Centrum Kapuścińskiego

Jaką cenę trzeba zapłacić za pasję opisywania historii dzień po dniu? Reżyser hiszpańskiego pochodzenia Hernán Zin w swoim ostatnim filmie pokazuje, jak wygląda świat korespondentów wojennych od środka.

 

 

Fotos z filmu „Umrzeć, aby powiedzieć”.

 

Dokument „Umrzeć, by powiedzieć” otwiera scena pokazująca amerykańskich młodych żołnierzy w Afganistanie. Uśmiechnięci, wyglądają jakby bawili się w wojnę, a nie tkwili w niej naprawdę. Głos narratora tłumaczy, że ci młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy z ceny, jaką będą musieli zapłacić za to, gdzie są i na co patrzą. Takie same konsekwencje opisywanie konfliktów zbrojnych ma dla reportera. Zarówno żołnierze i dziennikarze narażeni są m.in. na PTSD, syndrom stresu pourazowego.

 

Film pokazuje pracę hiszpańskich reporterów wojennych. Dziennikarze opowiadają o trudach swojej pracy, a także o motywach, jakie skłoniły ich do wybrania tej profesji. Większość z nich płaci cenę w prywatnym życiu: rozbite małżeństwa, brak zrozumienia wśród znajomych, PTSD. Dwoje wspomnianych spośród reporterów straciło życie podczas swojej pracy. Film jest więc także hołdem ku ich pamięci.
Ogromnym atutem filmu są archiwalne materiały pokazujące pracę dziennikarzy od konfliktów lat 90-tych (Irak, Afganistan, Bośnia), po te współczesne, jak Syria, Strefa Gazy czy Uganda. Szczególną sympatię budzi Miguel Gil, który zaczynał jako operator kamery podczas wojny w byłej Jugosławii. Do Sarajewa przyjechał na motorze z Madrytu, w wieku 24 lat. Zaczynał jako wolny strzelec bez pieniędzy, sprzętu  i doświadczenia. Nie tylko nakręcił świetny materiał dziennikarski, ale jako jeden z nielicznych udokumentował czystki etniczne Kosowie. W 2000 roku w Sierra Leone podczas wykonywania pracy kamerzysty wpadł w zasadzkę armii rządowej, co skończyło się dla niego śmiercią. Gil był przez kolegów wspominany jako człowiek o wielkim sercu, który wkładał całego siebie w wykonywaną pracę.

 

Mimo ryzyka, jakie niesie ze sobą ten zawód i ogromnych wyrzeczeń, jakie muszą ponosić z jego powodu, bohaterowie filmu nie zmieniliby swojej pracy. Czują  niezrozumienie, frustrację, ból, ale też ogromną dumę i radość, które daje im bycie korespondentami.  Postrzegają to jako misję  budowania pomostów miedzy ludźmi. Bo świat jest jeden, i to co się w nim dzieje, ma wpływ na nas wszystkich. Przyjmując na siebie część cierpienia innych, dbają, byśmy mogli ten świat zobaczyć. By nic co ludzkie, nie było nam obce.

 

Rafał Bartolik

„Umrzeć, by powiedzieć” ( „Morir para contrar”, 2017)
Hernán Zin
Czas: 87 minut
Kraj produkcji: Hiszpania
Film był wyświetlany podczas Krakowskiego Festiwalu Filmowego 2018.

Please Enter Your Facebook App ID. Required for FB Comments. Click here for FB Comments Settings page

Zobacz też:
Potrząsanie akwarium

Potrząsanie akwarium

"Zawsze wiedział, że interesuje go tylko dokument" - sylwetka Marcela...
Od pomysłu do premiery, czyli jak powstaje film

Od pomysłu do premiery, czyli jak powstaje film

Przebieg produkcji filmowej na przykładzie dokumentu „15 stron świata”
Chińskie duchy jedzą ananasy

Chińskie duchy jedzą ananasy

"Chińska herbata i tradycyjne pao na śniadanie, po południu zwiedzanie...

3 comments

  1. Rafał says:

    Lip 24, 2016

    Odpowiedz

    Świetne wieści. Jest na co czekać

  2. Aleksandra says:

    Kwi 21, 2017

    Odpowiedz

    Świetny tekst ! Czekam z niecierpliwością na kolejne teksty 🙂

  3. EdymekAnonimek says:

    Lis 19, 2017

    Odpowiedz

    Z niecierpliwoscią czekam na kolejne artykuły !
    Z wyrazami szacunku
    JA

Name required

Website