/

Pytania o przyszłość

Wczoraj odbyło się trzecie już spotkanie w ramach otwartych pokazów dokumentalnych Nowego Folderu we współpracy z festiwalem Millenium Docs Against Gravity. Czego dotyczyła dyskusja po projekcji? Czym poruszy następny pokaz? I wreszcie – jaką dobrą wiadomość chcemy przekazać Wam jako redakcja? 

W środę 19.02 na Wydziale Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego sala 2.13 zapełniła się niemal po brzegi. Na projekcję dokumentu w klimacie science-fiction zawitało grono wielopokoleniowe. Najwyraźniej temat sztucznej inteligencji w filmie ,,Hi, A.I/Mój przyjaciel robot” (reż. Isabella Willinger, Niemcy, 2019) interesuje publikę różnorodną (przeczytaj naszą recenzję tutaj). Co więcej, zaobserwować można było realny niedosyt dialogu o maszynach, które naśladują procesy decydujące o inteligencji człowieka. Luźną dyskusję o filmie zdominowały pytania od widzów skierowane do zaproszonych gości, którymi byli antropolog Bartłomiej Brach oraz Michał Brzezicki (SentiOne), na co dzień koordynujący wdrażanie rozwiązań z zakresu sztucznej inteligencji oraz automatyzacji interfejsów konwersacyjnych w firmach. Spotkanie moderowały redaktorki działu Folder z Dokumentami – Anna Snopkowska oraz Julia Niemiec. 

Bartłomiej Brach, Michał Brzezicki, Julia Niemiec, Anna Snopkowska
fot. Joanna Leśnicka

Michał Brzezicki wytłumaczył m.in. jak wygląda programowanie botów konwersacyjnych [program komputerowy, którego zadaniem jest prowadzenie konwersacji z udziałem komputera, który replikuje zachowania ludzkie – red.]. O ile jedna sztuczna inteligencja może uczyć się od drugiej, i tak okazało się, że na końcu kreatywnego projektowania decyzyjność ostatecznie należy do człowieka, który stworzył opisywany chatbox. Nie mniej jednak Brzezicki zaznaczył, że korzystanie z rozwiązań AI [z ang. artificial intelligence – sztuczna inteligencja] znacznie wpływa na postęp technologiczny i pozwala na zaoszczędzenie czasu, który można później poświęcić na udoskonalanie oprogramowania. 

Bartłomiej Brach stwierdził z kolei, że część zawodów jak np. księgowy mogłaby być w pełni zautomatyzowana już teraz. Zwrócił też uwagę na inny aspekt dotyczący projektowania robotów zastępujących ludzi – według niego część maszyn tworzona jest bezużytecznie, ponieważ problemy, które mają one rozwiązywać są w pełni osiągalne do rozwikłania przez sprawdzone działania ludzkie. Jako przykład podał chociażby projekty łączące przedszkola z domami starców. Bez użycia technologii, obydwie grupy mogą realizować swoje odmienne potrzeby (samotność starszych, potrzeba zabawy i edukacji młodszych) w jednym środowisku. 

Dyskusja wielokrotnie krążyła wokół tematów etycznych oraz empirycznych. Padło pytanie o realnie podobieństwo człowieka do robota – ile tak naprawdę w maszynie znajduje się cech ludzkich? Jak zaznaczył jeden z widzów, roboty całkiem dobrze potrafią już rozpoznawać emocje u człowieka, chociażby poprzez analizę mikroekspresji z twarzy. Nie zawsze udaje się to w pełni precyzyjnie. Maszyny, które wchodzą w interakcję z ludźmi (co zostało pokazane w filmie), nie są (jeszcze nie, jak twierdzą wynalazcy) zdolne do odczuwania świata. Nie posiadają autonomicznego ciała ani umiejętności wszechstronnego zrozumienia otaczającej ich rzeczywistości, ponieważ nie mają własnej, superinteligentnej świadomości.

Choć film skupił się głównie na jednostkowych historiach robotów humanoidalnych, czyli takich przypominających człowieka, dyskusja potoczyła się po torach społeczno-politycznych, moralnych, a nawet szczegółowo technicznych. 

Podobnie jak po pokazie styczniowym, wczorajsze spotkanie trwało do ostatniej minuty. 

Wtedy przy okazji projekcji o przemysłowej hodowli zwierząt w USA, czyli „Eating Animals” (reż. Christopher Dillon Quinn, 2017) gościł u nas Marcin Tischner z międzynarodowej organizacji ProVeg, zajmującej się m.in. edukacją żywieniową. 

Po pierwszym, grudniowym pokazie dokumentu o obywatelskim dziennikarstwie śledczym (,,Bellingcat: prawda w czasach postprawdy”, reż. Hans Pool, 2018) o aktualnych kierunkach kina dokumentalnego i kolejnych pokazach opowiedział nam programer Millenium Docs Against Gravity – Wojciech Diduszko. Widzowie otrzymali również dodatkową szansę na zadanie pytań bezpośrednio organizacji Bellingcat. Nowemu Folderowi udało dotrzeć się do jej założyciela, Eliota Higginsa, który odpowiedział na pytania widzów w formie e-mailowej.

Pokazy filmowe Nowy Folder x Against Gravity odbywają się cyklicznie
raz w miesiącu w środę między 18:30 a 20:00.
Po każdej projekcji organizowana jest dyskusja z zaproszonym gościem, która trwa do 21:00.
fot. Anna Snopkowska

Bardzo cieszy nas, że pokazy rosną frekwencyjnie w siłę, że film dokumentalny wzbudza Wasze emocje i zachęca do aktywnej dyskusji. Właśnie po to powstało przecież wydarzenie Nowy Folder x Against Gravity.

Comiesięczną projekcję na tematy aktualne, społecznie ważne i odważne regularnie pogłębiamy poprzez czwartkowe publikacje w dziale Folder z Dokumentami. Jeszcze przed seansem ,,Hi, A.I.” mogliście chociażby odnaleźć u nas podwójną recenzję dokumentów HBO poruszających relację człowieka i robota na rynku pracy.

Zapraszamy do śledzenia naszego magazynu na bieżąco oraz odwiedzania wydarzenia na Facebooku, gdzie aktualizujemy informacje o kolejnych, zawsze otwartych pokazach filmowych.

Na marzec (18.03) zapowiadamy już ,,Hail, Satan?”, festiwalowy hit poddający w wątpliwość wolność słowa w Stanach Zjednoczonych, a także poruszający działalność grup religijnych w USA. 

Na kwiecień, maj i czerwiec zapowiadamy za to, głośno i oficjalnie, że nasza współpraca z Against Gravity zostaje przedłużona, co oznacza kontynuację wydarzenia i jeszcze więcej wartościowego kina dokumentalnego!

Do poczytania i do zobaczenia! 

[fot. wyróżniające: Antek Rokicki]

Twój adres email nie zostanie opublikowany.