Patriotyzm – łączy, czy dzieli?


Marsz Niepodległości, który jak co roku odbył się w Warszawie 11 listopada, po raz kolejny wymagał licznych interwencji służb i wzbudził skrajne emocje zarówno u osób uczestniczących w obchodach, jak i tych śledzących doniesienia medialne.


fot. Michał Mitoraj

Święto Niepodległości, które powinno być manifestem tego co w polskości najlepsze i najcenniejsze, od co najmniej dekady przeradza się w pochód narodowców, którzy swoją agresją i wandalizmem podgrzewają negatywną atmosferę obchodów. Święto kojarzy się z kibolami, którzy w biało-czerwonych kominiarkach odpalają race w największych miastach i atakują policjantów. Najczęściej środkami wyrazu uczestników obchodów 11 listopada nie jest śpiewanie pieśni patriotycznych i radość z odzyskania niepodległego kraju, tylko bójki z użyciem różnego rodzaju broni i agresywne hasła. Kończy się to tym, że Polacy w największe święto wolności ukazują podziały społeczne między nimi.


Takie wnioski zostały udowodnione w wynikach tegorocznych badań przeprowadzonych w Laboratorium Badań Medioznawczych na Uniwersytecie Warszawskim. Badanie było prowadzone po 11 listopada 2018 r., kiedy świętowaliśmy 100-lecie odzyskania niepodległości. Zorganizowano wtedy huczne uroczystości, na które przyjechali zwolennicy faszyzmu i nacjonalizmu z całej Polski i z zagranicy. 75% ankietowanych uważa, że 11 listopada w sposób szczególny uwidaczniają się podziały polityczne. Zgodnie z opinią większości przebadanych osób każdy może świętować ten dzień na swój sposób. Mimo wszystko, świętowanie w stolicy kojarzy się chuligaństwem i wandalizmem.


fot. Michał Mitoraj

Definicje polskości i patriotyzmu wynosimy z domu rodzinnego. Od przedszkola uczymy się wierszyka „Kto ty jesteś? – Polak mały”, w którym są określone symbole narodowe: godło, flaga i hymn. Co roku dzieci w szkole na zajęciach plastyki tworzą biało-czerwone kotyliony. Jednak bycie patriotą dla każdego oznacza coś innego. Jedni uważają, że wystarczy płacić podatki i przestrzegać prawa, aby określać się jako “prawdziwy patriota”. Inni zaś mówią o śpiewaniu pieśni patriotycznych, kultywowaniu pamięci o historycznych wydarzeniach. Z drugiej strony, patriotą możemy być, nawet jeśli nie mieszkamy w Polsce. Mianownikiem tych wszystkich punktów widzenia na patriotyzm jest dbanie o dobro ojczyzny za wszelką cenę.


Kolejnym sposobem patrzenia na miłość do ojczyzny jest nie tylko przejaw sentymentu i umiłowania do rodzinnego kraju, lecz także gotowość do poświęceń. W czasie wojny to obrona granic i oddanie życia w walce na froncie. Podczas pokoju to stawianie dobra swojego kraju ponad interesy polityczne i własne.


fot. Michał Mitoraj

Z pojęciem patriotyzmu często konfrontowany jest nacjonalizm, którzy wyznawcy tego poglądu opisują jako radykalna odmiana patriotyzmu. Według mnie to raczej całkowite zaprzeczenie tej postawy. Patriota nie tylko jest dumny z historii swojego narodu i ze swojej narodowości, lecz także akceptuje odmienność kulturową. Z kolei nacjonalista jest wrogo nastawiony wobec innych narodowości. Jego zdaniem więzi narodowe są ważniejsze niż cokolwiek innego. Przekłada swój kraj ponad wszystko, najczęściej nie toleruje osób innej narodowości lub orientacji seksualnej – uważa, że inne narody są zagrożeniem dla Polski.


Członkowie organizacji nacjonalistycznych zrzeszają przedstawicieli różnych grup społecznych, którzy potrzebują poczucia wspólnoty i mogą razem manifestować swój światopogląd i agresję wobec osób, które go nie podzielają. Dla organizacji takich jak ONR czy Młodzież Wszechpolska, hasła, które były nadrukowane na polskich paszportach na stulecie odzyskania niepodległości, czyli „Bóg, honor, ojczyzna”, są powodem do dumy. Taki osąd łączy się z tym, jakie hasło wybrali sobie uczestnicy Marszu Niepodległości na tegoroczne “świętowanie” – „Nasza cywilizacja, nasze zasady”. Plakat zaprezentowany przez Stowarzyszenie „Marsz Niepodległości”, na którym huzar przebija tęczową gwiazdę, zawiera w sobie agresję przeciwko osobom o innej orientacji seksualnej i przekonaniach. Według działaczy tego stowarzyszenia polskość łączy się z obroną suwerenności i tożsamości narodowej, której zagrażają osoby o innych poglądach, kolorze skóry czy orientacji seksualnej oraz wyznawcy innej wiary niż katolicka. Celami Stowarzyszenia są między innymi: „ukazywanie nadrzędnego znaczenia wiary katolickiej w życiu społecznym, rozpowszechnianie wiedzy na temat historii Polski, podtrzymywanie i upowszechnianie tradycji narodowej, obywatelskiej i kulturowej”.


fot. Michał Mitoraj

Mimo tego, że w mediach co roku widzimy bójki podczas marszu w Warszawie istnieje również inny obraz tego święta. Jako Gdańszczanka z sentymentem podchodzę do corocznych obchodów, podczas których jako dziecko mogłam oglądać rekonstrukcje historyczne i aktora przemawiającego z okna jako Piłsudski. Te wspomnienia są dla mnie wzorem jak można obchodzić to święto we wspólnocie z radością i spokojem.


Moim zdaniem to już nie jest święto wszystkich Polaków, to przede wszystkim manifestacja siły radykalnych organizacji. Szczególnie mocno było to widoczne w tym roku kiedy na ulicę wyszli najbardziej zatwardziali członkowie organizacji narodowych. Większość patriotów spędziła święto w domowym zaciszu, ponieważ ich obywatelskim obowiązkiem jest przestrzeganie zaleceń sanitarnych i unikanie dużych zgromadzeń. Wierszyk “Kto ty jesteś? – Polak mały” doczekał się współczesnej reinterpretacji w piosence “Polskie tango” Taco Hemingwaya. Ta wersja zawiera odniesienie do zmian, które zaszły w Polsce po upadku komunizmu i pokazują absurdy naszej polskości. Według mnie, patriotyzmu w sercu nie odbierze nam Antifa, ani ONR, ponieważ każdy ma swój sposób na miłość do Polski, która także bywa kapryśną kochanką.

Wpisy

Studiuję dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Pochłaniam książki w ilościach hurtowych, a w moich żyłach płynie reportaż. Szczególnie bliskie są mi tematy związane ze społeczeństwem i gospodarką. Uwielbiam odkrywać punkt widzenia drugiego człowieka oraz zgłębiać historię jego życia.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.