Centrum Kapuścińskiego

Jest chyba tylko jedna okazja, przy której Aleksander Kwaśniewski i Andrzej Duda mogą spontanicznie i z uśmiechem na ustach zrobić tak zwanego misia. Ale reprezentacyjna piłka nożna nie łączy tylko ludzi z politycznych wyżyn: zostało ledwie kilka dni do pierwszego meczu kadry Nawałki na Mundialu, a świąteczną atmosferę czuje się na ulicach już przynajmniej od dwóch tygodni.

 

 

W czasach starożytnych na czas igrzysk zawieszano wojny. Dziś niestety wielkie imprezy sportowe nie mają tej mocy, ale przynajmniej mogą wstrzymać polityczne wojenki domowe. W tramwajach, autobusach i na ulicach zamiast dołujących rozmów o polityce słyszę dyskusje na temat formy Błaszczykowskiego i Milika, walki o miejsce w bramce i słuszności powołań Nawałki. U fryzjera śledziłem rozważania na temat kontuzji Glika i ewentualnego zastępstwa. Nawet sprzedawca w sklepie spierający się z klientem nie wkurza długiej kolejki, która zdążyła się już ustawić, jeżeli tematem jest nasz narodowy skarb.

 

I nie jestem fanem żartów z tego, że na czas imprez sportowych – piłkarskich, siatkarskich, lekkoatletycznych lub innych – wszyscy Polacy stają się ekspertami. Koniec końców liczy się to, że mamy wysepkę, na którą możemy uciec, gdy kafeteria codziennych tematów zaczyna być morderczo monotonna. Sport w Polsce jest jak odświeżacz powietrza w publicznej toalecie: zabija smrodek generowany przez odwiedzających. Dodatkowo niezwykłą, choć nie do końca racjonalnie wytłumaczalną, przyjemnością jest dla mnie możliwość obejrzenia meczu z dziewczyną. Rozumiem doskonale, że nie ma ochoty na cotygodniowe dwie godzinki z Legią: w sumie sam nie wiem czemu ja wciąż mam na to ochotę… Ale reprezentacja ma moc przyciągania nawet tych, którzy nie kojarzą nikogo poza Lewandowskim, Szczęsnym i Krychowiakiem. Za Smudy i Fornalika żarty z polskich piłkarzy były na porządku dziennym. Teraz każda niepoparta argumentami krytyczna bądź kpiąca uwaga na temat reprezentacji kończy się linczem.

 

Nawet włączenie wiadomości (proszę zwrócić uwagę na brak wielkiej litery i cudzysłowu) jest mniej dołujące. Idiotyczne „proszę mi nie przerywać” i „za waszych rządów było gorzej” zastąpiły dyskusje polów, borków i rudzkich. Reklamy „leków” na potencję są przykrywane kilkunastoma reklamami z Nawałką, Lewandowskim i Bońkiem. Facebook, Twitter i YouTube są opanowane przez serwisy sportowe i filmy z kanału Łączy nas piłka. Nawet czarno-białe komentarze nabrały biało-czerwonego koloru. I może jest to lekko festyniarskie pompowanie patriotycznego balonika, ale dzięki niemu różowe okulary dotychczas trzymające mnie w jako takiej mentalnej równowadze mogę przynajmniej na moment odłożyć na półkę.

 

Jako realista nie oczekuję po naszej kadrze nawet półfinału: ba, już ćwierćfinał będzie wielkim świętem, a 1/8 – zadowalająca. W najbardziej optymistycznym scenariuszu strzelam, że odpadniemy z Brazylią w ćwierćfinale. Ale moje marzenia niekoniecznie wiążą się ze sportowym sukcesem. Mundialowa atmosfera jest balonem z gazem rozweselającym: im dłużej pogramy w Rosji, tym bardziej balonik się napełni. Więc reprezentacjo, błagam: nie odpadajmy po trzech meczach! Chcę jak najdłużej pozostać poza naszym polskim czarno-białym filmem.

 

Jakub Banan Banasik

Please Enter Your Facebook App ID. Required for FB Comments. Click here for FB Comments Settings page

Zobacz też:
Misterium ciała

Misterium ciała

"Pamiętam dokładnie swoją pierwszą sekcję zwłok"
Od pomysłu do premiery, czyli jak powstaje film

Od pomysłu do premiery, czyli jak powstaje film

Przebieg produkcji filmowej na przykładzie dokumentu „15 stron świata”
Chińskie duchy jedzą ananasy

Chińskie duchy jedzą ananasy

"Chińska herbata i tradycyjne pao na śniadanie, po południu zwiedzanie...

3 comments

  1. Rafał says:

    Lip 24, 2016

    Odpowiedz

    Świetne wieści. Jest na co czekać

  2. Aleksandra says:

    Kwi 21, 2017

    Odpowiedz

    Świetny tekst ! Czekam z niecierpliwością na kolejne teksty 🙂

  3. EdymekAnonimek says:

    Lis 19, 2017

    Odpowiedz

    Z niecierpliwoscią czekam na kolejne artykuły !
    Z wyrazami szacunku
    JA

Name required

Website