W poszukiwaniu (nie)sprawiedliwości

 

Imponująco rzetelna praca dziennikarska, odarta ze złudzeń, często brutalna rzeczywistość i… rodzący się w czytelniku brak nadziei. W tych trzech stwierdzeniach można opisać ostatni zbiór reportaży Justyny Kopińskiej.

 

nf

 

„Polska odwraca oczy” to chyba jeden z trudniejszych do przeczytania zbiorów reportaży. Nie znajdzie się tutaj lekkich historii z pozytywnym zakończeniem, tych wywołujących uśmiech na ustach ani takich, które pozostawiają człowieka w poczuciu spokoju. „Polska odwraca oczy” to raczej opowieść o ignorancji, niesprawiedliwości, lęku i nadużyciach, których ofiarami padają bezbronni ludzie. Elementem łączącym wszystkie reportaże jest fakt, że nikt z nas nie reaguje na te tragedie. A dzieją się one tuż pod naszymi nosami.

 

Justyna Kopińska sięga po historie, których nikt inny nie chce opowiadać. Poruszając te tematy, wywołuje burzę: ujawnia patologie polskiego systemu karnego, zwraca uwagę na zaniedbania, a często również łamanie prawa przez policję, szokuje zaniedbaniami w służbie zdrowia. Wśród szesnastu reportaży zebranych w tej książce, które są wynikiem wieloletniej pracy śledczej i dziennikarskiej, opublikowanych już częściowo na łamach np. „Dużego Formatu”, znajdziemy opowieści o najgłośniejszych sprawach karnych ostatnich lat. Przeczytamy m.in. historię molestowań dzieci w Specjalnym Ośrodku Wychowawczym Zgromadzenia Sióstr Boromeuszek w Zabrzu, który działał pod okiem słynnej już siostry Bernardetty, opowieść o gwałcie, którego na tłumaczce języka rosyjskiego dopuścili się koledzy z pracy – ratownicy medyczni (!) (wydarzyło się to podczas wyjazdu szkoleniowego w Kaliningradzie) czy niepublikowaną wcześniej rozmowę z żoną Mariusza Trynkiewicza, skazanego za zabójstwo czterech chłopców.

 

To sprawy, przed którymi najchętniej byśmy uciekli – chciałoby się od nich odwrócić wzrok i zapomnieć. Reporterka, wbrew temu, zadaje sobie i czytelnikowi pytanie: jak to możliwe, że w cywilizowanym kraju w XXI wieku dochodzi do tak przerażających sytuacji? Dlaczego system nie jest w stanie pomóc ofiarom tych karygodnych przestępstw i zaniedbań?

 

Justyna Kopińska najczęściej oddaje głos swoim bohaterom: skrzywdzonym, pełnym rozgoryczenia i poczucia braku sprawiedliwości, samotnym. Prostota tego przekazu wzmacnia paraliżujące wrażenie, które reportaże wywierają na czytelniku. Nagle i on zaczyna się czuć tak, jak ci bohaterowie: skrzywdzony, rozgoryczony, samotny. A przede wszystkim bezsilny wobec otaczającego go świata.

 

Dwie historie wyróżniają się na tle innych, ujętych w zbiorze. Pierwsza z nich opowiada o mężczyźnie, który popełnia samobójstwo razem ze swoją ukochaną, umierającą żoną. Druga to historia głuchego, niezwykle utalentowanego muzycznie mężczyzny, którego rodzice walczyli o to, aby – pomimo swej niepełnosprawności – mógł podążać za marzeniami. Tylko te dwie opowieści zostawiają po sobie promyczek nadziei, który – niestety – ginie w morzu niesprawiedliwości, o którym opowiedziała Justyna Kopińska.

 

„Polska odwraca oczy” to niezwykłe studium niesprawiedliwości w wykonaniu najczęściej nagradzanej dziennikarki 2015 roku. Opowiada ona o tej niesprawiedliwości, ponieważ nie zgadza się na jej triumf. Robiąc to, podejmuje ryzyko. Ale który dobry policjant go nie ponosi, poszukując sprawiedliwości? A jak sama o sobie mówi Kopińska: „Zawsze chciałam być policjantką śledczą. Ścigać przemoc dotykającą bezbronnych ludzi”. Oby więcej było wśród nas takich policjantów.

 

 

„Polska odwraca oczy”
Autor: Justyna Kopińska
Wydawnictwo: Świat Książki