/

Plamy biało-czerwone

Nowy Folder - #BananowaNiedziela


Szybki quiz z historii polskiej prasy: co łączy sanację z PRL-em? Cenzura, oczywiście. Białe plamy w gazetach raczej nie podniosłyby naszego Wskaźnika Wolności Prasy. Jeżeli jednak słowa głosującego-ale-niecieszącego-się premiera Gowina są przekazem obozu rządzącego na ewentualną kolejną kadencję, lepiej już zacząć jakoś magicznie urabiać Reporterów Bez Granic.


Do tego właśnie prowadzą prezesowskie sny o piłsudczykowskiej potędze. A może to zazdrość względem jednorodności we władzy słusznie minionego ustroju? Przed poprzednimi wyborami parlamentarnymi PiS wrzucił na tapetę „repolonizację” mediów, ale w trakcie kończącej się na jesieni kadencji na szczęście do tego nie wracał. Swoją drogą, piękna to nowomowa, kiedy zwykłą nacjonalizację mediów prywatnych chce się nazywać repolonizacją. Brzmi pięknie, patriotycznie i górnolotnie. W końcu polonizacja musi być pozytywna – „dobre bo polskie”. A że re-, to te media musiały już być polskimi. Ale jak to najczęściej bywa w prawej wersji historii – przyszli ci paskudni Niemcy i porozkradali.


Ale od początku. Prawa i Sprawiedliwa Barbara Bubula mówiła w jednym z wywiadów, że w Polsce ma obecnie miejsce „nierównowaga ideowa”. Złe są, oczywiście, również te media, które są w polskich rękach, ale przyczyniają się do powyższej „nierównowagi” (czytaj: nie są w sakiewiczowsko-karnowskim kręgu ideowym). Pozdrawiam serdecznie „Politykę”. Brace yourselves! Elections are coming.


Jest coś niesamowicie uroczego w tym bohaterskim dążeniu do zbiało-czerwonienia mediów. Wielki wódz przyznaje tym samym, że media nieunarodowione działają jak powinny. Jeżeli miliardy ładowane w zabawkę Kurskiego i ekspresówki-milionówki dla propisowskich gazet (wszyscy już zapomnieli o SrebrnaGate i taśmach Prezesa?) nie wystarczą do nawrócenia całej Polski na prawdziwy patriotyzm, pozostaje jedynie zagarnięcie całej puli.


Co jest jednak w tej sprawie najzabawniejsze? CBOS robił badania dotyczące bezstronności mediów w oczach Polaków. 56% badanych odpowiedziało, że media w naszym kraju bezstronne nie są. Czy mnie to dziwi? Ani trochę. W sumie dziwi jedynie, że ten procent jest tak mały, bo potwierdza to, że edukacja medialna w naszym kraju nie istnieje. Zabawnie robi się natomiast przy pytaniu które medium jest najmniej bezstronne, chociaż tu również odpowiedź dziwić nie może. Proszę o fanfary! Tytuł najmniej obiektywnego medium w Polsce w oczach Polaków otrzymuje TVP! Proszę mi tu więc nie wciskać kitu o bezstronności i nierównowadze ideowej, kiedy wszystkie media za kilka miesięcy mają stanąć po jedynej właściwej stronie polskiego muru.


Jestem pewny, że jeżeli Polacy znów wybiorą PiS i plan nacjonalizacji mediów zacznie wchodzić w życie, spacerowicze znów wybiorą się na ulice. W wyborach głosuje się na pierwszą i drugą władzę. Trzecią udało się Prawym i Sprawiedliwym w większości zagarnąć, ale ona na co dzień nie wpływa na życie większości obywateli. Spacerowicze mimo wszystko nie pokazali więc całej siły. Prezes zapomniał jednak o jednym – czwarta władza rządzi umysłami. W dzisiejszych czasach nie radzę z nią zadzierać.