/

Płaska krzywa zwojów mózgowych

Nowy Folder - #BananowaNiedziela


Ruch Ośmiu Gwiazd bezbłędnie zaatakował po raz kolejny. Tym razem złożył do rady miasta Kraśnik wniosek o delegalizację lub zmianę nazwy klubu piłkarskiego LKS Tęcza Kraśnik. W końcu w tak porządnej mieścinie nie może być mowy o genderowej ideologii wyzierającej z piłkarskiego boiska. Co jest w tym wszystkim najlepsze? Wniosek jest już w kraśnickim BIP-ie i będzie głosowany przez radę miasta.


Nie ma co, piękne czasy nastały, jeżeli radni boją się tego kolorowego słowa. Prawicowcy tak krzyczą w przerażeniu o możliwych następstwach „tęczowej ideologii”, a starają się nie zauważać, co ich strach powoduje we własnych szeregach. Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że strefa wolna od LGBT, 5G i Wi-Fi, a zaraz też od własnej Tęczy Kraśnik, może pójść jeszcze dalej. Co jest następne w kolejce do zdelegalizowania w Kraśniku?


Woda

To na początek. W bastionie walki z tęczową ideologią zdecydowanie trzeba zdelegalizować wodę. Może dla pewności ogólnie wszelkie ciecze. W końcu wiadomo, że w przypadku ich połączenia ze słońcem, może dojść do naturalnego ataku LGBT na Kraśnik. Tęcza zmienia chłopców w dziewczynki, przykładnych heteroseksualnych mężów w miłośników homoseksualnych orgietek, nawet księży w dewiantów. W tak przykładnym, polskim, katolickim mieście, nie można narażać się na takie niebezpieczeństwo!


Telefony i komputery

Z wi-fi i 5G, czy bez, dzieci i młodzież narażone są na przypadkowe natknięcie się na treści niedopuszczalne dla prawdziwych kraśniczan. Obecne działania władz to za mało. Dla pewności należy zdelegalizować wszelkie urządzenia, które umożliwiają kontakt ze światem pozakraśnickim. Dziecka nie upilnujesz. Obudzisz się któregoś dnia, a Twój potomek zacznie mówić o równości wobec prawa dla wszystkich obywatelek i obywateli Rzeczypospolitej Polskiej. Szatańskie pomioty czyhają. Nie możesz dać im szansy!


Ekstradycja wszystkich wychowanków LKS Tęczy Kraśnik

Dla nich już za późno. Zostali bezwiednie wystawieni na działanie tęczy, które bezpowrotnie zmieniło ich postrzeganie świata. Delegalizacja klubu nic nie da, jeżeli zawodnicy narażeni na działanie tęczowej ideologii będą panoszyć się po ulicach Kraśnika i głosić swoją LGBT-ową nowinę. Niech spadają do lewackiej Warszawy i tam bratają się z Margot.


Wszystkie kolorowe słodycze

Jedyne słodkości dostępne w Kraśniku powinny mieć kolor czekolady. Chociaż nie. Białej czekolady! Wszelkie M&Msy, zozole, landrynki i inne tego rodzaju cukiereczki są zbyt kolorowe. A wiadomo, jak kolor, to i tęczę się z tego ułoży. Później dzieci na to patrzą, a z każdym kolejnym kęsem są coraz bliżej szatana. Zaprawdę powiadam Wam, kraśniczanie, tylko biała czekolada może psuć zęby Waszych pociech!


Kolorowe filmy w kinie

To się samo przez się rozumie. Jak jest kolor na ekranie, to gdzieś w tle, może nawet przez przypadek, może się pojawić tęcza albo przynajmniej kolory ubrań przechodniów się w nią ułożą (szatan nie śpi, tęczowa indoktrynacja działa na wielu poziomach). Zaleca się więc powrócić do kina czarno-białego, najlepiej starych kronik telewizyjnych. Im mniej fabuły, tym lepiej, bo kto wie co tam będą chciały te tęczowe holiłudy podprogowo przekazać.


Kościół katolicki

Ja wiem, ekstremalne rozwiązanie, ale już tłumaczę. Po drugim filmie Sekielskich prawicowe media bardzo dokładnie wytłumaczyły nam, skąd się bierze pedofilia w kościele. To nie problem samej instytucji, która od swojego najwyższego szczebla od lat ukrywała zwyrodnialców. To istniejąca w jej szeregach lawendowa mafia. A tego nie przewidzisz. Kiecki mają takie same, jak przykładni czarno-biało-czerwoni księża! Dla pewności, żeby jakiś lawendowy ksiądz nie pojawił się w Kraśniku, trzeba zamknąć kościoły. Msze zaleca się oglądać w TVP. Pan Kurski nam załatwił więcej mszy, trzeba skorzystać.


Drogi wyjazdowe z miasta

Podsumowując, kraśniczan już nic nie uratuje przed nimi samymi. Może najlepiej będzie zamknąć w cholerę tę mieścinkę i niech się tam bawią po swojemu?

Wpisy

Liberalny pozytywista stale walczący z tkwiącymi w nim pokładami romantyzmu. Feminista. Miłośnik polityki, muzyki i NBA (od lat wierny fan Boston Celtics). Entuzjasta badań medioznawczych i socjologicznych. Redaktor naczelny magazynu Nowy Folder i autor rubryki felietonowej #BananowaNiedziela. Laureat Nagrody "Nadzieja mediów" 2019.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.