Śmierć nie zawsze taka sama

 

Zaczyna się od przejmującego opisu odchodzenia. Od obecności, która z każdym kolejnym dniem traci odcienie życia. Od umierania wypieranego ze świadomości, zamkniętego między aluzjami, ukradkowymi spojrzeniami i wypowiadanymi szeptem pytaniami. Ten wstęp pokazujący, jak autor mierzył się ze śmiercią swojej przyjaciółki i agentki, ma wyjaśnić sens powstania książki. Trudno mi jednak oprzeć się wrażeniu, że jest jej najmocniejszym punktem.

 

Obecność

 

Bez cienia przesady można chyba powiedzieć, że Remigiusz Grzela jest specjalistą od przeprowadzania wywiadów. W Polsce mamy takich dziennikarzy kilku, w porywach kilkunastu. Nagradzanych, chwalonych, czytanych i słuchanych. Są Grzegorz Sroczyński, Donata Subbotko, Dariusz Zaborek, Anna Wacławik-Orpik…, kiedyś Teresa Torańska i Barbara Łopieńska. Ale zrobienie dobrej rozmowy a zrobienie serii dobrych rozmów na określony temat, takich, które złożą się w książkę, to dwie zupełnie różne sprawy. Bardzo mocno czuć to w „Obecności” Grzeli.

 

Jego zbiór wywiadów o śmierci i sprawach ostatecznych jest nierówny. Niektóre z rozmów to perełki, jak ta z Krystyną Jandą – niemalże intymna opowieść o odchodzeniu ukochanego męża aktorki – operatora Edwarda Kłosińskiego i życiu po życiu, już bez niego, za to z wspomnieniami i elementami metafizyki. Chyba więc nieprzypadkowo to właśnie ten tekst, nawet pomijając siłę, także marketingową, nazwiska Jandy, pojawia się zaraz po przejmującym, osobistym wstępie autora.

 

W kolejnych wywiadach nie udaje się już bowiem osiągnąć takiej bliskości czytelnika z bohaterem. Nie chcę wyrokować, czy to bardziej kwestia otwartości i podejścia rozmówców, relacji, które łączyły ich z Grzelą przed wywiadem, czy wreszcie celu, który autor chciał w swoim zbiorze osiągnąć. Bardziej zależało mu na pokazaniu, jak sobie radzić z odchodzeniem kogoś bliskiego, momentem straty czy codziennym zmaganiem się z tym, że tej drugiej osoby nie ma już obok? Są też w „Obecności” rozmowy, w których na pierwszy plan wysuwa się wspólne życie (np. gdy Maria Iwaszkiewicz opowiada o Bogdanie Wojdowskim). Są i takie, które przeradzają się w minisesję terapeutyczną o relacjach łączących rozmówców Grzeli ze zmarłymi bliskimi (np. Zuzanna Janin opowiadająca o mamie – Marii Anto).

 

Niedosyt czuję po przeczytaniu wywiadu z Alicją Kapuścińską. Autorowi nie udaje się otworzyć żony reportera na tyle, by powiedziała coś więcej niż w rozmowach wcześniejszych, przeprowadzanych przez innych dziennikarzy.

 

Niedosyt czuję też po lekturze historii Ruty Wermuth-Burak. Opowieść o jej wojennych i powojennych losach to materiał na znakomity reportaż, może film dokumentalny. Wywiad to w tym przypadku gatunek moim zdaniem niewystarczający, zbyt ograniczony. Mógłby posłużyć raczej jako punkt wyjścia do prezentacji tej niesamowitej historii.

 

Wojna i holocaust w pewnym momencie zresztą zaczynają w zbiorze Grzeli dominować. A przez to przysłaniać inne wątki. Przytłaczać je skalą cierpienia i okrucieństwem. Pozbawiać rozmowy o obecności / nieobecności zmarłych bliskich uniwersalności. Bo jak we wspomnieniach zagłady i doświadczeniach wojny odnaleźć ponadczasowe prawdy o śmierci? Jak po lekturze takich historii powiedzieć, że w obliczu odchodzenia najważniejszych osób w naszym życiu wszyscy jesteśmy równi, jednakowo bezbronni i bezradni, bez względu na grubość portfela czy liczbę ludzi kłaniającym się nam na ulicy?

 

Mam też wrażenie, że Grzela wpadł w swojej książce w jeszcze jedną pułapkę – pisania o tym, co bliskie i znane. Tak jak chirurg z zasady nie operuje członków swojej rodziny, tak dziennikarz nie opisuje tego, co sprawia, że jego życie osobiste i zawodowe nadmiernie się przenikają. Tymczasem autor stracił przyjaciółkę i agentkę, a potem zapytał dziesięć osób o ich doświadczenia w obliczu podobnej straty. Wstęp do zbioru rozmów kończy zdaniem: „Muszę wierzyć w Obecność”. Być może dlatego jako czytelnik czuję czasami w wywiadach Grzeli brak dystansu do poruszanej materii (nie mylić dystansu z brakiem wrażliwości) i zbytnie przywiązanie do szukania w refleksjach swoich rozmówców tytułowej obecności tych spośród ich bliskich, którzy już nie żyją.

 

Grzela przeprowadził wywiady, które – owszem – niejednokrotnie poruszają i powodują pojawienie się na plecach ciarek, ale które nie do końca się bronią się jako książka.

 

 

Agnieszka Kapela

 

 

„Obecność. Rozmowy”
Autor: Remigiusz Grzela
Wydawnictwo: Drzewo Babel