Centrum Kapuścińskiego

W polskiej prasie jest coraz mniej miejsca, czasu i pieniędzy na reportaż. Teksty dokumentujące i opisujące świat powoli przenoszą się z periodyków do książek.

 

O skutkach tego procesu rozmawiali jurorzy Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki: Magdalena Grochowska, Olga Stanisławska i Maciej Zaremba Bielawski. Spotkanie poprowadził reporter i dziennikarz Włodzimierz Nowak. Autorów gościła Duża Scena Teatru Powszechnego w Warszawie, w ramach spotkań kończących Międzynarodowy Festiwal Literacki Apostrof, który trwał od 14 do 20 maja.

 

Dyskusję otworzyła rozmowa o tym, jaką rolę pełni reportażysta i reportaż.

 

Jeśli reporter ma tłumaczyć świat to znaczy, że sam już go zrozumiał. Wielką zaletą reportażu jest to, że stawia pytania, nie musi się zamknąć konkluzją, otwiera przestrzeń do namysłu. Dzięki temu pozwala czytelnikowi samemu coś zrozumieć – mówiła Olga Stanisławska.

 

Maciej Zaremba Bielawski stwierdził: – Reporter, nawet jak nie ma ambicji tłumaczyć świata, to musi mieć świadomość, że to robi. Nie powinniśmy udawać, że przekazujemy obiektywną prawdę. Nie ma dobrego tekstu bez hipotezy, ona może się w połowie tekstu rozlecieć, ale zawsze jest jakaś wizja, która, zdaniem reportera, jest niezbędna. – Dalej mówił za myślą Ryszarda Kapuścińskiego o tym, jaki powinien być reporter. – Dobry reporter jest trochę jak dziecko. Dzieci i poeci mają to do siebie, że się dziwią. Mnie to przychodzi z coraz większą trudnością, bo się przyzwyczajam do tego, co wokół. Jak do końca stracę umiejętność dziwienia się to przestanę pisać, bo nie będę miał wtedy żadnej motywacji – zakończył.

 

 

Uczestnicy dyskusji opisali reportera jako osobę, która powinna być otwarta na otaczający i zmieniający się świat, a w toku rozważań doszli do wniosku jakoby dziennikarze tacy nie byli Powinniśmy włożyć buty konserwatysty, żeby być zdolnymi do dialogu – stwierdziła Magdalena Grochowska.

 

Na ogół jest tak, że dziennikarze mają mentalność emancypatorską, jesteśmy za wolnością. Polski reportaż na przestrzeni ostatnich 20 lat jest o ludziach, którzy próbują się z czegoś wyzwolić. Chyba zabrakło nam wyobraźni konserwatywnej, która jest przeciwieństwem tej wrażliwości wolnościowej. Tak jest nie tylko w Polsce. Podobnie stało się w innych krajach, dziennikarze nie potrafili narysować społeczeństwa, które zrodziło Trumpa. To, że dziennikarze mają lewicowe poglądy się potem mści, ponieważ pewnych pytań nie zadajemy – mówił Maciej Zaremba Bielawski.

 

W oparciu o badania wyświetleń i czasowych odsłon tekstów w internecie Maciej Zaremba Bielawski powiedział, że w naszym kraju rośnie popyta na pogłębiony reportaż: – Te sążniste, na cztery kolumny mają lepszą poczytność niż sensacyjne informacje. Jednak żeby wyprodukować niektóre reportaże potrzeba nawet sześciu miesięcy, a redakcji nie stać na takie teksty. Dlatego reportaż przeprowadza się z gazet do książek. To działa na jego niekorzyść, bo potrzebuje on redaktora i bezpośredniego kontaktu z czytelnikiem – mówił.

 

Idzie walec w postaci komercjalizacji reportażu i sprowadzeniu go do produktu, który ma się dobrze sprzedać. Nie wiem, jak się to skończy, ale boję się tego wyznała Magdalena Grochowska.

 

 

Tekst i zdjęcia: Monika Tułodziecka

Please Enter Your Facebook App ID. Required for FB Comments. Click here for FB Comments Settings page

Zobacz też:
Chłopiec z Placu Broni

Chłopiec z Placu Broni

Prezentujemy pierwszy fragment naszej książki "Bratanki. 11 niezwykłych portretów"
Prof. Wolny-Zmorzyński: Aleksijewicz dopuściła do głosu każdego pokrzywdzonego

Prof. Wolny-Zmorzyński: Aleksijewicz dopuściła do głosu każdego pokrzywdzonego

Wywiad Agnieszki Kapeli
Koczownicy z dachu świata

Koczownicy z dachu świata

Fotoreportaż z Czangtangu

Name required

Website