Centrum Kapuścińskiego

– Muszę przyznać, że jestem prawdziwym szczęściarzem. Dostałem szansę realizacji swoich marzeń – mówi włoski dziennikarz i pisarz Paolo Rumiz, gość specjalny II edycji Festiwalu Natura-Kultura-Media w Izabelinie. Kiedy był dzieckiem obsesyjnie marzył o tym, aby móc podróżować. W końcu udało mu się to zrealizować. Od 20 lat podróżuje i opisuje to, co widzi.

 

Paolo Rumiz weźmie udział w dyskusji „Spór o Innego” na Wydziale Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego
(fot. Magdalena Bojanowska)

 

Urodził się w 1947 roku w Trieście i właśnie to miasto jest mu szczególnie bliskie. Od lat związany jest z takimi tytułami jak „Il Piccolo” oraz „La Repubblica”. W latach 90. ubiegłego wieku relacjonował konflikty wojenne w krajach byłej Jugosławii: Chorwacji oraz Bośni i Hercegowinie, a także amerykański atak na Afganistan w 2001 roku.

 

Paolo Rumiz sam twierdzi, że bardziej czuje się pisarzem niż dziennikarzem. Ubolewa także nad sytuacją młodych włoskich reporterów, którzy ze względu na to, że media stawiają głównie na znane nazwiska, nie mają szansy zaistnieć i rozwijać się w tym kierunku.Dostaję wiele listów od osób, które chciałyby zostać dziennikarzami– mówi Rumiz – Gdybym był bogatym człowiekiem, założyłbym instytucję, która miałaby na celu chronić młode talenty i dawać im pieniądze, aby tacy ludzie mieli szansę podróżować i oglądać, jak naprawdę wygląda świat.

 

Włoski reporter podziwia Ryszarda Kapuścińskiego: – On dla nas jest taką mityczną postacią. Nie tylko dzięki wydarzeniom, które widział w swoim życiu, ale także przez sposób, w jaki je opisał – tłumaczy. Dla Rumiza, podobnie jak dla wielu innych reporterów, Kapuściński był wzorem do naśladowania i kopalnią wiedzy na temat tego, jak być dobrym dziennikarzem. – Tego właśnie się od niego nauczyłem: żeby nigdy nie zadawać pytań, tylko słuchać – mówi.

 

Paolo Rumiz jest laureatem wielu nagród, m.in. Nagrody „Złote gołębie” za zasługi na rzecz krzewienia pokoju.Myślę, że ludzie w Europie zapomnieli już, czym tak naprawdę jest wojna. I to jest ogromne zagrożenie, bo możemy docenić pokój tylko wtedy, kiedy pamiętamy wojnę – twierdzi.

 

Magdalena Bojanowska

 

Please Enter Your Facebook App ID. Required for FB Comments. Click here for FB Comments Settings page

Zobacz też:
Chłopiec z Placu Broni

Chłopiec z Placu Broni

Prezentujemy pierwszy fragment naszej książki "Bratanki. 11 niezwykłych portretów"
Hanna Polak: Razem z bohaterami walczy o lepsze czasy

Hanna Polak: Razem z bohaterami walczy o lepsze czasy

Z reżyserką, producentką i autorką zdjęć Hanną Polak rozmawia Bartosz...
Prof. Wolny-Zmorzyński: Aleksijewicz dopuściła do głosu każdego pokrzywdzonego

Prof. Wolny-Zmorzyński: Aleksijewicz dopuściła do głosu każdego pokrzywdzonego

Wywiad Agnieszki Kapeli

Name required

Website