanie. Widziałem już w Internecie siłownie z artykułów spożywczych połączonych z kijami od szczotek, krzesłami i wszystkim innym, co znaleźli w domu. Było też pływanie na sucho na ławeczce przed telewizorem z zanurzaniem głowy w misce z wodą. Biegać można wszędzie, więc jest to najmniejszy problem w tej sytuacji. W takim razie, jeżeli amatorzy i amatorki mogą się tak starać, dlaczego ma to być problemem dla profesjonalistów i profesjonalistek?


Do sedna. Jak wspomniałem, konkurencje indywidualne są w tej sytuacji najmniejszym problemem. Atleci i tak muszą trenować. W każdym kraju są też sędziowie z MKOl-owską licencją. Przyzwyczailiśmy się już do wideokonferencji, w trakcie których musimy oglądać kilka główek na raz. Jakim problemem będzie zrelacjonowanie biegu ośmiu sprinterów biegnących na setkę? Może niekoniecznie na żywo, bo wystrzelenie z pistoletu startowego w tym samym momencie w ośmiu różnych miejscach na świecie byłoby dość karkołomnym zadaniem, ale zgranie tego w telewizyjnej relacji to pestka. Wszystkie skoki, pchnięcia, rzuty, itp.? Cała lekkoatletyka, z wyjątkiem sztafet, będzie idealna na Pandemiolimpiadę. Jak ktoś się przyczepi do różnic temperatur, wilgotności powietrza i prędkości wiatru, niech wykorzystają hangary samolotowe. Gimnastyka? Sędziowie równie dobrze mogą oceniać wszystkich atletów przez wideorelację. Dostaną nawet możliwość oglądania powtórek. Szermierka? No problemo. Można nawet dołożyć filtry powietrza do kasków. W tenisie, badmintonie i tenisie stołowym, odległości pomiędzy przeciwnikami i tak wynoszą ponad dwa metry. W tym przypadku musieliby ich jednak przewieźć w jedno miejsce, ale czego się nie robi dla olimpijskich laurów? Amazon on dłuższego czasu chwali się dostawą dronami. Może uda się namówić Jeffa Bezosa, żeby udostępnił część sprzętu do relacjonowania pierwszej Pandemiolimpiady? Odpadają jedynie wszystkie dyscypliny drużynowe i te, w których kluczową rolę odgrywa trasa (maraton, jeździectwo, kolarstwo, BMX, triathlon, golf) lub warunki atmosferyczne (kajakarstwo, łucznictwo, strzelectwo, skateboarding, surfing, żeglarstwo). Te można dograć w Tokio za rok, w terminie wyznaczonym już przez MKOl.


Moi Drodzy, to czas na utworzenie międzynarodowej petycji! Codzienność jest daleka od normy, ale nikt nie może nam w tych dziwnych czasach zabronić antycznego rzymskiego żądania: CHLEBA I IGRZYSK!

Wpisy

Liberalny pozytywista stale walczący z tkwiącymi w nim pokładami romantyzmu. Miłośnik polityki, muzyki i NBA (od lat wierny fan Boston Celtics). Entuzjasta badań medioznawczych i socjologicznych. Redaktor naczelny magazynu Nowy Folder i autor rubryki felietonowej #BananowaNiedziela. Laureat Nagrody "Nadzieja mediów" 2019.