/

Permanentna inwigilacja!

Kompozycja na wiele kamer i dyktafonów. Polska na wizji i na podsłuchu. Najnowszy film Tomasza Wolskiego, „Zwyczajny kraj”, opowiada historię drugiej połowy minionego wieku, kiedy nawet drobnostki nie mogły umknąć oczom i uszom Służby Bezpieczeństwa, a mąż zdradzający żonę w krótkim czasie stawał się „wrogiem numer jeden”.

„Ok, Google”. Pojedyncza, delikatna wibracja. „Cześć, Anna. Tu Twój Asystent Google. Mogę Ci pomóc w codziennych czynnościach”. „Hey, Siri, when is my mom’s birthday?” (Cześć, Siri, kiedy są urodziny mojej mamy?). W XXI wieku daliśmy naszym smartfonom tak wiele uprawnień, że wiedzą o nas wszystko. Vice: „To nie paranoja, twój telefon naprawdę cię podsłuchuje”, Spider’s Web: „Google przyznał, że nas podsłuchuje”, Wirtualna Polska: „Masz smartfona z Androidem? Zobacz, co podsłuchał”.

To tylko luźne nawiązanie do czasów „słusznie minionych”. Film Tomasza Wolskiego, „Zwyczajny kraj” nie powinien nas dziś szokować – pokolenie naszych dziadków i rodziców było regularnie podsłuchiwane i nagrywane przez stworzony w tym celu aparat Służby Bezpieczeństwa, a relację z tego możemy oglądać na domowych ekranach podczas trwającego do 13 grudnia Festiwalu Watch Docs.

W roku zakończenia II wojny światowej, na bazie Resortu Bezpieczeństwa Publicznego Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, powstało Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego. Do jego celów należała nie tylko kontrola wszystkich organizacji i instytucji oraz kontrwywiad – MBP odpowiedzialne było przede wszystkim za masowe represje na obywatelach, oficjalnie do roku 1954.

Dwa lata po zlikwidowaniu MBP, jego obowiązki przejęła Służba Bezpieczeństwa PRL, która w przeciwieństwie do poprzednika, zasłynęła wysoko rozwiniętym aparatem inwigilacji. „Zwyczajny kraj” jest kompozycją nagrań audio i audiowizualnych z okresu funkcjonowania SB i milicji obywatelskiej.

Tomasz Wolski wciela się w rolę reżysera i montażysty – znakomicie buduje napięcie i w sposób mistrzowski łączy kadry. Wsłuchujemy się w rozmowy zwyczajnych ludzi: sprzedaż ubrań, załatwienie rasowego pieska dla dziecka czy maści na hemoroidy, wywiady agentów znających odpowiedzi na zadawane obywatelom pytania. Jesteśmy świadkami codziennego życia szarych Kowalskich i aż nie sposób odrzucić myśli: czy Służby słyszały, jak nasz dziadek kupował od sąsiada polędwicę na święta?

Wrażeniom słuchowym towarzyszą wizualne: mężczyźni śledzeni przez kamerę „siedzącą” za przednią szybą samochodu, ludzie zakrywający dłońmi twarze, próbujący do końca zatrzymać swój wizerunek tylko dla siebie, przeszukiwanie mieszkania prawdopodobnego homoseksualisty, czyjś pogrzeb w jednej z finałowych scen. Wszystko bezpardonowo uwiecznione na taśmach długości tysięcy kilometrów, które jeszcze przed rozwiązaniem SB 31 lipca 1990 roku, były masowo niszczone.

Nie doszukamy się w filmie patosu i wielkich historycznych postaci. To zwykłe archiwalia, niespodziewanie budzące niesamowity strach. „Zwyczajny kraj” przez prawie godzinę stara się wywołać w widzu paranoję. W wielu momentach nie potrafimy stwierdzić, co dokładnie widzimy i słyszymy: rozedrgane kadry, przewijające się w niewiadomych celach ludzkie sylwetki, szumy i niewyraźne słowa, w połączeniu z eksperymentalną muzyką sprawiają, że czujemy się, jakbyśmy oglądali thriller czy horror. I powracająca od początku myśl: twój telefon dokładnie wie, co teraz robisz.


„Zwyczajny kraj” / „An Ordinary Country”
Reżyseria: Tomasz Wolski
Produkcja: Polska, 2020
Dystrybucja: Watch Docs
Czas trwania: 53 min


Tomasz Wolski (ur. 1977) jest reżyserem, producentem, scenarzystą, operatorem kamery i montażystą. Ukończył dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz kurs dokumentalny w Szkole Wajdy. Jest autorem kilkunastu filmów dokumentalnych, m.in. „Kliniki” (2006), „Szczęściarzy” (2009), „Lekarzy” (2011), „Pałacu” (2012), „Nie dla każdego” (2012) czy „Festiwalu” (2017) oraz zdobywcą wielu nagród m.in. na Międzynarodowym Festiwalu Reportażu Telewizyjnego „Camera Obscura” w Bydgoszczy (Grand Prix za „Lekarzy”). „Zwyczajny kraj” był nominowany w Konkursie filmów długometrażowych na Festiwalu Off Cinema oraz uhonorowany Nagrodą Stowarzyszenia Filmowców Polskich na Festiwalu Mediów i Złotym Lajkonikiem dla reżysera najlepszego filmu polskiego na Krakowskim Festiwalu Filmowym.


Obrazek wyróżniający: kadr z filmu „Zwyczajny kraj”wrogiem

Wpisy

Studentka dziennikarstwa na UW i śpiewu w ZPSM im. Chopina w Warszawie, szczęśliwa posiadaczka kota. W wolnych chwilach słucha Sinatry, planuje podróże życia i czyta historie o trupach. Przed snem stara się zawsze zażyć trochę Szczygła.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.